JAK MIELIŚMY POWIEDZIEĆ „NIE” I ZOSTAWIĆ JĄ PRZY TORACH? 💔

Wczesnym rankiem przyszła wiadomość. Niedaleko torów siedzi kotka. Bardzo chuda, słaba, jedno oko całkowicie zaropiałe, z nosa wypływa ropna wydzielina. Wygląda na to, że choruje już od dłuższego czasu.
Przeczytaliśmy i… mieliśmy łzy w oczach. Bo serce od razu krzyczało: trzeba po nią jechać. A chwilę później pojawiło się to wszystko, z czym mierzymy się każdego dnia.
Gdzie ją umieścimy? Nie mamy wolnych klatek. Brakuje miejsca. Brakuje rąk. Pod opieką jest już mnóstwo chorych zwierząt, których leczenie trzeba opłacić. Kolejne faktury czekają, a przecież przyjęcie następnego zwierzaka oznacza następne leczenie, leki, karmę i kolejne koszty.
Takie decyzje naprawdę są dla nas bardzo trudne. 💔
Bo człowiek przez chwilę próbuje myśleć rozsądnie. Próbuje powiedzieć sobie: „nie damy rady przyjąć kolejnego”. A potem wraca myśl o chorej kotce siedzącej przy torowisku i człowiek wie, że to wszystko przestaje mieć znaczenie. Bo jak ją tam zostawić?
Tory nie są miejscem do życia dla żadnego zwierzęcia. A już szczególnie dla tak słabej i chorej kotki. Wokół tyle niebezpieczeństw, noce są coraz zimniejsze, a Majka w takim stanie próbowała po prostu przetrwać.
Nie mogliśmy odwrócić wzroku. Decyzja była jedna. Zabieramy ją. Jakoś damy radę. Musimy. ❤️
Majka jest już w klinice. Rozpoczęło się leczenie, a najważniejsza jest teraz walka o jej oko. Jego stan jest bardzo poważny i trzeba zrobić wszystko, żeby infekcja nie doprowadziła do nieodwracalnych zmian.
I razem z pierwszym dniem w klinice zaczął bić kolejny licznik… Pobyt, badania, leki specjalistyczne, preparaty do oka, odpowiednia karma i wszystko, czego Majka będzie potrzebowała, żeby stanąć na łapki.
Nie mieliśmy dla niej miejsca. Nie mieliśmy wolnej klatki. Nie mieliśmy pieniędzy odłożonych na kolejne leczenie. Mieliśmy tylko świadomość, że zostawienie jej przy torach nie wchodzi w grę.
Teraz bardzo potrzebujemy Was obok. 🙏 Pomóżcie nam udźwignąć leczenie Majki i zapewnić jej wszystko, czego będzie potrzebowała.
My podjęliśmy tę trudną decyzję sercem. Teraz z całego serca prosimy Was, pomóżcie nam nieść jej ciężar dalej. ❤️




Przekaż darowiznę z hasłem Majka na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.