Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 02.10.2025

Cześć, tu Wasza dzielna Malwinka 🐱

Mam dla Was cudownego newsa – w końcu z kliniki trafiłam do swojego domku 🏡 pełnego opieki, miłości i ciepła. Jest mi tu naprawdę wspaniale – mam swoje miejsce, mięciutkie posłanko i kogoś, kto troszczy się o mnie każdego dnia 🤗.

Oczywiście nadal jestem pod bacznym okiem mojego doktorka, który pilnuje mojego zdrowia i sprawdza, czy wszystko idzie w dobrą stronę. Staram się być dzielna, silna i krok po kroku wracać do formy 💪🐱. Ale… wisi nade mną jeszcze widmo drugiej operacji. Mam ogromną nadzieję, że uda się jej uniknąć, ale wiadomo – jeśli trzeba będzie, to stanę do walki.

Bo ja się tak łatwo nie poddaję! 

Dlatego mam do Was ogromną prośbę 🙏 – trzymajcie za mnie mocno kciuki i łapki🤞, bo wiem, że kiedy jesteście ze mną, wszystko staje się możliwe. Wasza pomoc, dobre serduszka i wsparcie sprawiły, że mogę dziś pisać do Was z miejsca, w którym czuję się kochana i bezpieczna.

Ślę Wam moc miauczących pozdrowień i ogromne podziękowania za wszystko, co dla mnie zrobiliście. To dzięki Wam mam swoją szansę na szczęśliwe życie 💛🌸.

Z mruczącą wdzięcznością i nadzieją,
Wasza Malwinka 💖

Przekaż darowiznę z hasłem MALWINA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ MALWINĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

MALWINA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEJ HISTORIA

Na wsiach wciąż są miejsca, gdzie zwierzę nie jest traktowane jak żywa, czująca istota, a jedynie jak „narzędzie”. Kot ma łapać myszy, pies ma szczekać przy budzie, najlepiej przykuty krótkim łańcuchem. Tylko tyle – żadnej czułości, żadnej troski, żadnej empatii.
Malwina jest ofiarą takiego myślenia.
Kiedy na jej głowie pojawiły się pierwsze rany, nikt nie zareagował. Nikt nie pomyślał, że cierpi, że potrzebuje lekarza, że guz, który się tworzył, z dnia na dzień zamienia się w ogromną, bolesną ranę. Była „tylko kotem”.
Dopiero ktoś o większej wrażliwości, kto miał w sobie empatię, zatrzymał się przy niej. Zobaczył ból, którego inni nie chcieli widzieć. I wtedy wszystko potoczyło się bardzo szybko – Malwina trafiła do kliniki, gdzie natychmiast rozpoczęto leczenie. Lekarze nie mieli wątpliwości: nie można było czekać. Natychmiastowa operacja była jedyną szansą na uratowanie jej życia.

Przed operacją zostały wykonane wszelkie badania diagnostyczne. Podczas zabiegu rana została oczyszczona, guz wycięty i pobrano wycinek do badań histopatologicznych. Teraz Malwina musi przebywać w sterylnych warunkach, potrzebuje dobrej jakości karmy, suplementów, a przede wszystkim – czasu i spokoju, by dojść do siebie.
Decyzja o ratowaniu Malwiny zapadła natychmiast. Nie mogliśmy pozwolić sobie na czekanie, na odkładanie wszystkiego do momentu, aż zbierzemy potrzebne środki. Każda minuta była dla niej bezcenna. Wiedzieliśmy tylko, że musimy działać. Dlatego zaciągnęliśmy dług. Bo nie mogliśmy pozwolić, by cierpiała dłużej, by zgasła tylko dlatego, że wcześniej nikt nie zechciał jej dostrzec.
Dlatego prosimy Was z całego serca – pomóżcie nam spłacić ten dług abyśmy nie zamknęli za sobą drogi ratującej w przyszłości innych zwierzaków, a dla Malwiny jest to szansa na życie bez bólu. Ona już przeszła piekło. Teraz zasługuje na dobro, którego wcześniej jej tak brakowało. Bez Was nie damy rady.