Aktualizacja 28.10.2025
Cześć ludziska!
To ja, Mafinka!
Pozdrawiam Was serdecznie z moimi maluchami z naszego nowego domku. Tak, dobrze słyszycie – cała nasza kocia rodzinka trafiła pod jeden dach! 🏡
No niezła z nas jest gromadka – ja, moje kociaki i nasi ludzie… a do tego ich dzieci! Cały czas coś się dzieje – śmiech, zabawa, gonitwy po całym domu. W ogóle nie ma nudy!
Ludzkie dzieci mają super zabawki, które my – wiadomo 😼 – też chętnie testujemy. A nowi rodzice? Patrzą na nas z miłością i tylko się śmieją. I dobrze, bo śmiech to zdrowie! 😸
Cała moja kocia gromadka czuje się świetnie – jesteśmy razem, zdrowi i szczęśliwi.
Jestem ogromnie wdzięczna, że nikt nas nie rozdzielił. Dzięki Wam mamy bezpieczny, ciepły dom i mnóstwo miłości.
Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie i moje szkraby.
Z całego serduszka przesyłam kocie uściski
Wasza Mafinka z rodzinką. 🐾
Przekaż darowiznę z hasłem MAFINKA na konto:
RATUJĘ MAFINKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 30.09.2025
Kochani, mamy wieści o naszej dzielnej Mafince i jej maluszkach.
Cała kocia rodzinka doszła już do siebie – kocięta są zdrowe, pięknie rosną i rozwijają się prawidłowo. Mafinka również wyzdrowiała i udało się przeprowadzić zabieg sterylizacji.
Niestety podczas operacji pojawił się problem. Dzięki szybkiej reakcji lekarzy wszystko zostało opanowane, kotka została ustabilizowana i wraca już do pełnego zdrowia.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni za Wasze wsparcie – dzięki Wam ta kocia rodzina ma szansę na spokojne i bezpieczne życie.
Prosimy – zostańcie z nimi dalej. Każda pomoc nadal jest nieoceniona. ❤️
Aktualizacja 22.09.2025
Nasza dzielna Mafinka zrobiła ogromne postępy! Jej stan poprawił się na tyle, że lekarze zakończyli dotychczasową kurację. Koteczka nadal przyjmuje witaminy, ma dobry apetyt, jest aktywna i przybrała na wadze już 1 kg.
Kocięta także rosną i broją, stają się coraz bardziej ciekawskie, a ich energia potrafi rozczulić każdego, z każdym dniem przybywa im na wadze. Niestety, pojawiły się problemy, u całej rodziny wykryto pleśniawki, a u maluchów dodatkowo stwierdzono problemy skórne. Leczenie zostało wdrożone, jednak z tego powodu wszystkie procedury, które zostały zaplanowane, odrobaczenie, odpchlenie oraz sterylizacja Mafinki muszą zostać odłożone.
Według wyników badań sama Mafinka czuje się obecnie stabilnie, ale jej organizm wciąż potrzebuje czasu, aby w pełni się odbudować. To pokazuje, że droga do zdrowia tej kociej rodziny jest dłuższa i trudniejsza, niż początkowo mogliśmy się spodziewać.
Dziękujemy, że jesteście z nimi. Prosimy – nie zostawiajcie ich teraz. Wasze wsparcie nadal jest im bardzo potrzebne.
Aktualizacja 02.09.2025
Nasza dzielna Mafinka przeszła badania kontrolne – mamy dobre wieści! Jej hemoglobina jest już nieco wyższa, co pokazuje, że organizm powoli odbudowuje siły po transfuzji. Z drugiej strony, leukocyty są podwyższone, więc lekarze wciąż uważnie obserwują jej stan i kontynuują kurację.
Mafinka ma dobry apetyt, jest aktywna i widać, że czuje się coraz lepiej. Kocięta rosną zdrowo, przybierają na wadze i rozwijają się prawidłowo – cała rodzinka ma się coraz lepiej!
Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie – to dzięki Wam Mafinka i jej maluchy mają szansę na spokojne i szczęśliwe życie. Prosimy nie zapominajcie o nich. 🙏

Aktualizacja 18.08.2025
Przeprowadzono szczegółowe badania, które potwierdziły, że koteczka cierpi na silną anemię. Jej organizm był tak osłabiony, że konieczna okazała się transfuzja krwi. Na szczęście udało się zakupić krew i lekarze przeprowadzili zabieg. Powtórne badania Mafinki wykazały poprawę – transfuzja przyniosła efekt! ❤️ Nasza dzielna mama odzyskuje siły i w końcu mogła wrócić do swoich dzieci. Kocięta rosną prawidłowo i mają się dobrze. Są pod czujnym okiem lekarzy, widać, że z każdym dniem nabierają sił. To dla nas ogromna ulga i nadzieja – że ta kocia rodzina ma szansę na szczęśliwe zakończenie swojej trudnej historii. Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie – bez niego nie byłoby to możliwe. 🙏 Prosimy, zostańcie z nimi dalej.
JEJ HISTORIA
Ciszę lasu przerwał przeraźliwy, rozdzierający miaukot. Tak donośny, że nie sposób było przejść obojętnie. Zgubione, przemoknięte, drżące z zimna i głodu – malutkie kocięta wołały o ratunek z całych sił, jakby wiedziały, że to ich ostatnia nadzieja. Obok nich leżała ich mama – Mafinka. Wyczerpana, wychudzona, odwodniona. Ledwo żywa.
Znalazła ich para spacerowiczów. Przypadek? Może cud. Gdyby tego dnia wybrali inną ścieżkę… Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, co by się stało. Dziękujemy im z całego serca za czujność, za reakcję, za telefon z prośbą o pomoc. Bo to właśnie dzięki nim ta historia ma jeszcze szansę na szczęśliwe zakończenie.
Na miejscu pojawili się nasi niezawodni wolontariusze. Zabrali kocią rodzinę do kliniki. Mafinka miała aż 42 stopnie gorączki, pchły pokrywały jej wyniszczone ciałko, była skrajnie niedożywiona, odwodniona i wycieńczona do granic. Lekarze podejrzewają u niej chorobę wirusową, która atakuje przede wszystkim niezaszczepione koty.
Teraz Mafinka przebywa na oddziale zakaźnym. Walczy, bo wie, że ma dla kogo. Jej dzieci są karmione pipetą przez personel, są słabiutkie.

Tak bardzo chcemy wierzyć, że to wszystko nie wydarzyło się na marne. Że pomoc przyszła w porę. Że ich historia nie skończy się dramatem i ciszą.
Nie wiemy, jak trafili do tego lasu. Czy ktoś je tam zostawił? Czy Mafinka w desperacji uciekła, szukając miejsca, by urodzić? To już nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, co teraz.
A teraz potrzebują nas – i Was.
To cała kocia rodzina jest w potrzebie. Sami nie udźwigniemy ciężaru kosztów leczenia, hospitalizacji, leków, specjalistycznej karmy, całodobowej opieki. Ale razem możemy. Razem możemy przywrócić im nadzieję, zdrowie, życie.
Prosimy – pomóżcie Mafince i jej dzieciom przetrwać. Pomóżcie im doczekać dnia, w którym zamiast drżeć z chłodu i strachu, będą mruczeć spokojnie w ciepłym, kochającym domu.
🙏 Liczy się każda złotówka, każde udostępnienie, każda iskra nadziei.