Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 30.07.2024

Przyjaciele, wielu z Was martwi się stanem zdrowia Lucusia.

Kociak cały czas przebywa w klinice weterynaryjnej, lekarze ciągle go obserwują, badają i robią wszystko, aby uratować tego dzielnego maluszka.

Dalsza diagnostyka oraz leczenie są w trakcie, jego przypadek nie jest jednoznaczny, jednak pojawiło się światełko w tunelu.

Lucek zaczął stawać na tylne łapki! Rokowanie jest coraz lepsze, ale to niestety nie jest koniec jego batalii. Wciąż ma problemy z oddawaniem moczu, nie jest w stanie samodzielnie się wypróżnić. Póki co kotek, musi jeszcze stale przebywać pod opieką weterynarzy.

Z całego serca proszę Was o dalszą pomoc dla tego biedaczka.

Dagmara

Przekaż darowiznę z hasłem LUCEK na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ LUCKA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

LUCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEGO HISTORIA

Malutki Lucek otarł się o śmierć! To cud, że jeszcze jest z nami. Znaleziony przy ruchliwej drodze ledwo trzymał się na łapach. Skrajne osłabienie, obrażenia na całym ciele i prawdopodobny uraz rdzenia kręgowego sprawiają, że kociak może zrobić zaledwie kilka małych kroczków bez upadku.

Lucuś został znaleziony w pełnym słońcu, przy ruchliwej drodze, gdzie pędzące samochody omijały go, a kociak na wyczerpaniu sił czekał na jakąkolwiek pomoc. Dopiero po jakimś czasie przypadkowi ludzie zainteresowali się konającym już kotem.

Wolontariusze pojechali na miejsce, aby ocenić sytuację. Gdy przyjechali, stan Lucka był już krytyczny. Kociak nie mógł ustać na łapkach, cały czas się przewracał, a jego ruchom brakowało płynności. Wolontariusze zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, z prędkością światła przetransportowali go do kliniki.

 

Lucek jest cały poturbowany i pobijany, każdy ruch sprawia mu niewyobrażalny ból. Jednak to nie jest jego największym problemem, ma zaburzenia czucia głębokiego, jego ruchy są chwiejne i niestabilne. Nie jest w stanie przejść kilku kroków bez upadku. Według wstępnej diagnozy podejrzenia padają na uszkodzenie rdzenia kręgowego. Jednak, aby to potwierdzić, wymagana jest szersza diagnostyka. Lucek musi odbyć konsultację neurologiczną, stale być pod obserwacją lekarską co wiąże się z ogromnymi kosztami. Ma również problemy z wypróżnianiem się, jest skrajnie odwodniony i nieodżywiony.

Przyjaciele, musimy działać szybko ten kociak potrzebuje nas bardziej niż kiedykolwiek. Bardzo Was proszę o wsparcie. Tutaj nie ma małych wpłat każda forma pomocy jest dla tego biedaczka na wagę złota. Bardzo proszę również o podzielenie się tym apelem na swoich social mediach. Im nas więcej, tym większe szansa na ocalenie jego życia. Jeśli ktokolwiek może i jest w stanie pomóc, będę wdzięczna z całego serca.

Dagmara