Leonek nie wołał głośno o pomoc.
Nie biegł za człowiekiem.
Nie umiał opowiedzieć, jak długo cierpiał.
A przecież to tylko kot.
Kot, który nie potrafi powiedzieć: „boli”.
Kot, który może tylko patrzeć i czekać, aż ktoś wreszcie zauważy jego cierpienie.
Kiedy został odnaleziony przez wolontariuszy, był cichy, wycofany i obolały. Każdy jego ruch sprawiał wrażenie, jakby kosztował go ogromny wysiłek. Na jego boku widoczny był wielki, twardy guz. To właśnie on od razu wzbudził niepokój. Gdy trafił pod opiekę lekarzy, poznaliśmy bolesną prawdę. To, co brano za guz, okazało się ogromną przepukliną, która była skutkiem pogryzienia lub innego poważnego urazu. Stan kota był krytyczny i wymagał natychmiastowej operacji. Był to ostatni moment na ratunek. W trakcie zabiegu lekarze odkryli, że przez pęknięte powłoki brzuszne jelito cienkie przemieściło się poza jamę brzucha. Lekarze założyli mu dren, by ratować jego życie. Podczas zabiegu na jednej narkozie został także wykastrowany.

Nie chcemy nawet myśleć, jak długo żył z takim bólem.
Nie chcemy pytać, ilu ludzi go minęło.
Nie chcemy uwierzyć, że można było patrzeć na to ogromne cierpienie i przejść obojętnie.
Dziś Leonek jest w trakcie leczenia i wciąż wymaga bardzo uważnej opieki. Codziennie przechodzi zabiegi, oczyszczanie ran, mycie, podawanie leków i stałą kontrolę weterynaryjną. Dreny pooperacyjne nie zostały jeszcze usunięte, bo na tym etapie wciąż jest na to za wcześnie. Przed nim kolejne dni obserwacji i walki o to, by jego organizm poradził sobie po tak rozległym urazie. Leonek potrzebuje nie tylko spokoju i bezpieczeństwa, ale też dalszego leczenia, środków opatrunkowych, leków oraz wsparcia, które da mu realną szansę na powrót do zdrowia.
Żeby wygrał, potrzebuje ludzi o wielkich sercach. Takich, którzy nie odwracają wzroku. Takich, którzy rozumieją, że ratowanie życia to nie tylko operacja, ale też cały proces leczenia, opieki i dochodzenia do siebie.
Prosimy, nie zostawiajcie Leonka w bólu.
Pomóżcie wesprzeć jego leczenie, zabiegi i wszystko to, co jest konieczne, by mógł wrócić do zdrowia. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo mają znaczenie. Dla niego to nie jest „tylko pomoc”. Dla niego to szansa na życie bez cierpienia.
Będziemy wdzięczni za Waszą nieobojętność.
Bądźcie tam, gdzie inni przeszli obok. Zostańcie z Leonkiem.
On naprawdę bardzo potrzebuje teraz człowieka.
Przekaż darowiznę z hasłem LEONEK na konto:
RATUJĘ LEONKA
882 088 834