Aktualizacja 06.10.2025
Halo halo, tu Sirko 🐾🐱
Chciałem Wam zamruczeć parę słów. Wyszedłem już z kliniki i teraz odpoczywam w moim domu. Mój stan jest stabilny, więc mogę powoli wracać do siebie. Na razie trochę się chowam, bo wszystko jest dla mnie nowe i trochę straszne… ale wiecie co? Jestem też bardzo ciekawski 👀😺 i już czuję, że to miejsce jest dobre i bezpieczne.
Moja rodzinka obiecała, że zrobi wszystko, by reszta mojego życia była pełna miłości, troski i opieki 💖. I ja im wierzę – bo już teraz serduszko podpowiada mi, że czeka mnie coś pięknego 🌸✨.
Dziękuję Wam za wsparcie i dobre serca. Bez Was nie byłoby to możliwe. Ślę Wam kocie pozdrowienia i obiecuję, że krok po kroku nauczę się cieszyć nowym życiem 🐱💛.
Z wdzięcznym mruczeniem,
Wasz Sirko 🐾💖

Przekaż darowiznę z hasłem SIRKO na konto:
RATUJĘ SIRKO
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 26.09.2025
Kochani, mamy kolejne cudowne wieści o naszym dzielnym Sirko!
Sirko to teraz piękny, zdrowy kot – jego oczy całkowicie się wygoiły, a futerko odzyskało dawny blask. Został już zaszczepiony i czuje się coraz pewniej w swoim otoczeniu.
Już wkrótce zostanie wypisany ze szpitala i będzie mógł w końcu cieszyć się spokojem, ciepłem i bezpieczeństwem, na które tak długo czekał. To dzięki Waszemu wsparciu Sirko przeszedł wszystkie trudności i wraca do pełni zdrowia. ❤️
Dziękujemy za każdą pomoc i okazane serce – razem pokazaliśmy, że każdy koszmar można zakończyć szczęśliwym zakończeniem.
Aktualizacja 10.09.2025
Kochani, mamy kolejne wspaniałe wieści o naszym dzielnym Sirko!
Kocurek jest już na ostatniej prostej do pełnego zdrowia. Jego rany pięknie się goją, a on codziennie pokazuje swoją niezwykłą siłę i wolę życia.
Już niedługo Sirko zostanie wypisany z kliniki i będzie mógł cieszyć się spokojem oraz bezpieczeństwem w swoim nowym, kochającym domu.
Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie – to dzięki Wam ten cudowny Kocurek mógł tak dzielnie walczyć i powracać do zdrowia!

Aktualizacja 27.08.2025
Kochani, mamy dla Was dobre wiadomości o naszym dzielnym Kocurku.
Sirko zrobił ogromny postęp – zaczął sam jeść! To dla niego wielki krok i znak, że powoli wraca siła i wola życia.
Każdego dnia, dzielnie poddaje się wszystkim procedurom, pozwala lekarzom na wszystko- regularne opatrywanie ran i zastrzyki.
Dreny zostały już usunięte, a rany goją się naprawdę dobrze. To cudownie patrzeć, jak krok po kroku odzyskuje zdrowie i spokój po tym, co przeszedł.
Przed nim jeszcze długa droga, ale wiemy już, że Sirko ma ogromną wolę życia i ogromne serce.

JEGO HISTORIA
Późny wieczór. Ulice ciche, tylko kroki przechodniów odbijały się echem od chodnika. Wracali do domu… gdy nagle, zupełnie niespodziewanie, podbiegł do nich kot. Mały, przerażony, a jego futerko… pokryte krwią i ropą.
Zatrzymali się. Serce ścisnęło ich na widok takiej krzywdy. Nie mogli odejść. Postanowili zawieźć go do najbliższej, jeszcze czynnej kliniki. Nie chciał tak łatwo dać się złapać – bał się, próbował uciekać – ale udało się. Za to jesteśmy im ogromnie wdzięczni.
Poprosili nas o pomoc, a my nie potrafiliśmy odmówić.
W klinice udzielono mu pierwszej pomocy, zrobiono tyle, na ile pozwalały nasze środki. Ból był jednak tak silny, że kociak nie pozwalał się dotknąć. Wyrywał się, uciekał, syczał z przerażenia. Lekarze musieli założyć grube rękawice. W końcu został uśpiony, aby można było ocenić wymiar tragedii.
Okazało się, że Sirko – bo tak go nazwaliśmy – był pogryziony i poraniony od stóp do głów. Rany cięte, głębokie, pokrywające całe ciało. Wszystko trzeba było zaszyć pod znieczuleniem, a w najgorszych miejscach założyć dreny.
Tego, co przeszedł, nawet nie chcemy sobie wyobrażać. To musiało być coś strasznego.
Po długim weekendzie zostanie przewieziony do naszej zaprzyjaźnionej kliniki, gdzie będzie mógł dochodzić do siebie w bezpiecznych warunkach.
Bardzo chcemy mu pomóc. Chcemy, by poczuł, że nie każdy dotyk boli, że ręka człowieka może też głaskać i chronić. Ale sami nie damy rady.
Potrzebne są środki na jego dalsze leczenie, pobyt w obecnej klinice jest bardzo drogi (niestety nie traktują nas z taką wyrozumiałością jak gdzie indziej), leki i materiały opatrunkowe. Prosimy – pomóżcie nam uratować Sirko, pokażmy mu razem, że koszmar już się skończył. Że teraz będzie tylko bezpiecznie, ciepło i bez bólu.
Bo każde życie zasługuje na szansę.