
Są dni, kiedy telefon dzwoni bez przerwy, a wiadomości czekają na odpowiedź. Są też dni, kiedy nie wiemy, za co złapać się najpierw. Dlatego prosimy o wyrozumiałość, jeśli czasem nie odbieramy telefonu lub nie odpowiadamy od razu na wiadomość.
Każde zgłoszenie może dotyczyć zwierzęcia potrzebującego pomocy. Każdy telefon może oznaczać kolejne życie, które trzeba ratować. Niestety nie jesteśmy w stanie być jednocześnie wszędzie. Przy ogromnej liczbie zwierząt pod opieką, interwencji i codziennych obowiązków często trzeba podejmować trudne decyzje. Czasami o wszystkim decydują sekundy i minuty.
I właśnie tak wyglądał wczorajszy dzień.
Wolontariusze jechali do lecznicy z kociakiem, który był już pod ich opieką. W drodze natrafili na potrąconą kotkę. Nie było czasu na zastanawianie się. Samochód został zatrzymany, a zwierzę natychmiast zabezpieczone i przewiezione do lecznicy.
Do kliniki dotarły już dwa potrzebujące pomocy zwierzaki. Niestety, na miejscu okazało się, że dla biało-rudego kociaka nie ma już ratunku. Mimo podjętych prób jego obrażenia były zbyt rozległe. Odszedł za Tęczowy Most.
To zawsze bardzo boli. Za każdym razem. I chyba nigdy nie da się przyzwyczaić do takich chwil.
Ale była jeszcze ona.
Safira.
Kotka po bardzo poważnym wypadku komunikacyjnym. Przerażona, cierpiąca i walcząca o każdy oddech. Jej stan od samego początku nie pozostawiał złudzeń – obrażenia były bardzo poważne, a każda kolejna minuta miała znaczenie.
Konieczna była pilna operacja. Siła uderzenia była ogromna. Szczęka Safiry została dosłownie zmiażdżona i poruszała się przy każdym ruchu, jak flaga targana wiatrem. Widok łamał serce. Bez natychmiastowej interwencji nie miała szans na normalne funkcjonowanie.
Lekarze podjęli walkę o jej życie. Konieczne było zadrutowanie szczęki, a podczas operacji okazało się, że obrażenia są jeszcze poważniejsze. Jedno z oczu zostało tak mocno uszkodzone, że trzeba było usunąć je natychmiast.
Dziś Safira żyje.
Ale przed nią wciąż długa i kosztowna droga do zdrowia.
Na razie musi pozostać pod całodobową opieką lekarzy w lecznicy. Czeka ją dalsze leczenie, hospitalizacja, podawanie leków, specjalistyczna karma w formie papek, suplementy oraz stały nadzór weterynaryjny.
To jednak dopiero początek. Przed Safirą kolejne etapy leczenia związane ze złożonym urazem szczęki. Niezbędne będą następne badania, zdjęcia rentgenowskie kontrolujące proces gojenia oraz kolejne zabiegi związane z założonymi drutami i ich późniejszym usunięciem. Dopiero kolejne tygodnie pokażą, jak przebiega zrastanie kości i czy wszystko goi się prawidłowo.
Każdy dzień pobytu w lecznicy, każde badanie, każdy zabieg i każdy lek oznaczają kolejne koszty. Dziś trudno przewidzieć, jak długo potrwa jej leczenie, ale wiadomo jedno – Safira będzie potrzebowała jeszcze bardzo dużo opieki, czasu i wsparcia.
My możemy być przy tych zwierzętach. Możemy je ratować, jeździć na interwencje, spędzać długie godziny w lecznicach, odbierać kolejne zgłoszenia i robić wszystko, co w naszej mocy, aby dać im szansę na życie.
Ale ten łańcuszek pomocy nie utrzyma się bez Was.
To właśnie Wy jesteście jego najważniejszym ogniwem. My możemy trzymać go w dłoniach, ale to dzięki ludziom dobrej woli nie rozpada się on każdego dnia.
Bo pomoc to nie tylko leczenie. To także paliwo, które pozwala dotrzeć do potrzebującego zwierzęcia. To transport do lecznicy, specjalistyczna karma, leki, środki opatrunkowe, rachunki i dziesiątki codziennych wydatków, których często nie widać na zdjęciach i w publikowanych historiach.
Dlatego tak bardzo prosimy – bądźcie z nami. Bo tylko razem możemy pomagać. Tylko razem możemy sprawić, że takie zwierzęta jak Safira dostaną swoją szansę na życie.
Takich sytuacji nie da się zaplanować. Nigdy nie wiemy, czy wracając z jednej interwencji, za chwilę nie trafimy na kolejne zwierzę potrzebujące ratunku. Nie wiemy też, jakie koszty przyniesie następny dzień.
Dlatego dziś z całego serca prosimy o wsparcie dla Safiry.
Każda wpłata pomoże opłacić jej leczenie, pobyt w klinice, leki i wszystko to, czego będzie potrzebowała, aby wrócić do zdrowia. Każde udostępnienie daje szansę, że informacja o jej tragedii dotrze do kolejnych osób o wielkich sercach.
Nie pozwólmy, aby zabrakło środków na walkę o życie kotki, która już tak wiele przeszła.
Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam możemy być tam, gdzie pomoc jest potrzebna najbardziej.
❤️ Pomóżmy Safirze zawalczyć o nowe życie
Przekaż darowiznę z hasłem SAFIRA na konto:
RATUJĘ SAFIRĘ
882 088 834