Aktualizacja 12.03.2024
Moi Drodzy, dziękuję Wam z całego serca za pomoc dla tych maluszków. Dzięki Wam wróciły już do zdrowia i w końcu mogły wyjść z kliniki. W związku z tym szukają swoich domów adopcyjnych, w których zostaną otoczone miłością i troską 😊
Jeśli jesteście zainteresowani adopcją zapraszamy do kontaktu z nami pod numerem 882 032 002. Będziemy również wdzięczni za każde udostępnienie tej informacji.
Pomóżmy znaleźć tym bidulkom kochających i odpowiedzialnych opiekunów!








Przekaż darowiznę z hasłem SZCZENIAKI na konto:
Pomagam szczeniakom
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 07.02.2024
Kochani, niestety jeden z maluszków nie dał rady… Pożegnaliśmy Czarnulka, którego ciałko było zbyt słabe i przeszło zbyt wiele. Nadal walczymy o życie pozostałych szczeniaków. Wciąż pozostają one pod opieką weterynarzy w klinice.
Z całego serca prosimy o dalsze wsparcie, ich życie nie może się tak skończyć. Bez Was nie będziemy w stanie kontynuować leczenia, koszta zaczynają być zbyt wysokie…

1 lutego 2024
„Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie…” – Janusz Leon Wiśniewski Przychodzi czasami taki dzień, że wszystko się załamuje, kończy się świat…
Pieski, które znaleźliśmy na działce, straciły swoją ukochaną mamusię, która dotychczas o nie dbała, dawała ciepło oraz była dla nich wszystkim. Leżała obok nich martwa… Serce mamusi zastygło, ciało stało się zimne, a jej ostatnie tchnienie było dla nich ostatnim dotykiem bezpieczeństwa.
Teraz wszędzie zapanowała głucha cisza, a pozostał, tylko mróz, samotność, strach przed kolejnym dniem oraz głęboki smutek, łamiący ich malutkie serduszka na pół. W ich cichym świecie, pełnego bólu i cierpienia, można usłyszeć wołanie serc, które pragną jedynie bezpieczeństwa i miłości. Ich zrozpaczone spojrzenie mówi samo za siebie… Leżała obok nich martwa, już nie przytuli ich swoim ciepłem, a pozostawiła jedynie pustkę.
To nie, tylko koniec ich bezpiecznego świata, to także rodzaj smutku, który muszą pokonać. Jednak w tym miejscu, lista ich problemów się nie kończy. Zabraliśmy te bezbronne maluchy do kliniki weterynaryjnej. Szczeniaki borykają się z nużeńcem, pasożyty dosłownie zjadają je od środka. Zadziałaliśmy od razu, pieski dostały lekarstwa oraz kroplówki. Były odwodnione, niedożywione, a ich maleńkie ciała wykańczały pasożyty. Jednak to nie koniec leczenia, są tak zarobaczone, że póki co muszą pozostać w lecznicy pod stałą obserwacją. Ich ciałka są wyniszczone, musimy zakupić mnóstwo leków, karmy, suplementów oraz witamin, aby postawić je na cztery łapki. Kochani, bardzo prosimy o pomoc dla tej bezbronnej czwórki szczeniąt, bez Was sobie nie poradzimy.
Mamy obecnie wiele zwierząt, które są pod naszą opieką. Żadnego nie chcemy zostawić bez pomocy, ale aby uratować świat taki wielu istnień, również potrzebujemy Was. Razem działamy cuda, w jedności jest siła i moc.
Drodzy przyjaciele, dziękujemy za Wasze dobre i szlachetne serca.
Teraz Waszej szczodrości potrzebują te maluszki! Razem możemy wprowadzić zmianę i zapewnić im lepsze życie. Każda złotówka, najmniejszy gest w postaci udostępnienia, przyczynia się do ocalenia tych małych istnień.





