Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 03.07.2024

Kochani, mamy dla Was kolejny dowód jak wiele można zdziałać dzięki Waszej pomocy. Przed Wami Perełka.
 
Psiak trafił do nas z głębokimi ranami szarpanymi głowy. Ranna, zaniedbana, skrajnie odwodniona i niedożywiona. Był to istny obraz nędzy i rozpaczy.
 
Jej historia poruszyła Wasze serca i niewiele myśląc ruszyliście z pomocą. Rany udało się zabezpieczyć, a jej stan ustabilizować. Gdy Perełka doszła do siebie została wypisana z kliniki, skąd trafiła wprost do domu adopcyjnego. Prawdziwie szczęśliwe zakończenie.
 
Żadna z tych rzeczy nie byłaby możliwa, gdybyście nie okazali jej serca. Psinka jest Wam dozgonnie wdzięczna. My również. Dziękujemy.
 
Dagmara

 

Aktualizacja 30.06.2024

Moi drodzy, na dobry początek tygodnia mam dla Was garść wieści od Perełki.

Rany na głowie psinki już w pełni się zagoiły i teraz w spokoju spędza czas w swoim nowym domu, pod okiem kochającej rodziny. 

Jeszcze raz dziękujemy za pomoc, jaką okazaliście tej psince w momencie, kiedy najbardziej tego potrzebowała. Uwierzcie – Perełka nadal pamięta co dla niej zrobiliście i jest za to bardzo wdzięczna.

Dagmara

Aktualizacja 17.06.2024

Moi drodzy mamy dla Was najnowsze wieści o Perełce.

Jak sami widzicie na zdjęciach rany na głowie ładnie się zabliźniają. Perełka powoli wraca do zdrowia. 

Wiadomo, że po takich ciężkich obrażeniach minie kilka miesięcy, zanim całkiem odzyska siły. Ale najważniejsze, że nie ma zagrożenia życia i powoli trwa rekonwalescencja. 

Perełka aktualnie została wypisana z kliniki i przebywa w domu. 

Jeszcze raz bardzo bym chciała Wam podziękować za uratowanie życia Perełce.

Życzcie tej biednej suczce pełnego powrotu do zdrowia i znalezienia kochającego domu adopcyjnego.

Dagmara

Aktualizacja 29.05.2024

Moi Drodzy, dziękuję Wam z całego serca za Wasze wsparcie w ratowaniu Perełki. Zebrane środki przekazaliśmy do kliniki i psinka ma zapewnione wszystko, czego mogłaby potrzebować. 

Będziemy informować Was na bieżąco o stanie Perełki. Trzymajcie za nią kciuki! 

Dagmara

Przekaż darowiznę z hasłem PEREŁKA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

WSPIERAM PEREŁKĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

PEREŁECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 21.05.2024

Moi drodzy, mam dla Was nowe informacje dotyczące Perełki. Nasz maluszek jest pod opieką lekarzy, którzy zabezpieczyli rany na jej ciele. Z główki musiały zostać wyprowadzone dreny dzięki którym odprowadzana jest wydzielina surowicza krwista po zabiegu oraz możliwa jest kontrola jej ilości.

Na razie Perełka musi pozostać w klinice na obserwacji, ponieważ obrażenia jej głowy są zbyt rozległe, żeby mogła liczyć na wypis. Nasi specjaliści robią co w naszej mocy, aby zapobiec wdaniu się zakażenia, więc nasze biedactwo przebywa pod stałą obserwacją.

Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie i prosimy o dalszą pomoc. Proces gojenia jaki ją czeka będzie długi i trudny. Nie możemy zostawić jej teraz samej. Bez nas sobie nie poradzi.

Dagmara

Aktualizacja 15.05.2024

Perełka trafiła do mnie z bardzo głębokimi ranami szarpanymi na głowie, które mogą pochodzić z jakiegoś ataku przez inne zwierzę lub człowieka. Od kilku dni przebywa w klinice, gdzie udało się zrobić pierwsze zabiegi.

Perełka wciąż piszczy i weterynarze obawiają się że ma obrażenia wewnętrzne. Lekarz zalecił zrobienie USG jutro rano. Boję się że Perełka umrze, bo nie będę miała wystarczających środków na leczenie i badania. Proszę, pomóżcie jej.

Dagmara

Aktualizacja 10.05.2024

Perełka trafiła do mnie z bardzo głębokimi ranami szarpanymi na głowie, które mogą pochodzić z jakiegoś ataku przez inne zwierzę lub człowieka. Nie wiemy ile błąkała się po ulicy, ale sądząc po jej ogólnym stanie to zdecydowanie nie miała wcześniej lekko w życiu. Ludzie mijali ją jakby była niewidzialna. Nie zauważali jej czy tego nie chcieli?

Kochani, z całego serca proszę Was o pomoc w ratowaniu Perełki. To bezbronne biedactwo jest całkowicie wycieńczone i niedożywione. W takim stanie nie będzie mogła samodzielnie wrócić do zdrowia po tak rozległych obrażeniach głowy. 

Jakoś udało mi się opłacić pierwsze zabiegi, ale Perełka dalej musi zostać w klinice i przejść dalsze badania, a mnie zwyczajnie na to nie stać. Błagam, pomóżcie mi ocalić tę bezbronną istotkę.

JEJ HISTORIA

Dostałam telefon, że po ulicy błąka się pies, który ma całą zakrwawioną głowę, a jego skóra jest rozdarta. Bardzo mnie to zmartwiło i przyjęłam zgłoszenie. Wolontariuszki zjawiły się we wskazanym miejscu z prędkością światła. Nie mogliśmy czekać, mimo że szargały nami emocje, a łzy same napływały do oczu na samą myśl co nas czeka.

Na miejscu wolontariuszki zastały popiskującą i obolałą sunię. Widok był przerażający. Jak najszybciej zapakowały ją do samochodu i pognały do kliniki weterynaryjnej. Pierwszy rzut oka na głowę pieska wystarczył, żeby wiedzieć, że każda minuta była na wagę złota.

Lekarze od razu zajęli się suczką i zaopatrzyli głębokie, szarpane rany. Bardzo cierpiała, cały czas skomlała, a jej oczy to było istne morze smutku i nieustającego bólu. Po zabiegu i podaniu leków przeciwbólowych Perełka mogła trochę odetchnąć. Lekarze jednak mówią, że wymaga ona dalszej diagnostyki. Widać, że długo żyła na ulicy i mocno odbiło się to na jej zdrowiu. Okazuje się, że przechodziła prawdziwą gehennę. Każdy dzień był dla niej prawdziwym wyzwaniem. Jest niedożywiona, odwodniona i wykończona do granic możliwości. To prawdziwy cud, że przeżyła ten bestialski atak.

Kochani, ja już opłaciłam zabieg ratujący jej życie, ale to nie koniec walki! Suczka wymaga dalszej diagnostyki i leczenia. Nie mam więcej pieniędzy, mój budżet jest ograniczony, a wydatków cały czas przybywa. Bardzo Was proszę, a wręcz błagam o wsparcie dla tej biedaczki! Ona tak bardzo cierpi, a mi pęka serca, bo bez Waszej pomocy nie jestem w stanie nic więcej dla niej zrobić.

Błagam o choć najmniejsze wpłaty, udostępnienia, podzielnie się tą informacją z rodziną czy znajomymi. Każda forma pomocy jest niezmiernie istotna dla Perełki! Ona może liczyć tylko na szlachetne serca innych ludzi, bo sama nie ma nikogo. A przecież to nie jest jej wina, że wylądowała na ulicy. Nie jest w niczym gorsza od innych piesków i tak samo zasługuje na empatię, miłość oraz szacunek. Czy pomożecie mi ocalić tę bezbronną istotkę?