Aktualizacja 26.11.2025
Cześć, to ja – Mario! 🐾✨
Przychodzę dziś z najwspanialszą wiadomością… u mnie wszystko jest w porządku! Moja szczęka całkowicie się zagoiła – już nic mnie nie boli, nic mnie nie uwiera i mogę jeść ile tylko dusza zapragnie. Wreszcie mogę chrupać, mlaskać i mruczeć przy miseczce bez żadnych przeszkód. Jestem taki, taki szczęśliwy! ❤️ Ale to nie koniec dobrych wieści. Bo wiecie… ja mam dom. Taki prawdziwy – ciepły, spokojny, pełen miłości. Mam swoje legowisko, swoją miseczkę, swoje miejsce przy człowieku. Jestem bezpieczny, zaopiekowany i czuję, że wreszcie jestem tam, gdzie zawsze chciałem być. Dziękuję Wam z całego mojego kociego serduszka za wszystko: za wsparcie, dobre słowa, modlitwy, trzymanie kciuków, za wiarę w moje zdrowie i przyszłość. To dzięki Wam mogę dziś mruczeć z radości w moim własnym domu.
Ślę do Was najcieplejsze, kocie miauuu 🐱💛
Wasz Mario

Przekaż darowiznę z hasłem MARIO na konto:
RATUJĘ MARIO
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 29.10.2025
Nasz dzielny Mario wciąż walczy o powrót do zdrowia. Jego szczęka goi się bardzo powoli – była mocno złamana, dlatego proces regeneracji wymaga czasu i ogromnej cierpliwości. Mario może jeść jedynie miękkie pokarmy, ale radzi sobie naprawdę dzielnie i z każdym dniem robi małe kroczki naprzód. ❤️
Jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że już wkrótce uda mu się całkowicie stanąć na łapki. Prosimy, trzymajcie za niego mocno kciuki – każde wsparcie, dobre słowo i gest pamięci mają ogromne znaczenie. Dzięki Wam Mario może w spokoju dochodzić do siebie, otoczony troską i miłością.

Aktualizacja 15.10.2025
Mario dzielnie przechodzi kolejne dni rekonwalescencji. Rany po operacji goją się dobrze.
Niestety jak to u kociaków-bezdomniaków bywa, wyszedł dodatkowy problem grzybicy uszu. Zostały wprowadzone procedury leczenia. Leczenie trwa i wymaga cierpliwości, ale Mario jest pod troskliwą opieką w klinice i robi wszystko, by wrócić do pełni zdrowia.
Prosimy, nie zapominajcie o Mario. Wasze wsparcie nadal jest dla niego niezwykle ważne – dzięki Wam może dostać wszystko, czego potrzebuje, by w końcu poczuć się bezpiecznie i zdrowo.

JEGO HISTORIA
Nikt wcześniej go nie widział. Pojawił się nagle – mały, zagubiony, jakby spadł z innego świata. Mario… samotny kociak znaleziony na ulicy, bez historii, bez odpowiedzi na pytanie „jak tu trafił?”. Nie wiemy, co go spotkało, ale wiemy jedno – cierpiał w ciszy, sam, skazany na los, który mógł go zniszczyć.
Kiedy trafił do kliniki, serca nam pękły. Okazało się, że ma złamaną szczękę. Jak do tego doszło? Nie wiemy, nie chcemy nawet wyobrażać sobie bólu, przez jaki musiał przejść. To musiało być coś strasznego – a on, taki malutki, musiał to wszystko znosić sam.
Lekarze nie mieli wątpliwości – trzeba działać natychmiast. Operacja była jedynym ratunkiem, by ulżyć mu w cierpieniu. Nie mieliśmy funduszy, ale nie mogliśmy pozwolić, by Mario czekał w bólu na swoją kolej.
Postanowiliśmy zaryzykować – bo życie, niezależnie czy kocie, czy psie, jest bezcenne.
Operacja się udała. Mario żyje. Teraz czekają go kolejne operacje i długa i trudna rekonwalescencja. A przed nami… ogromne zobowiązania. Musimy zapłacić za operację i pokryć koszty jego dalszego leczenia oraz pobytu w klinice. Niestety – pieniądze rządzą światem, a my bez Waszej pomocy nie damy rady.
Prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam uratować tego bezbronnego kociaka. Mario musi pozostać w klinice, gdzie ma szansę odzyskać zdrowie i siły. Już nieraz pokazaliście, jak wielką moc ma Wasze wsparcie. Dziś Mario potrzebuje jej najbardziej.