Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 19.01.2026

 
🧡 Cudowne wieści z adopcyjnego świata! 🧡
Moka i Luna mają już to, o czym marzy każdy psiak — swój dom i swojego człowieka 🏡🐾
Ale… nie wszystkie historie mają jeszcze swój finał.
Na swojego człowieka wciąż czekają:
🐶 Elmo – wspaniały chłopak
🐶 Ramen – drugi z cudownych chłopaków
🐶 Nori – urocza dziewczynka
Jak na szczenięta przystało, cała trójka to energia, radość, beztroska i totalne szaleństwo 💥
Każdy dzień to odkrywanie świata, nauka i zabawa na 200%!
Maluchy mają obecnie 10 tygodni i są:
✔️ odrobaczone
✔️ posiadają książeczki zdrowia

W przyszłości będą wymagały:
🔸 kompletu szczepień
🔸 obowiązkowej kastracji/sterylizacji
Szukamy dla nich odpowiedzialnych domów, które wiedzą, że szczeniak to nie tylko słodycz i przytulasy, ale też wychowanie, nauka, czas, cierpliwość i ogrom miłości ❤️
Jeśli jesteś gotowy/gotowa na piękną przygodę — czasem bez instrukcji obsługi, pełną wyzwań,
ale też psiej radości i bezwarunkowej miłości — zapraszamy 🐾
📌 Aby adoptować:
Prosimy o wypełnienie formularza adopcyjnego.
W formularzu należy wpisać imię szczeniaka, którego dotyczy ankieta.
Może właśnie Elmo, Nori albo Ramen czekają na Ciebie? 🤍🐶

Przekaż darowiznę z hasłem Piranie na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ PIRANIE

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

PIRANIE
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 19.01.2026

Cześć, tu Moka.
Ja i mój tata 💛
Przez cały tydzień mój tata rozmawiał z ciociami z fundacji. Opowiadał o sobie, o swoim piesku, który odszedł, który nauczył go ogromnej miłości do czworonogów.
Mój tata przyjechał po mnie z bardzo daleka — jechał ponad 5 godzin, tylko po to, żeby mnie poznać. A na dzień dobry… moja kochana siostrzyczka Luna skradła całe show. Zachowywała się tak, jakby przyjechali wyłącznie po nią. Podgryzała mojego tatusia, podlizywała się i robiła wszystko, żeby skraść jego serce. I chyba jej się udało. No i tak oto obie jesteśmy w drodze do domu. Tata podsumował to krótko:
„A w sumie zawsze w domu były dwa psy, nie będę już musiał szukać drugiego.” I tak oto obie dostałyśmy cudowny dom — z oceanem miłości 🤍🐾
Pozdrawiamy, merdającymi ogonkami ze szczęścia,
Luna & Moka 🐶

Dostaliśmy informację o pięciu szczeniakach, które żyły na wiosce.
W pięknym domu… ale o bardzo zimnym sercu właściciela. Bo wciąż dla wielu ludzi pies to „tylko pies”.
Jego miejsce to buda, szopa albo stodoła.
Ma sobie radzić sam. Bez czułości, bez troski, bez empatii.
Suche, okrutne podejście, które łamie serce 💔 Suki nie są sterylizowane – to nagminny problem. A potem pojawia się „kłopot”: pięć szczeniaków, każdy jakby po innym ojcu. Zagrożenie dla matki, zagrożenie dla maluchów.
Dla nas – bezsenne noce. Bo wiedzieliśmy, że nie możemy odwrócić wzroku. Musieliśmy im pomóc. Byliśmy w stałym kontakcie z osobą, która opiekowała się nimi podczas nieobecności właściciela. Kiedy tylko wrócił udało nam się je zabezpieczyć i zabrać w bezpieczne miejsce. Ogromną ulgą jest to, że zdążyliśmy jeszcze przed potężnymi mrozami. Bo życie w budzie albo ciemnej, zimnej komórce dla takich maleństw to wyrok.
Cichy. Niewypowiedziany. Śmiertelny. Kolejnym wyzwaniem było znalezienie domu tymczasowego.

I tutaj wydarzył się cud 💙 Paulina – dziękujemy Ci z całego serca, że przyjęłaś pod swój dach tę piątkę małych „piranii”!
Że znów mogliśmy na Ciebie liczyć. Że dałaś im ciepło, bezpieczeństwo i miłość. Na ten moment maluchy zostały odrobaczone…
To, co z nich wychodziło 🪱🪱🪱, przerosło nasze najgorsze wyobrażenia. Trudno uwierzyć, że w tak maleńkich ciałkach może być tylu intruzów. Przed nimi jeszcze kolejne procedury medyczne. A już za chwilę zaczniemy rozglądać się za najlepszymi, odpowiedzialnymi domami – takimi na całe życie 🏡 Dziś jednak bardzo prosimy o pomoc.
Bo te małe piranie przejadają dosłownie wszystko 😅 Jedzenie znika w sekundę, podkłady znikają hurtowo. Potrzebują misek, zabawek do gryzienia, podstawowych rzeczy… Potrzebujemy pomocy razy pięć. Prosimy o wsparcie dla tych małych cudów. Każda złotówka ma znaczenie.
Każda to krok dalej od zimnej budy, od obojętności, od cierpienia. Dziękujemy, że jesteście z nami.❤️Wierzymy, że wszyscy znowu razem damy radę, jesteście wspaniali i niezastąpieni!