Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 19.01.2026

Stabilizator z łapki Kumpla został zdjęty i wszystko jest w porządku – a najważniejsze, że chłopak znów stoi na swoich łapkach! 🐾💛 To ogromny krok w jego walce o zdrowie i nowe, lepsze życie.
Przed nim jeszcze czas oszczędzania – nie może za dużo biegać ani skakać, ale to mały trud w porównaniu z tym, co już przeszedł. Każdy dzień przybliża go do pełnej sprawności i radości, na którą od dawna zasługuje.
Dziękujemy Wam z całego serca za dotychczasowe wsparcie, dobre słowa i trzymanie kciuków. To dzięki Wam Kumpel może teraz cieszyć się sprawnością. 🌟

Przekaż darowiznę z hasłem KUMPEL na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ KUMPLA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

KUMPEL
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 24.09.2025

Mamy dla Was ważną wiadomość – stan naszego dzielnego Kumpla udało się ustabilizować na tyle, by lekarze mogli bezpiecznie przeprowadzić operację, która zakończyła się pomyślnie. To wszystko było możliwe dzięki Wam i Waszemu wsparciu! To ogromny krok w jego walce o zdrowie i nowe, lepsze życie. Przed Kumplem jednak wciąż długa i trudna droga do pełnej sprawności. Obecnie ma założony stabilizator, z którym będzie musiał chodzić jeszcze co najmniej 2 miesiące. Z całego serca dziękujemy za dotychczasowe wsparcie. Prosimy, bądźcie z nim dalej i trzymajcie za niego kciuki, bo teraz czeka go czas wymagający cierpliwości, leczenia i troskliwej opieki. Razem możemy sprawić, że już niedługo stanie na łapkach pewnie i z radością.

JEGO HISTORIA

Kumpel to bezdomny pies, który cicho znosił niewyobrażalne cierpienie.
Ludzie zauważyli go, gdy ledwo trzymał się na łapkach, słaniał się i kulał. Był tak słaby, że każdy krok był dla niego walką. Ktoś nie przeszedł obojętnie – zadzwonił po zaprzyjaźnionych wolontariuszy, a oni poprosili nas o pomoc. Tak Kumpel trafił do kliniki.
Jego stan okazał się dramatyczny. Łapa – złamana, z kością zmiażdżoną jak po silnym uderzeniu… Prawdopodobnie został potrącony przez samochód. Ale to nie wszystko. Na ciele miał rany, krwawił, a lekarze podejrzewają pęknięcie pęcherza moczowego i cewki. Podano mu znieczulenie, a teraz specjaliści walczą o to, by ustabilizować jego organizm i ocenić, czy narządy wewnętrzne funkcjonują na tyle, by można było przeprowadzić operację. Trudno sobie wyobrazić, ile cierpienia ten biedny psiak przeszedł na ulicy.

Jak wiele bólu musiał znosić w samotności. A jednak… mimo wszystkiego, co go spotkało, Kumpel wciąż patrzy z uśmiechem. Nie wiemy, skąd czerpie tę siłę, ale nie możemy pozwolić, aby ten uśmiech zgasł.
Chcemy mu pomóc, zrobić dla niego wszystko. Ale sami nie damy rady. Potrzebujemy was – dobrych serc, które pomogą nam pokryć koszty jego leczenia, pobytu w klinice, leków i suplementów wzmacniających, które przygotują go do operacji.
Prosimy – nie zostawiajmy Kumpla samego. Niech jego historia skończy się nadzieją, a nie kolejną tragedią bezdomnego psa. Razem możemy sprawić, by jeszcze stanął na łapki i poczuł, że życie może być inne – bez bólu, bez samotności, z miłością, na którą tak bardzo zasłużył.
Jeżeli uda nam się dzięki Wam uzbierać potrzebne środki na jego leczenie, to gwarantujemy, że zrobimy wszystko, żeby znaleźć mu najlepszy z najlepszych domów.