Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK
Aktualizacja 11.04.2024 
Moi Drodzy, sytuacja na Ukrainie nadal jest bardzo ciężka. Przez wojnę cierpią wszyscy – ludzie i zwierzęta.

W wielu miejscach każdy dzień jest walką o przetrwanie. W schroniskach dla zwierząt brakuje karmy dla psów i kotów. Mimo to niektórzy ludzie starają się pomagać tym bezpańskim, głodnym zwierzętom. Część z nich została porzucona na początku wojny, gdy ludzie uciekali z kraju a część z nich nigdy nie miała domu.

Niedawno pojechał kolejny transport z karmą do Zaporoża. Niestety, to tylko kropla w morzu potrzeb. Chcemy ruszyć z kolejną dostawą najpotrzebniejszych rzeczy, ale zwyczajnie nie mamy pieniędzy aby to zrobić.

Spójrzcie na te biedne pyszczki. Nie możemy pozwolić im tak cierpieć! Prosimy, o chociaż najmniejsze wsparcie. Każda złotówka jest dla nich możliwością napełnienia pustych brzuszków!

Dagmara

Poszkodowane psy z Ukrainy

Przekaż darowiznę z hasłem POMAGAM na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

POMAGAM

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

PUCHATEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ
 

Aktualizacja 02.04.2024 

Moi drodzy, zgodnie z zapowiedziami nasza ekipa wyruszyła do Zaporoża z kolejną misią niesienia pomocy.

Wieziemy spore zapasy karmy dla zwierząt, oraz rzeczy dla ludzi, które mają pomóc im przetrwać te ciężkie chwile, w których ich kraj niszczony jest przez wrogie wojska.

Pamiętamy, że żadna z tych rzeczy nie byłaby możliwa bez Waszej ogromnej pomocy, za co bardzo Wam dziękujemy.

Jednocześnie jesteśmy zmuszeni prosić o dalsze wsparcie. Chcemy dalej nieść pomoc tym, którzy tego potrzebują, ale bez Was to się nie uda. 

Dagmara

Szanowni Państwo, kolejny rok wojny minął, kolejne setki tragedii, cierpień i niewinnych śmierci za nami. Inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego 2022. Ta data na zawsze zostanie zapisana na kartach historii. Po obu stronach, według opublikowanych raportów liczba zabitych i rannych żołnierzy dochodzi już do pół miliona. 

W tym czasie domy potraciło setki tysięcy ludzi i zwierząt, część z nich wylądowało na ulicy, a część z nich zginęło z powodu głodu i braku schronienia. Dane mówią o kilku milionach zwierząt, tak naprawdę ciężko jest określić ile dokładnie ich było. Codziennie śmierć ponoszą kolejni, niewinni, młodzi ludzie, którzy walczą za swój kraj. Idąc ulicami miast oraz wsi, możemy zobaczyć zdjęcia poległych, młodych mężczyzn, jest ich bardzo dużo. Alejki z ich zdjęciami, częściami garderoby, rzeczami, które bliscy kojarzą i zostawiają ku czci ich pamięci, często mają kilkaset metrów. To prawdziwe aleje pełne traum i łez.

Poza żołnierzami, życie traci również ludność cywilna, która nie jest niczemu winna. Są wśród nich też dzieci, które umarły albo straciły swoje domy, bliskich i całe bezpieczeństwo, którym były do tej pory otoczone. Część z nich dzisiaj to sieroty i tylko nieliczne mają zapewnione dach nad głową i w miarę bezpieczny byt. Nadal codzienne życie na miejscu to walka z przeciwnościami losu i wieczny strach. Codzienne obawy dorosłych, kiedy ich dziecko wychodzi z domu, czy w ogóle wróci. Strach i życie w takiej rzeczywistości to koszmar, który nikomu z nas nie powinien się przytrafić. W sklepach często brakuje żywności, a w aptekach podstawowych leków, które są niezbędne do przeżycia. Ludzie w odróżnieniu od zwierząt, potrafią jeszcze znaleźć rozwiązanie na trwające problemy.

Mimo to nadal też potrzebują wsparcia, by dalej walczyć i żyć z nadzieją na lepsze jutro. Statystyki niech będą głosem milionów potrzebujących, a nasze serca niech przemawiają przez emocjonalny tekst, mobilizując do solidarności i pomocy. Wśród dźwięków artyleryjskich bomb i bólu ludzkich serc, niech nasze myśli zawitają także do bezbronnej populacji zwierząt na Ukrainie. Tam, gdzie chaos wojny zdaje się nie znać granic, zwierzęta błąkają się, pozostawione własnemu losowi, walcząc o każdy oddech życie. Część mieszkańców stara się zrobić wszystko, aby pomóc zwierzętom i zmniejszyć ich cierpienie. Palą dla nich ogniska i tworzą przytułki, gdzie zostają przygotowane posiłki. Mimo skrajnej biedy i ubóstwa, nie brakuje serca dla najbardziej poszkodowanych i osamotnionych zwierząt. Na ulicach miast i wsi, psy i koty, które kiedyś cieszyły się ciepłem miru domowego, teraz błąkają się zranione, przerażone i głodne. Ich spojrzenia mówią więcej niż słowa, opowiadając historię cierpienia i utraty.

Tym apelem chcemy poruszyć wszystkie szlachetne serca, które tak samo jak my uważają, że nie ma miejsca w XXI wieku na tak okrutnie działanie jakim jest wojna i terroryzm. Obojętność, gdy komuś dzieje się krzywda, to ciche przyzwolenie na takie postępowanie. Wspólnie chcemy, zebrać jak największą ilość środków na pomoc dla tych biednych zwierząt i ludzi, by wesprzeć ich w tej nierównej walce. Chcemy odwiedzić ich kolejny raz i dostarczać regularnie pomoc. Zebrane środki, pozwolą nam na zakup potrzebnych leków, żywności, kocy, poduszek, namiotów, śpiworów, karmy dla zwierząt, pokrycia ich leczenia, kastracji, odrobaczenia oraz niezbędnych rzeczy do codziennego życia.

Wszystkie stworzenia zasługują na szansę na życie bez strachu i ciągłego cierpienia. Bez obaw o każdy dzień, gdy ich świat wydaje się zawieszony na krawędzi chaosu. Zwierzęta oraz ludzie na Ukrainie czekają na nasze serca pełne empatii i życzliwości. Ich ilość cały czas wzrasta, a ludzkich tragedii codziennie przybywa. Nikt z nas nie chciałby obudzić się w takiej rzeczywistości, w kraju objętym wojną, gdzie budzikiem stają się alarmy i syreny, które ostrzegają przed kolejnym nalotem.

W tych chwilach rozpaczy, gdy wszelka nadzieja zanika, a kolejny rok wojny mija, niech nasze serca płoną z determinacją, by im pomóc. Los tych ludzi i zwierząt, jest spleciony z losem kraju, a my jako wspólnota, możemy być ich jedyną i być może ostatnią deską ratunku.