Aktualizacja 29.09.2025
Cześć, to ja – Pianka! ✨
U mnie wszystko dobrze 💛. Moja nóżka pięknie się już zagoiła, a ja czuję się coraz lepiej! Nawiązałam kontakt ze swoją mamusią – wyobraźcie sobie, że wypatrzyła mnie w klinice, bo patrzyłam na nią swoimi wielkimi oczkami 😻 – i wiecie co? Zakochała się we mnie od pierwszego wejrzenia!
Oczywiście zakochanie było obustronne i zostałam zabrana do domu. Codziennie dostarczam jej świeże dawki swojego uroku – a musicie wiedzieć, że mój urok działa na każdego! Dzięki jej dobroci nie muszę już siedzieć w klatce. Dogląda mnie w domu i robi mi różne rzeczy – czasem „nieprzyjemne”, ale wiem, że to wszystko dla mojego dobra 🐾.
Jem, odpoczywam, biegam – i tak w kółko na zmianę, sprawiając, że jest naprawdę wesoło. Mieszkam w cudownym domu i jest mi tu po prostu wspaniale. Mamcia kocha mnie ogromnie i dba o mnie niesamowicie.
Ah, no i oczywiście jestem Wam niezmiernie wdzięczna za wsparcie i dobre myśli – jak widzicie, z Wami można wszystko 💛.
Ślę Wam mruczące pozdrowionka,
Wasza Pianka 🐾✨
Przekaż darowiznę z hasłem PIANKA na konto:
RATUJĘ PIANKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 09.09.2025
Pianka przeszła operację. Chirurg zdecydował usunąć jedynie martwą część łapki, pozostawiając kikut. Dzięki temu Pianka w przyszłości będzie mogła się na nim wspierać podczas chodzenia.
Teraz najważniejsze jest, aby rana dobrze się zagoiła. Przed Pianką czas rehabilitacji i stopniowego uczenia się nowej codzienności. To wciąż trudna droga, ale pierwszy – najważniejszy – krok został już zrobiony.
Dziękujemy Wam z całego serca za dotychczasowe wsparcie. Bez niego nie byłoby tej szansy na nowe życie dla Pianki. Prosimy, nie zapominajcie o niej – każdy gest pomocy jest na wagę złota i przybliża Piankę do spokojnej, bezpiecznej przyszłości.
Razem możemy sprawić, że już nigdy nie zazna bólu i samotności. 🐱💖

JEJ HISTORIA
Jesteśmy ogromnie dumni, że udało nam się pozyskać fundusze na sterylizację bezdomnych kotów, co daje realną zmianę.
Cieszyliśmy się, że dzięki pozyskanym funduszom możemy zatrzymać lawinę narodzin niechcianych kociąt. Sterylizacja to niezwykle ważny krok – każdy zabieg to ocalenie przed kolejnymi pokoleniami bezdomnych, chorych i cierpiących kotów. Szpital, leczenie czy karma to ogromne wydatki w porównaniu z kosztem jednej sterylizacji, która pozwala uniknąć tylu dramatów. Dlatego byliśmy naprawdę szczęśliwi, że udało się nam zdobyć środki i zrobić tyle dobrego.
Wspólnie z wolontariuszami i osobami zaangażowanymi w ten projekt udało się wyłapać wolno żyjące koty.
Wśród tych kotów była ona – delikatna, wycofana, cicha koteczka, którą nazwaliśmy Pianka. Mieliśmy nadzieję, że przejdzie rutynową sterylizację i jak wiele jej kompanów będzie mogła wrócić do swojego, starego życia. Niestety, los napisał dla niej zupełnie inny scenariusz.
Podczas badań lekarze zauważyli coś, co mroziło serca – Pianka ma złamaną łapkę.

Uraz sprawił, że koteczka od dłuższego czasu musiała poruszać się w bólu, ciągnąc za sobą bezwładną kończynę, która powodowała kolejne rany i cierpienie. Łapka była już uschnięta.
Życie na ulicy to i tak walka o każdy kęs jedzenia i schronienie, a Pianka musiała dodatkowo zmagać się z bólem, którego nikt wcześniej nie zauważył.
Lekarze nie mają wątpliwości – łapkę trzeba amputować. To jedyna szansa, by Pianka mogła normalnie funkcjonować i zacząć nowe życie bez bólu.
Po raz kolejny stanęliśmy przed bardzo trudnym wyborem – mieliśmy środki jedynie na sterylizacje. Nie spodziewaliśmy się, że wśród wyłapanych kotów znajdzie się ktoś, kto będzie wymagał tak poważnej, kosztownej operacji, rekonwalescencji i pobytu w szpitalu.
Może z dwojga złego, dobrze, że tak się stało. Gdyby nie ten program, kto wie, co by się z nią stało? Niewiadomo ile jeszcze zostałoby jej życia w cierpieniu, mękach i bólu.
Dziś Pianka ma szansę na nowe życie – wolne od bólu, ran i strachu. Ale sami nie damy rady. Każdy dzień w klinice i operacja to ogromne koszty. Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc – tylko dzięki Waszemu wsparciu Pianka może zostawić swoją bolesną przeszłość za sobą i wreszcie zaznać spokoju.
Wiemy jedno, że po tym Pianka zostanie już z nami, po zabiegu będziemy szukać jej spokojnego i kochającego domu. Ale na tą chwilę najważniejsze jest to, żeby ulżyć jej w bólu.
I o to Was prosimy, bądźcie z nami i z nią.