Aktualizacja 19.01.2026
Moka i Luna mają już to, o czym marzy każdy psiak — swój dom i swojego człowieka 🏡🐾
Ale… nie wszystkie historie mają jeszcze swój finał.
Na swojego człowieka wciąż czekają:
🐶 Elmo – wspaniały chłopak
🐶 Ramen – drugi z cudownych chłopaków
🐶 Nori – urocza dziewczynka
Jak na szczenięta przystało, cała trójka to energia, radość, beztroska i totalne szaleństwo 💥
Każdy dzień to odkrywanie świata, nauka i zabawa na 200%!
Maluchy mają obecnie 10 tygodni i są:
✔️ odrobaczone
✔️ posiadają książeczki zdrowia

W przyszłości będą wymagały: kompletu szczepień
obowiązkowej kastracji/sterylizacji
Szukamy dla nich odpowiedzialnych domów, które wiedzą, że szczeniak to nie tylko słodycz i przytulasy, ale też wychowanie, nauka, czas, cierpliwość i ogrom miłości
Jeśli jesteś gotowy/gotowa na piękną przygodę — czasem bez instrukcji obsługi, pełną wyzwań,
ale też psiej radości i bezwarunkowej miłości — zapraszamy Aby adoptować:
Prosimy o wypełnienie formularza adopcyjnego.
W formularzu należy wpisać imię szczeniaka, którego dotyczy ankieta.
Może właśnie Elmo, Nori albo Ramen czekają na Ciebie?
Przekaż darowiznę z hasłem Piranie na konto:
RATUJĘ PIRANIE
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 19.01.2026

Dostaliśmy informację o pięciu szczeniakach, które żyły na wiosce.
W pięknym domu… ale o bardzo zimnym sercu właściciela. Bo wciąż dla wielu ludzi pies to „tylko pies”.
Jego miejsce to buda, szopa albo stodoła.
Ma sobie radzić sam. Bez czułości, bez troski, bez empatii.
Suche, okrutne podejście, które łamie serce 💔 Suki nie są sterylizowane – to nagminny problem. A potem pojawia się „kłopot”: pięć szczeniaków, każdy jakby po innym ojcu. Zagrożenie dla matki, zagrożenie dla maluchów.
Dla nas – bezsenne noce. Bo wiedzieliśmy, że nie możemy odwrócić wzroku. Musieliśmy im pomóc. Byliśmy w stałym kontakcie z osobą, która opiekowała się nimi podczas nieobecności właściciela. Kiedy tylko wrócił udało nam się je zabezpieczyć i zabrać w bezpieczne miejsce. Ogromną ulgą jest to, że zdążyliśmy jeszcze przed potężnymi mrozami. Bo życie w budzie albo ciemnej, zimnej komórce dla takich maleństw to wyrok.
Cichy. Niewypowiedziany. Śmiertelny. Kolejnym wyzwaniem było znalezienie domu tymczasowego.

I tutaj wydarzył się cud 💙 Paulina – dziękujemy Ci z całego serca, że przyjęłaś pod swój dach tę piątkę małych „piranii”!
Że znów mogliśmy na Ciebie liczyć. Że dałaś im ciepło, bezpieczeństwo i miłość. Na ten moment maluchy zostały odrobaczone…
To, co z nich wychodziło 🪱🪱🪱, przerosło nasze najgorsze wyobrażenia. Trudno uwierzyć, że w tak maleńkich ciałkach może być tylu intruzów. Przed nimi jeszcze kolejne procedury medyczne. A już za chwilę zaczniemy rozglądać się za najlepszymi, odpowiedzialnymi domami – takimi na całe życie 🏡 Dziś jednak bardzo prosimy o pomoc.
Bo te małe piranie przejadają dosłownie wszystko 😅 Jedzenie znika w sekundę, podkłady znikają hurtowo. Potrzebują misek, zabawek do gryzienia, podstawowych rzeczy… Potrzebujemy pomocy razy pięć. Prosimy o wsparcie dla tych małych cudów. Każda złotówka ma znaczenie.
Każda to krok dalej od zimnej budy, od obojętności, od cierpienia. Dziękujemy, że jesteście z nami.❤️Wierzymy, że wszyscy znowu razem damy radę, jesteście wspaniali i niezastąpieni!