Aktualizacja 09.12.2025
Kilka dni temu Skubi został przewieziony do innej kliniki na konsultację, aby uzyskać drugą opinię w sprawie jego obrażeń.
Lekarze dokładnie go zbadali i ocenili, że Skubi ma szanse na wyzdrowienie. Jednak, aby tak się stało, konieczna jest kolejna operacja.
Specjaliści stwierdzili, że brzegi rany na szyi muszą zostać przycięte i odpowiednio zabezpieczone, aby uszkodzona krtań mogła w ogóle zacząć się prawidłowo goić. To trudny zabieg, ale niezbędny, by dać Skubiemu szansę na normalne funkcjonowanie.
Dziękujemy, że jesteście z nim — każda dobra myśl, każda złotówka i każda chwila uwagi naprawdę niosą tego malucha do przodu.
Przekaż darowiznę z hasłem SKUBI na konto:
RATUJĘ SKUBIEGO
882 088 834Wyślij SMS o treści
JEGO HISTORIA
❗️UWAGA – Drastyczne treści ❗️
Skubi został znaleziony w pustostanie. Sam. Cichy. Przerażony. W bólu, którego nie potrafimy sobie wyobrazić.
Leżał tam tak, jakby świat o nim zapomniał… jakby nikt już nigdy nie miał po niego przyjść. Nie wiemy, co dokładnie się wydarzyło.
Czy próbował się uwolnić i nieszczęśliwie nadział się na drut…?
A może to los postawił go w sytuacji, której żaden zwierzak nie powinien doświadczyć?
Tego nie wiemy — i nie chcemy zakładać najgorszego. Jedno jest pewne: Skubi cierpiał w samotności z raną, która odbierała mu oddech. Drut wbił się w jego szyję, rozdzierając skórę i uszkadzając ucho.
To musiał być ból, który łamie małe psie serduszko na pół.
A on mimo to walczył…Walcząc o każdy oddech, skomląc cichutko, zagubiony i zupełnie bezbronny.
Kiedy został znaleziony, od razu trafił do kliniki.
Lekarze oczyścili ranę i usunęli drut, ale okazało się, że obrażenia są dużo poważniejsze — uszkodzona została krtań.
Skubi nie może jeść samodzielnie. Musi być karmiony sondą.
Przed nim trudne leczenie i kolejne operacje. To naprawdę ciężki przypadek… ale Skubi ma w sobie ogromną wolę życia. W jego oczach jest coś, co trudno opisać słowami: prośba o pomoc, cicha nadzieja, że tym razem ktoś o niego zawalczy. I my chcemy tę nadzieję spełnić. Skubi zasługuje na życie bez bólu.
Na ciepło, bezpieczeństwo i dotyk dłoni, która nie rani — tylko chroni. Aby to wszystko mu dać, potrzebne są środki na dalsze leczenie, operacje, pobyt w klinice i całodobową opiekę. Dlatego dziś nie prosimy. Dziś z całego serca Was błagamy. Pomóżcie nam uratować Skubiego.
Każda złotówka to krok do jego zdrowia.
Każde udostępnienie to szansa, że ktoś jeszcze otworzy swoje serce. Nie pozwólmy mu cierpieć dłużej.
Pomóżmy mu odzyskać jutro — takie, które będzie już tylko dobre