Aktualizacja 04.11.2025
Cześć ludzie, to ja, Soraja! 🐾
Mam super wieści! Wyszłam już z kliniki i bardzo się cieszę. Lekarze byli w porządku, ale przyznam szczerze – w klinice trochę się nudziłam… 😅 Wyciągnęli mi już te „wstrętne” igły z łapki i mam chodzić ostrożnie, więc jeszcze nie mogę poszaleć, ale najważniejsze, że już jestem w moim domku tymczasowym! 🏡 Mam swoje miejsce, dobrych ludzi wokół i w ogóle – w domu jest o wiele fajniej niż w klinice. Nie słyszę, ale wszystko czuję i czuję, że jestem tu kochana i akceptowana. Jestem tak samo szczęśliwa i radosna jak każdy inny „normalny” psiak. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, które mi okazaliście. To dzięki Wam mogę być tutaj, w bezpiecznym miejscu, i powoli dochodzić do siebie. Pozdrawiam Was merdaniem ogonka 🐶
Wasza Soraja
Przekaż darowiznę z hasłem SORAJA na konto:
RATUJĘ SORAJĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 06.10.2025
Soraja jest już po operacji. Ortopeda zespoił złamaną łapkę i unieruchomił ją specjalną konstrukcją, dzięki której kość będzie mogła się prawidłowo zrastać. Teraz nasza dzielna dziewczynka powoli dochodzi do siebie pod czujnym okiem lekarzy.
Dziękujemy Wam z całego serca za dotychczasowe wsparcie – to właśnie dzięki niemu mogliśmy zawalczyć o jej życie i zdrowie. ❤️ Prosimy, nie zapominajcie o Sorai. Przed nią jeszcze długa droga do pełnej sprawności, a my możemy ją przejść razem z nią. Każda pomoc, nawet najmniejsza, daje jej szansę na lepsze jutro.


JEJ HISTORIA
Wyobraź sobie samotną istotkę leżącą przy ruchliwej drodze, w potwornym bólu. Nikt nie wie, jak długo tam była, jak bardzo cierpiała, jak bardzo bała się o swoje życie. W takim stanie została znaleziona Soraja. Najprawdopodobniej została potrącona przez samochód. Gdyby nie czujność i szybka reakcja naszego wolontariusza, który ją zabezpieczył, jej historia mogłaby skończyć się tragicznie.
Soraja trafiła do kliniki w stanie krytycznym. Lekarze zdiagnozowali złamaną łapę i stłuczone narządy wewnętrzne. Z bólu psinka nie mogła się ruszać ani oddać moczu, dlatego od razu założono jej cewnik. Zdjęcia rentgenowskie wykazały złamanie łapy, które zostało zoperowane w trybie pilnym. Jej stan wciąż pozostaje bardzo poważny. Każdy ruch, każda decyzja w klinice to walka o jej zdrowie i życie.
Ale to nie koniec dramatu. Soraja nic nie słyszy – najprawdopodobniej w wyniku silnego uderzenia, ale nie mamy pewności. Jesteśmy w trakcie diagnostyki tej przypadłości. Jej świat, który kiedyś znała, jest teraz cichy i obcy. Każda chwila to ból, strach i niepewność. Czuje się zagubiona, a każdy najmniejszy dźwięk, który mogłaby usłyszeć, jest teraz dla niej niedostępny.

Przed nią długa droga do zdrowia. Soraja pozostanie pod czułym okiem specjalistów. Na pewno będzie potrzebowała karmę premium oraz suplementów, które pomogą jej odzyskać siły. Każdy dzień rekonwalescencji to walka o powrót do życia, którego powinna doświadczyć od samego początku.
Mimo cierpienia Soraja jest niezwykle dzielna. Walczy o każdy oddech, każdy ruch, każdą chwilę, w której może poczuć choć odrobinę bezpieczeństwa i miłości. I my możemy jej w tym pomóc. Każda złotówka przybliża ją do momentu, gdy znów będzie mogła biegać, merdać ogonem i cieszyć się światem – światem, który teraz ją zawiódł, ale który może stać się dobry.
Nie pozwólmy, by cierpienie tej małej dziewczynki poszło na marne. Pomóżmy Sorai przetrwać i odzyskać życie pełne bezpieczeństwa, miłości i radości. Każda, nawet najmniejsza pomoc ma znaczenie – razem możemy dać jej szansę, której tak desperacko potrzebuje.