Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 27.11.2025

Cześć kochani, to ja – Skarbka! 💛

Na samym początku, na szybko ktoś mnie sprawdził, powiedział, że jestem chłopakiem, a ja zawsze byłam dziewczynką! 🤣
Ale przy takich małych kociakach podobno czasem to się zdarza. 🤫
Ale to nie jest najważniejsze, o czym chciałam Wam dziś opowiedzieć.
Najważniejsze jest to, że… mam swój własny domek i kochającą rodzinkę!
Moi nowi rodzice zakochali się we mnie od kiedy pierwszy raz zobaczyli mnie na zdjęciu, a jak dowiedzieli się, że jestem dziewczynką to podwójnie się ucieszyli! Mój tato przyjechał po mnie i zabrał mnie do miejsca, które od razu poczułam jako mój prawdziwy dom. Mam tu wszystko, czego tylko może chcieć mała kotka: mięciutkie, cieplutkie legowiska na każdym kroku, pełno pysznego jedzonka, głaski, przytulanki i tyle miłości, której tak bardzo pragnęłam.

A wiecie co jeszcze? Mam kocie rodzeństwo, oboje z nich nic nie widzi! To, że oni nie widzą, a ja nie mam jednej łapki nie przeszkadza nam w niczym! Razem bawimy się, rozrabiamy, śpimy i poznajemy świat. Jestem naprawdę szczęśliwa.
Dziękuję Wam wszystkim, że mnie wspieraliście, wierzyliście we mnie i pomogliście mi wyzdrowieć. To dzięki Wam dziś mogę dorastać w takim cudownym, bezpiecznym domku. 💛

Wasza Skarbka

Przekaż darowiznę z hasłem SKARBEK na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ SKARBKA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

SKARBEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 05.09.2025

Kochani, mamy dla Was dobre wieści o naszym dzielnym Skarbku 💛
Kikut łapki pięknie się zagoił, a maluch został już zaszczepiony. Ma świetny apetyt, je z ogromnym zapałem i systematycznie przybiera na wadze. Z każdym dniem staje się coraz silniejszy i pełen energii.
Wciąż jednak pozostaje maleństwem.
Operacja oczka nadal przed nim, ale Skarbek musi jeszcze trochę podrosnąć, by było to bezpieczne.
Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie i troskę o tego cudownego kociaka. To dzięki Wam ma szansę na szczęśliwe dzieciństwo i życie pełne miłości 💛

Aktualizacja 27.08.2025

Kikut łapki Skarbka goi się bardzo dobrze – rany są czyste, a maluch z każdym dniem staje się silniejszy.
Niestety, wciąż mamy pewne wyzwania, u Skarbka jest mocno zaawansowana infekcja oka. Operacja będzie możliwa dopiero, gdy kociak trochę podrośnie i nabierze odpowiedniej wagi. Na tą chwilę jest przecież jeszcze tak malutki.
Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają ratowanie Skarbka. Dzięki Wam ten maleńki cud ma szansę dorastać, cieszyć się życiem i w przyszłości biegać na trzech łapkach, mrucząc szczęśliwie w ramionach swojej przyszłej rodziny.

JEGO HISTORIA

Skarbek… Tak właśnie nazwaliśmy to maleństwo. Koci chłopczyk, który gdyby nie cud, nie miałby żadnych szans. Ale on krzyczał, płakał, rozpaczał, tak głośno, jak tylko potrafił, z całych sił swojego drobniutkiego ciała, jakby nawoływał swoją mamę i błagał o pomoc wszystkich wkoło. I tylko dzięki temu został zauważony. Jego głos przebił ciszę opuszczonych obrzeży miasta, rozbrzmiewał echem między zniszczonymi murami budynku, pod którym leżał. Tak został odnaleziony. Sam. Bez mamy. Bez rodzeństwa. Bez ciepła i opieki.
Kiedy ludzie go zobaczyli, zamarli. Jego łapka… Wisiała tylko na fragmencie skóry, oderwana od reszty ciała. Skarbek miał w sobie tyle cierpienia, a jednocześnie tak niesamowitą wolę życia, że trudno było to pojąć. Koci dzidziuś. Jeszcze niepewnie poruszający się po świecie. Jeszcze nie tak dawno karmiony przez matkę – a teraz sam. Ze strasznym bólem i przerażeniem w oczach.

Został natychmiast przewieziony do kliniki. Maleńki, kruchy, rozdygotany. Lekarze zrobili zdjęcie RTG i potwierdzili to, czego się baliśmy – kości łapki są połamane w drobny mak, nie do odratowania. Nie da się jej uratować… Ten malutki koci chłopiec będzie musiał żyć bez jednej łapki. Ale on może żyć.
Skarbek przetrwał coś, co powinno odebrać mu życie. Ale on chce zostać na tym świecie. Dzielnie walczy. Uczy się jeść samodzielnie, tuli się do ciepłego kocyka, oddycha spokojniej, gdy czuje, że nie jest już sam.
Błagamy Was – pomóżcie nam go uratować. Potrzebujemy środków na jego pobyt w klinice, leczenie, które umożliwi mu przetrwać najbliższe tygodnie. Każda złotówka to krok bliżej do tego, by Skarbek mógł żyć, biegać na trzech łapkach, mruczeć w objęciach człowieka, który kiedyś go pokocha.
Skarbek to cud. Ale ten cud nie przetrwa bez Waszego wsparcia.
Prosimy. Pomóżcie.