Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 27.03.2024

Moi Drodzy, dzięki Waszej pomocy zawieźliśmy Panu Igorowi i jego owczarkom zapas karmy na najbliższy czas. Pozostajemy z nim i jego żoną w stałym kontakcie, w razie kolejnych problemów. Na ten moment mają dużo karmy dla swoich psiaków i nie muszą już się martwić o przetrwanie kolejnych tygodni.

Dziękuję Wam z całego serca za wsparcie dla nich. Pan Igor prosił też, abym przekazała Wam najszczersze podziękowania od niego i jego podopiecznych ❤️

Dagmara

Przekaż darowiznę z hasłem OWCZARKI na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Pomagam owczarkom

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

OWCZARKI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ich rodzina się rozpada, a z kim spędzić Święta jak nie z najbliższymi? Czy będą mogli chociaż zjeść dobry posiłek w tym czasie?

Drodzy przyjaciele, gdy obok nas toczy się wojna i świat tamtych ludzi, tonie w mroku konfliktu, cierpią również ich bezbronne zwierzęta. Zgłosiło się do nas małżeństwo – Pan Igor i Pani Lena, które od lat prowadziło hodowlę oczwarków niemieckich. Wszystkim żyło się bardzo dobrze, zwierzęta była zadbane oraz kochane, obdarzone troską. Pewnego dnia, przez decyzję jednego człowieka, ich cały świat runął w gruzach. Zmieniło się wszystko, całe ich dotychczasowe życie wywróciło się do góry nogami. Obecnie małżeństwo, ich synowie oraz 20 psów mierzą się z tragicznymi chwilami. Zaczęła sie wojna, zakład w którym, pracował Pan Igor musiał się zamknąć, stracił pracą, a nowej w takich warunkach nie ma jak znaleźć.

Synowie pojechali na front walczyć o swój kraj, toczą tam niezłomną walkę cały czas i na Święta Bożego Narodziena z pewnością nie zobaczą się z rodzicami i ukochanymi psiakami. Pani Lena nie straciła pracy, jednak jej dochody drastycznie spadły i zarabia około 350zł miesięcznie. Za tę sumę muszą utrzymać siebie i całą gromadkę psów, która z nimi została. O oddaniu nawet nie myślą, desperacko szukają pomocy, psy są dla nich jak rodzina, straciliby serce oraz godność, oddając je. Zwierzęta są dla nich członkami rodziny, nie myślą o nich w inny sposób. Psiaki również z nimi bardzo zżyte i byłby to cios w samo serce, gdyby musieli się rozstać. Spędzili ze sobą wiele lat, mnóstwo pięknych chwil. Pieski, które były radosne, zaczynają tracić chęc do życia. Ich opiekunowie, którzy zawsze byli weseli i mieli ochotę do zabawy, chodzą smutni oraz apatyczni. Miska również nie jest pełna jak zazwyczaj, czasami coś wpadnie na ząb, ale jest coraz gorzej.

Zaczyna brakować karmy, przez co ich stan zdrowia zaczyna się pogarszać. Sunie nie mają nawet cieczki, nikt nie myśli o rozmnażaniu, jednak jest to poważny objaw, który wynika z niedożywienia. W tych chwilach, gdy łzy same lecą, prosimy Was o pomoc dla małżeństwa i ich cudownej gromadki psów. Wsparcie finansowe będzie dla nich jak promyk światła, w całej tej beznadziejnej sytuacji, który złagodzi ich ból i napełni puste brzuszki. Kochani, prosimy pomóżmy im, oni nie są winni obecnej sytuacji, w której się znaleźli. Pokażmy im, że mimo złych ludzi, istnieją też Ci dobrzy, którzy chcą nieść pomoc i dobro.

Niech w te Święta Bożego Narodzenia, zjedzą przynajmniej dobry i pełnowartościowy posiłek. Kochani, bardzo prosimy o okazanie wsparcie, liczy się każda złotówka, każde udostępnienie. Wiem, że obecnie wiele spraw wymaga naszej uwagi, ale wspólnie możemy wiele zmienić.

Niech nasza wspólna dobroć rozświetli losy tych, którzy cierpią przez okrutne skutki wywołane przez jednego człowieka i wojnę. Dziękujemy, że jesteście i nas wspieracie.