Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 08.04.2025 

Kochani, mamy dla Was wspaniałe wieści! Łapek, który jeszcze niedawno walczył o życie, dziś jest już w dużo lepszym stanie! Jego organizm się wzmocnił, przeszedł niezbędne leczenie, został zaszczepiony i wykastrowany.

Okazał się niesamowicie radosnym i energicznym kocurkiem! Pomimo wszystkiego, co przeszedł, jego serduszko wciąż pełne jest miłości i ufności. Z radością możemy powiedzieć, że obecnie przebywa w cudownym domu tymczasowym, gdzie otoczony jest troską i ciepłem.

Łapek już nie musi martwić się o kolejny dzień – teraz jest bezpieczny i szczęśliwy. To wszystko dzięki Wam! Każda wpłata, każde udostępnienie i każda dobra myśl sprawiły, że jego historia zmieniła bieg. Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie i za to, że razem możemy czynić cuda! ❤️

Przekaż darowiznę z hasłem Łapek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ ŁAPKA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

ŁAPEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Leżał bez ruchu na poboczu drogi. Małe, wyniszczone ciałko wtulało się w chłodną ziemię. Przechodnie zatrzymali się, patrząc na niego z niepokojem. Oddychał. Na pierwszy rzut oka widać było, że brakuje mu jednej łapki. Skąd się tu wziął? Co mu się stało? Nikt nie znał odpowiedzi, ale jedno było pewne – nie mogli go tam zostawić.
Zabrali go w ramiona i zanieśli do lecznicy. Nas poproszono o pomoc.
Był lekki jak piórko, jakby już dawno zapomniał, co to znaczy pełny brzuszek. Takie koty, jak on, zwykle są niewidzialne dla świata – porzucone, zapomniane, niechciane. Na ulicy nie miałby szans. Nie ucieknie przed psami, nie zdąży przed nadjeżdżającym samochodem.
Ale teraz jest już bezpieczny.
Łapek jest wycieńczony do granic możliwości. Jego małe, wychudzone ciałko pokrywają setki pcheł, a każda z nich wysysa mu krew i odbiera siły. Skóra napięta na kościach, matowe futerko, w oczach ból i zmęczenie. Jego organizm jest odwodniony i słaby. Nie wiemy, co jeszcze go trapi – nadmiernie siusia, co budzi obawy lekarzy. Może to nerki, może coś znacznie poważniejszego?

Potrzebna jest diagnostyka, by dowiedzieć się, jak mu pomóc. Potrzebne jest leczenie, wysokiej jakości karma, suplementy, opieka weterynaryjna. Potrzebna jest nadzieja.
Ale mimo tego wszystkiego Łapek nie stracił wiary. Patrzy z ciekawością, delikatnie ociera się o wyciągniętą dłoń. W jego oczach nie ma lęku, tylko cicha prośba o odrobinę czułości.
Nie możemy go zawieść.
Dlatego błagamy – pomóżcie Łapkowi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każda dobra myśl jest dla niego szansą na nowe życie. On już tyle wycierpiał. Teraz czas, by poczuł, że jest komuś potrzebny. Że ma prawo żyć. Że nie jest sam.