Aktualizacja 05.11.2025
Miau, miau! Tu wasza dzielna kotka Psotka! 🐾💖
Jestem po długim, wyczerpującym leczeniu i czuję się już dobrze, a dodatkowo moje dobre samopoczucie potęguje to, że jestem w super domu, a sami wiecie, że nastawienie i psychika ma bardzo duże znaczenie. Trafiłam do cudownego, kochającego i wspaniałego domu.
Wysyłam Wam pozdrowionka prosto z mojego domku – pełnego psot, szaleństw i miłości 🏡💕
Wasza Psotka 😽🌸
Przekaż darowiznę z hasłem PSOTKA na konto:
RATUJĘ PSOTKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 09.10.2025
U Psotki wszystko dobrze się goi. Jej maleńkie ciałko powoli wraca do zdrowia. Jest silna, dzielna i każdego dnia coraz bardziej pokazuje, jak bardzo chce żyć i cieszyć się światem.
Dziękujemy z całego serca za dotychczasowe wsparcie – to dzięki Wam Psotka dostała szansę na życie pełne bezpieczeństwa, miłości i spokoju. Prosimy, trzymajcie za nią dalej mocno kciuki, bo choć przed nią jeszcze długa droga do pełnej regeneracji, każdy dzień przynosi coraz więcej nadziei i uśmiechu.
Psotka pokazuje nam, że nawet po największym cierpieniu można zacząć odzyskiwać radość i zaufanie do ludzi. 💛

JEJ HISTORIA
Psotka to malutka, cudowna koteczka. Kiedy na nią patrzymy, trudno uwierzyć, że to kruche kocie dziecko zdołało przeżyć więcej bólu i cierpienia niż niejeden zwierzak przez całe swoje życie.
Znaleziono ją na ulicy. Ktoś zwrócił na nią uwagę, bo miała zakrwawiony ogon i tylne łapki… Widok był przerażający. Psotka cichutko walczyła o życie, nie mając już siły nawet prosić o pomoc.
W lecznicy diagnoza okazała się dramatyczna – wypadnięty odbyt. Lekarze nie mogli czekać ani chwili, trzeba było operować natychmiast. Na stole operacyjnym okazało się, że operacja przyszła w ostatnich chwilach, ponieważ część jelit była już martwa. Tylko szybka interwencja uratowała jej życie. Wszystko zostało zszyte, naprawione, ale teraz wierzymy w to, że wszystko będzie dobrze i razem musimy trzymać mocno kciuki, by organizm Psotki poradził sobie po tym zabiegu.
To jednak nie koniec. Badania wykazały, że Psotka wcześniej musiała przejść przez piekło – ktoś ją musiał bardzo skrzywdzić. Ma stare, zrośnięte złamania: szczęki, łapki i miednicy. Jej malutkie ciałko nosi w sobie ślady bólu i cierpienia, jakie trudno sobie nawet wyobrazić. Nie wiemy, jakim cudem udało jej się przetrwać tamten koszmar.

Dziś Psotka ma szansę. Dzięki szybkiemu zabiegowi dostała od losu drugą szansę – ale przed nią jeszcze długa droga. Na tą chwilę Psotka pozostanie w lecznicy. Chcemy zapewnić jej wszystko, co najlepsze, najlepszą karmę, super suplementy i fachową opiekę.
Prosimy Was z całego serca – pomóżcie Psotce odzyskać życie, na jakie zasługuje każde maleńkie kocie dziecko. Wspólnie możemy sprawić, że zamiast cierpienia, w jej oczach pojawi się radość i spokój.
Każda złotówka to krok ku temu, by Psotka mogła zapomnieć o piekle, które zgotował jej człowiek, i uwierzyć, że teraz będzie już tylko lepiej.