Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 1.07.2026

Maurycy ma za sobą operację. Ale to dopiero początek jego walki 🐾 ❤️

Operacja Maurycego zakończyła się pomyślnie. Niestety, największy niepokój przyszedł chwilę później.

Wybudzenie z narkozy było dla niego niezwykle ciężkie. Lekarze nie mają wątpliwości, że złożyło się na to kilka czynników jednocześnie – skrajnie wycieńczony i osłabiony organizm oraz nieziemskie upały, które dodatkowo obciążyły jego ciało. To właśnie to trudne połączenie sprawiło, że Maurycy tak ciężko zniósł powrót po znieczuleniu.

Na szczęście najgorsze chwile są już za nim. Wszyscy mamy ogromną nadzieję, że była to ostatnia tak trudna przeszkoda i że teraz będzie już tylko lepiej.

Podczas operacji lekarze założyli druty stabilizujące kość. Pozostaną one przez około 2-3 miesiące. Ich usunięcie będzie możliwe dopiero wtedy, gdy kość prawidłowo się zrośnie i lekarze potwierdzą, że wszystko goi się tak, jak powinno.

Ta operacja nie miała jedynie uratować jego łapy. Miała przede wszystkim sprawić, aby Maurycy nie musiał żyć z bólem w przyszłości. Każda decyzja została podjęta z ogromną troską, miłością i szacunkiem do tego, co już przeszedł.

Choć operacja jest już za nim, to w rzeczywistości był to dopiero pierwszy krok. Przed Maurycym są jeszcze co najmniej dwa-trzy miesiące leczenia, zrastania się kości, rehabilitacji i codziennej walki o pełny powrót do sprawności.

Na razie pozostanie w lecznicy pod całodobową opieką lekarzy, gdzie jego organizm będzie odzyskiwał siły. Gdy jego stan będzie stabilny, rozpocznie rehabilitację i trafi do sprawdzonego, płatnego hoteliku, w którym będzie mógł bezpiecznie dochodzić do siebie aż do momentu usunięcia drutów.

To oznacza, że przed nami wciąż ogrom wydatków. Wizyty kontrolne, badania, leki, rehabilitacja, specjalistyczna karma, suplementacja oraz wiele tygodni profesjonalnej opieki będą niezbędne, aby Maurycy mógł wrócić do zdrowia.

Dlatego z całego serca prosimy Was, abyście zostali z nim również teraz. Najtrudniejsza walka nie zakończyła się na sali operacyjnej. Ona dopiero się rozpoczęła i bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie przejść tej drogi do końca.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każda dobra myśl mają dziś ogromne znaczenie. To właśnie dzięki Wam Maurycy dostał szansę na operację. Wierzymy, że wspólnie damy mu także szansę na pełny powrót do zdrowia i życie bez bólu.

Dziękujemy, że jesteście z Maurycym ❤️ 🐾

Przekaż darowiznę z hasłem MAURYCY na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ MAURYCEGO

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

MAURYCY
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEGO HISTORIA

Maurycy został przywieziony ze wsi. Mały, bezbronny kociak, który powinien biegać, wspinać się, bawić i poznawać świat… zamiast tego żył z ogromnym bólem. Obie tylne łapki były złamane. Nie jedna. Obie.

Nie wiemy, jak długo cierpiał. Nie wiemy, ile razy próbował wstać i zrobić krok, mimo że każdy ruch musiał sprawiać mu niewyobrażalny ból. Wiemy tylko jedno – jeśli teraz nie pomożemy mu natychmiast, może już nigdy nie chodzić normalnie.

Złamania są bardzo trudne. Znajdują się blisko stawów, a do tego nie są świeże. Kości zaczęły już częściowo się zrastać w nieprawidłowy sposób. To oznacza jedno, że czasu prawie nie ma.

Lekarze mówią wprost – operacja musi odbyć się pilnie. Mamy tylko 72 godziny, aby zebrać środki i dać Maurycemu szansę na sprawność.

To będzie skomplikowany zabieg. Trzeba podjąć ryzyko, bo bez operacji ten mały kot może zostać trwale niepełnosprawny. Może już nigdy nie stanąć pewnie na łapkach. Może całe życie mierzyć się z bólem, ograniczeniem i kalectwem, którego można jeszcze uniknąć.

A przecież Maurycy nie prosi o wiele. On nie potrzebuje luksusu. Nie potrzebuje niczego nadzwyczajnego. Potrzebuje tylko szansy. Szansy na życie bez bólu. Na pierwszy spokojny sen. Na pierwszy krok, który nie będzie cierpieniem. Na to, żeby kiedyś móc biegać tak, jak powinien biegać każdy młody kot.

Nie mogliśmy odwrócić wzroku. Nie mogliśmy powiedzieć: „to za trudne”, „to za drogie”, „może ktoś inny pomoże”. Bo dla niego nie ma „kiedyś”. Dla niego liczy się teraz.

Przed Maurycym operacja, leczenie, kontrole, leki i długa rehabilitacja. To wszystko oznacza ogromne koszty, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć bez Waszej pomocy. Dlatego dziś z całego serca prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o Maurycego.

Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie może sprawić, że jego historia dotrze do kolejnej osoby o dobrym sercu.Każda złotówka przybliża go do operacji, która może zdecydować o całym jego życiu. Mamy tylko 72 godziny.

72 godziny, żeby nie pozwolić, by ból wygrał.

72 godziny, żeby dać mu szansę na sprawność.

72 godziny, żeby ten mały kociak mógł kiedyś stanąć na własnych łapkach.

Bardzo prosimy o pomoc dla Maurycego 💔

Nie pozwólmy, żeby jego życie zaczęło się od cierpienia i zostało już na zawsze naznaczone kalectwem.

Pomóżmy mu zrobić pierwszy krok ku życiu bez bólu 🐾