ONA NIE PROSIŁA SIĘ NA TEN ŚWIAT. A JUŻ PŁACI ZA NIEGO BÓLEM 💔

Sani ma zaledwie 6-8 tygodni. To jeszcze kocie niemowlę. Maleńki, rudy promyczek z ogromnymi oczami, w których za każdym razem widzimy to samo pytanie: „Co ja zrobiłam źle?”
NIC. ONA NIE ZROBIŁA NIC.
Najpierw piwnica i uciekanie przed psami. Potem samochód. Uderzenie. I człowiek za kierownicą, który nawet się nie zatrzymał.
Kiedy ją odnaleziono, ledwo się poruszała. Przerażona próbowała jeszcze uciekać, chociaż właściwie nie miała już dokąd.
Dziś Sani jest w szpitalu. Je samodzielnie, załatwia swoje potrzeby, jej łapki zachowały czucie – i właśnie tego trzymamy się z całych sił. Ale ogon jest złamany i nie ma w nim czucia. Potrzebna jest operacja. Lekarze ostrzegają przed ryzykiem martwicy, dlatego tutaj naprawdę nie ma czasu na czekanie.
I W TYM MOMENCIE TO MY CHCEMY KRZYCZEĆ.
Bo z każdym kolejnym dniem trafia do nas następne zwierzę. Kolejny wypadek. Kolejne leczenie. Kolejna hospitalizacja. Kolejne leki, badania, suplementy. A MY JUŻ NAPRAWDĘ NIE WIEMY, SKĄD BRAĆ NA TO WSZYSTKO PIENIĄDZE.
Nie potrafimy jednak spojrzeć na takie maleństwo i powiedzieć: „nie mamy za co, radź sobie sama”.
Sani sama się na ten świat nie pchała. Nie zdecydowała, że urodzi się jako jedno z tysięcy niechcianych kociąt. To ludzie pozwalają rozmnażać się niewysterylizowanym kotom, a później takie maleństwa rodzą się w piwnicach, na działkach, pod blokami. Uciekają przed psami. Giną pod kołami. Albo trafiają do nas – połamane, chore i przerażone.
I TO ONE PŁACĄ ZA LUDZKĄ BEZMYŚLNOŚĆ.
Ale wiecie co? My mimo wszystko nadal wierzymy w ludzi. Bo obok bezmyślności i obojętności jest też ogrom dobra. Są ludzie, na których możemy liczyć zawsze, kiedy grunt usuwa nam się spod nóg. I właśnie do Was kierujemy te słowa.
Sani jest dziś naszym małym, rudym promyczkiem. A Wy bardzo często jesteście promykiem dla nas. ❤️
Dlatego prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o tę maleńką dziewczynkę. Potrzebujemy środków na operację, hospitalizację, dalszą opiekę medyczną, leki, suplementy i wszystko, czego będzie potrzebowała, żeby stanąć na łapki.
A jeśli dziś nie możesz pomóc finansowo – prosimy, nie bierz na swoje barki poczucia, że zrobiłeś za mało. Udostępnij ten post. Prześlij go dalej. Opowiedz komuś o Sani. Być może właśnie dzięki Tobie dotrze do osoby, która będzie mogła jej pomóc.
Nie każdy może wpłacić. Ale każdy może sprawić, że ten mały promyczek dotrze trochę dalej. ❤️
Sani ma dopiero kilka tygodni. Zróbmy wszystko, żeby dopiero zaczynała swoją historię.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.



Przekaż darowiznę z hasłem Sani na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.