
Czy widząc taki film, który dostaliśmy od osoby, która zauważyła tego psa, potrafilibyście powiedzieć „nie”?
My nie potrafiliśmy.
Wiedzieliśmy, że to kolejny pies, który najprawdopodobniej zostanie z nami już na zawsze. Nie wiedzieliśmy o nim nic – poza tym, że potrzebuje pomocy.
Z doświadczenia wiemy, że z takimi psami często wiążą się ogromne problemy. Za nimi zazwyczaj stoi ogrom cierpienia. Są nieufne, wystraszone, czasem agresywne. Ale zawsze pojawia się ta jedna myśl – one również zasługują na szansę. Zasługują na lepsze jutro.
Z drugiej strony pojawia się też pytanie: co dalej? Jak mamy dalej pomagać, kiedy brakuje funduszy, wsparcia, a zbiórki stoją w miejscu? Kiedy pod naszą opieką jest już tyle zwierząt?
A jednak to drugie „ja” wciąż mówi: pomagajcie. Róbcie dalej dobro.
I tak właśnie było z Majkiem.
Mały pies, który został potraktowany bardzo źle. Nikt nie widział albo nie chciał widzieć jego cierpienia. Łatwiej było zachować się jak te trzy małpy – nie widzieć, nie słyszeć i nie reagować.
Gdy chłopak został zabezpieczony, wiedzieliśmy już, że będzie ciężko.
Ogromna nieufność, przerażenie, brak współpracy i całkowity brak zaufania do człowieka.
Ale jak mogliśmy zostawić go na pastwę losu?
Przecież on cierpi dokładnie tak samo jak każdy „kanapowiec” – każdy pies śpiący z nami w łóżku, merdający ogonem i kochany przez swoich ludzi.
Czasami bardzo trudno jest wybierać. Ale jeszcze trudniej jest odmówić pomocy, nawet kiedy w kieszeni pustka. Zawsze pozostaje nadzieja, że jakoś damy radę.
Dlatego dziś błagamy Was o pomoc dla tego nieufnego, skrzywdzonego chłopaka.
Majk ma przetrącony kręgosłup, jest skrajnie wycieńczony, a kleszcze i pchły wyniszczyły go do granic możliwości.
Musimy teraz go wzmocnić, dać mu czas, bezpieczeństwo i przestrzeń, by mógł dojść do siebie. Musimy mu pomóc.
Nie wiemy jeszcze dokładnie jak, za co i gdzie będziemy dalej działać – ale mamy nadzieję, że i tym razem będziecie z nami i dacie Majkowi szansę na nowe życie. Bo on również zasługuje na wszystko, co najlepsze.
Pilnie potrzebujemy środków na:
- opłacenie kliniki i leczenia,
- suplementację,
- dobrej jakości karmę,
- dalszą diagnostykę i opiekę.
Później będziemy myśleć, co dalej.
Prosimy – bądźcie z nami, z Majkiem i z naszymi podopiecznymi. Bez Was nie damy rady.
My możemy nie spać po nocach, jeździć setki kilometrów, rezygnować z własnych potrzeb. Ale one bez Waszego wsparcia po prostu nie mają szans.
Z całego serca dziękujemy – w imieniu naszym i naszych podopiecznych ❤️
Uwaga: artykuł zawiera drastyczne materiały przedstawiające cierpienie zwierząt, które mogą być nieodpowiednie dla osób wrażliwych
Przekaż darowiznę z hasłem MAJK na konto:
RATUJĘ MAJKA
882 088 834