Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 08.12.2025

Nasza dzielna koteczka nadal jest intensywnie leczona. Jest w trakcie kuracji podnoszącej odporność w formie zastrzyków. Jej oczy są zakrapiane cztery razy dziennie i są podawane jej maści. Dzięki tak dużemu wsparciu i zaangażowaniu, jakie otrzymała, stan zapalny powoli się wycisza, a jej oczka — tak długo schowane przed światem z powodu bólu — zaczynają się delikatnie otwierać.
Wiemy, że to będzie długi proces do pełnego wyzdrowienia. Ale Leksi walczy. A my razem z nią — krok po kroku, cierpliwie, z nadzieją.
Dziękujemy, że jesteście z nami w tej drodze. Dzięki Wam Leksi ma szansę, by zobaczyć świat bez bólu.

Przekaż darowiznę z hasłem LEKSI na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ LEKSI

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

LEKSI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEJ HISTORIA

Świat znowu przykrył się śniegiem. Mróz skuwa ziemię, a z nim przychodzi strach o tych, którzy nie mają dokąd pójść. Koty i psy, zupełnie samotne, bezdomne, próbują znaleźć schronienie, choćby na chwilę odpoczynku od zimna, głodu i bólu. To takie niesprawiedliwe… że bezbronne stworzenia muszą każdego dnia walczyć o coś, co powinno być oczywistością — o ciepło, o pełną miskę, o życie.
Taki los spotkał Leksi.
Koteczka, znaleziona w pustostanie, gdzie próbowała ukryć się przed lodowatym wiatrem. Ktoś usłyszał jej ciche, ledwo słyszalne pomiaukiwanie — wołanie o pomoc, o ratunek. Jak długo tam siedziała? Jak długo marzła i cierpiała? Tego nie wiemy.
Nie trzeba na nią długo patrzeć, by zrozumieć, że cierpiała.

Jej oczka są zapuchnięte, zaczerwienione, pełne bólu. Ciałko słabe, wychłodzone, zmęczone walką o przetrwanie. Leksi została złapana, zabezpieczona i przewieziona do kliniki. Była bardzo wyziębiona, miała niską temperaturę. Martwimy się, żeby nie było z tego powodu żadnych powikłań. Wykonane zostały testy na białaczkę i niedobór odporności — na szczęście niczego nie potwierdzono. Pierwsze co rzucało się w oczy to dramatyczny stan oka, który jest efektem długotrwałego, nieleczonego zapalenia. Trzecia powieka uwypukliła się i zrosła… Jedyną szansą, by Leksi nie żyła już w bólu, jest operacja. To jest niesamowity ból, wyobraźcie sobie, jak nam wpadnie tylko rzęsa do oka, jaki to dyskomfort. A Leksi żyje z tym już długo… Najpierw trzeba ją wzmocnić, ustabilizować, zadbać o nią tak, jak nikt nigdy wcześniej tego nie zrobił. Bezdomność, głód i chłód odcisnęły na niej swoje piętno. To naprawdę niesprawiedliwe, że tak kruche istnienie musiało przez to przechodzić.

Marzymy o tym, by Leksi mogła w końcu zobaczyć, jak wygląda życie domowego kota — bez strachu, bez głodu, bez bólu. By zaznała ciepła, miękkiego posłania, czułości ludzkiej dłoni. By już nigdy nie musiała zastanawiać się, czy przetrwa kolejny dzień.
Dlatego prosimy Was z całego serca — pomóżcie Leksi.
Ta wystraszona koteczka potrzebuje opieki weterynaryjnej, operacji powieki, leków, suplementów, dobrej karmy, i przede wszystkim — szansy.
Nieraz udowodniliście, że Wasze serca biją dla tych najbardziej bezbronnych.
Nie przechodźmy obojętnie. Nie pozwólmy, by mróz zabrał kolejne niewinne życie.
Każda złotówka ma znaczenie.
Dla Leksi może oznaczać wszystko.