Aktualizacja 06.10.2025
Kotka przeszła zabieg sterylizacji – wszystko przebiegło pomyślnie. Teraz odpoczywa, regeneruje siły i przygotowuje się do wyprowadzki do swojego nowego, kochającego domku.
Myszka czuje się coraz lepiej – je, pije i codziennie widać, jak odzyskuje witalność. A jej łapka, która wcześniej była nieruchoma, wraca do pełnej sprawności!
Dziękujemy Wam z całego serca za dotychczasowe wsparcie – dzięki Wam Myszka ma szansę na życie pełne bezpieczeństwa, miłości i radości. 💛

Przekaż darowiznę z hasłem Myszka na konto:
RATUJĘ MYSZKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 10.09.2025
Myszka czuje się coraz lepiej – je i pije dobrze, apetyt jej dopisuje!
Każdego dnia widać, jak odzyskuje siły i witalność. Małymi krokami zbliża się do wypisu z kliniki, a my już nie możemy się doczekać, aż trafi do bezpiecznego, kochającego domu.
Co najważniejsze – łapka, która wcześniej była nieruchoma, zaczęła się ruszać, a czucie zostało przywrócone! To ogromny krok w jej powrocie do zdrowia i pełnej sprawności.
Dziękujemy Wam z całego serca za dotychczasowe wsparcie – dzięki Wam Myszka ma szansę na życie bez bólu i strachu.

JEJ HISTORIA
Mała, wystraszona koteczka została znaleziona na ostatnim piętrze budynku, gdzie rzadko kiedy ktoś zagląda.
Przy rutynowej kontroli elektryki zauważono, że w kącie siedziała drobna istotka, skulona, drżąca, cichutka jak myszka. Bali się ją spłoszyć, próbowali zwabić jedzeniem, lecz ona nie miała siły ani odwagi, by się poruszyć.
Zrozumieli, że nie poradzą sobie sami i poprosili o pomoc. Na miejsce przybyli nasi zaprzyjaźnieni wolontariusze. Widok, jaki zastali, ściskał serce – maleńka, wychudzona, wygłodniała i odwodniona koteczka. Jej futerko było brudne, posklejane, a drobne ciało wyglądało na całkowicie wyczerpane. Co gorsza – zauważyli, że jedna z przednich łapek układa się nienaturalnie. Natychmiast zabrali Myszkę do kliniki. Tam lekarze ocenili jej stan jako bardzo zły – kicia nie miała nawet siły wstać. Jest odwodniona, niedożywiona, zapchlona. Badanie rentgenowskie wykazało, że kości są całe, lecz łapka pozostaje nieruchoma.
Diagnoza brzmiała: zapalenie splotu łapy.

Wyniki badań krwi również nie pozostawiają wątpliwości – podwyższony poziom leukocytów, wysokie OB świadczy o silnym stanie zapalnym.
Myszka na tą chwilę otrzymuje antybiotyki i leki przeciwbólowe, ale potrzebuje o wiele więcej, terapii neurotropowej, witamin, wysokiej jakości karmy i wszystkiego, co da nadzieję na poprawę, po za tym musimy pozostawić ją w klinice, a to z reguły generuje wysokie koszty.
Bez Was, kochani, nie zdołamy pomóc tej maleńkiej istotce. Myszka już tyle wycierpiała, a teraz wreszcie ma szansę na życie bez bólu i strachu. Prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam zawalczyć o zdrowie i przyszłość tej kruchej koteczki.