Aktualizacja 13.11.2025
Cześć kochani, to ja – Lord! 🐾
Chciałem Wam powiedzieć, że u mnie wszystko w porządku. Mam co prawda trochę problemów behawioralnych, ale jestem teraz w domku, gdzie opiekują się mną bardzo doświadczeni ludzie. Codziennie ze mną ćwiczą, uczą mnie różnych rzeczy i pomagają zrozumieć świat człowieka i innych zwierzaków. Bo nie przepadam za psami, chętnie pokazuję im, że ja tu rządzę! A koty to najchętniej pogoniłbym gdzie pieprz rośnie! Ale co najważniejsze – kiedy czuję, że potrzebuję chwili oddechu, opiekunowie dają mi przestrzeń, żebym mógł się wyciszyć.
Jestem im za to ogromnie wdzięczny, bo naprawdę czuję się coraz lepiej w ich towarzystwie. Najważniejsze dla mnie jest to, że jestem bezpieczny, zaopiekowany i nakarmiony.
A wiecie co? Jak dobrze wykonam ich polecenia, to dostaję smaczki! 🍪 To mi się bardzo podoba!

Dziękuję Wam z całego serca za każde wsparcie, dobre słowo i wiarę we mnie. Dzięki Wam mogę dalej się rozwijać i każdego dnia stawać się lepszym psem.
Ściskam Was mocno,
Wasz Lord ❤️🐶
Przekaż darowiznę z hasłem LORD na konto:
RATUJĘ LORDA
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 06.10.2025
Niestety, musimy przekazać, że najnowsze wyniki badań nie są tak optymistyczne, jakbyśmy sobie tego życzyli. Lord wciąż potrzebuje uwagi, opieki i cierpliwości w dalszej rekonwalescencji.
Jednocześnie pojawił się nowy, nieco… zadziorny aspekt jego osobowości. Lord, kiedy poczuł się pewniej i został nakarmiony, pokazał swoje prawdziwe oblicze – zaczyna wychodzić z niego niezłe ziółko. To prawdziwy Lord w każdym calu – wie, czego chce i nie da sobie w kaszę dmuchać! 😏
Mimo tych wyzwań, nie tracimy nadziei. Każdy dzień to krok do przodu, a Lord udowadnia, że nawet w trudnych chwilach potrafi pokazać charakter i siłę. Dziękujemy Wam za każde wsparcie, dobre słowo i wiarę w niego – to właśnie dzięki Wam Lord ma szansę walczyć o lepsze jutro.

Aktualizacja 08.09.2025
Udało się ustabilizować stan Lorda na tyle, by mógł przejść operację. Był to niezbędny krok, by dać mu szansę na nowe życie. Zabieg przebiegł pomyślnie i bez komplikacji.
Lord teraz odpoczywa i zbiera siły. To dla niego ogromny wysiłek, ale jesteśmy pełni nadziei, bo najtrudniejszy etap ma już za sobą. Przed nim jeszcze rekonwalescencja, specjalistyczna opieka i powolny powrót do sił, jednak najważniejsze – jego życie nie jest już w bezpośrednim zagrożeniu.
Dziękujemy Wam z całego serca za każdą wpłatę, dobre słowo i wsparcie. To właśnie dzięki Wam Lord dostał szansę, której wcześniej nie miał. Prosimy, bądźcie z nim dalej – potrzebuje nas wszystkich, by krok po kroku wrócić do zdrowia.

JEGO HISTORIA
Lord. Tak nazwaliśmy tego niezwykłego psa, choć jego życie do tej pory dalekie było od królewskiego. Bezdomny, samotny, błąkał się po ulicach. Raz widziany w jednej okolicy, następnego dnia znikał, jakby rozpłynął się we mgle. Nigdy nie sprawiał kłopotów, nikomu nie przeszkadzał – cichy, pokorny, jakby chciał być niewidzialny.
Pewnego dnia jeden z mieszkańców zauważył coś, czego nie dało się już zignorować – ogromnego guza na biodrze psa. Widok był przerażający. Mężczyzna nie odwrócił wzroku, nie przeszedł obojętnie. Zabrał Lorda do naszej zaprzyjaźnionej lecznicy, gdzie lekarze dobrze już nas znają i leczą naszych podopiecznych. To dzięki niemu otworzył się nowy rozdział w życiu Lorda. Dziękujemy mu za to z całego serca.
Lekarze nie mają wątpliwości – stan Lorda jest bardzo zły. Skrajne odwodnienie, niedożywienie, skóra pogryziona przez pchły, sierść matowa, skołtuniona, pozbawiona blasku. I ten guz – ogromny, niepokojący, którego nie można zostawić. Lord będzie musiał przejść operację, ale najpierw jego organizm musi zostać wzmocniony, bo dziś brakuje mu sił nawet na zwykły spacer.
Lord prawdopodobnie nie znał dotąd miękkiego posłania, pełnej miski, ciepła domu. To pies ulicy, który radził sobie tak, jak umiał – aż w końcu przestał dawać radę. Teraz już nie jest sam. Obiecaliśmy, że zrobimy wszystko, by zawalczyć o jego życie i zdrowie. Ale bez Was nie damy rady.
Potrzebne są środki na utrzymanie pobytu Lorda w klinice, na leki, suplementy, specjalistyczną karmę i przede wszystkim – na operację, która da mu szansę na nowe życie.
Lord zasługuje na wszystko, co najlepsze. Prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o niego. Dla niego to jedyna szansa. Każda złotówka, każde wsparcie i każde udostępnienie to krok w stronę uratowania jego zdrowia.