Króliczek i jego brat. Dwa małe życia, które zaczęły się od strachu 🐾

Będąc w mieście, zobaczyliśmy grupę ludzi stojących przy małych kociakach. Ktoś lamentował, ktoś debatował, ktoś próbował zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.
Zatrzymaliśmy się, żeby sprawdzić, co się dzieje.
Wtedy zobaczyliśmy Króliczka i jego brata.
Dwa małe kociaki leżały w okolicy supermarketu. Przestraszone, zagubione, bez mamy i bez żadnej ochrony, próbowały wdrapać się komuś na samochód. Nie wiemy, czy szukały ciepła, schronienia, czy po prostu w panice chciały uciec z miejsca, w którym nagle się znalazły.
W pewnym momencie auto ruszyło.
Jeden z braci zdołał zeskoczyć. Drugi, Króliczek, spadł bardzo niefortunnie.
Maluch leżał i krzyczał z bólu.
Nie dało się przejść obok.
Oba kociaki zostały zabezpieczone i odstawione do lecznicy. Brat Króliczka na szczęście nie miał poważnych obrażeń, ale był cały pokryty pchłami i również wymagał badania, leczenia oraz opieki.
Z Króliczkiem sytuacja była dużo poważniejsza.
Na początku podejrzewano złamanie miednicy. Był ból, strach i ogromna niepewność, czy tak mały organizm poradzi sobie z tym, co się wydarzyło. Potrzebne było prześwietlenie i konsultacja w klinice, w której mógł obejrzeć go chirurg.
Badania pokazały, że miednica na szczęście jest cała. Uraz dotyczy jednak przedniej łapy. Ostateczna diagnoza to uszkodzenie/stłuczenie więzadła barkowego.
Niestety lekarze nie mają dobrych wiadomości dotyczących pełnej sprawności tej łapki. Króliczek najprawdopodobniej nie będzie już używał jej tak, jak zdrowy kot.
Na ten moment najważniejsza jest obserwacja i spokojne leczenie. Lekarze chcą dać łapce czas i kontrolować, jak będzie się zachowywała w najbliższych tygodniach. Będą sprawdzać, czy nie pojawiają się zmiany, które mogłyby zagrozić zdrowiu Króliczka.
Bardzo chcielibyśmy uniknąć najtrudniejszych decyzji. Dlatego teraz liczy się każda kontrola, każda doba obserwacji i każda szansa na to, żeby łapka mogła pozostać na swoim miejscu. Dopiero jeśli pojawiłyby się poważne powikłania, lekarze będą musieli rozważyć bardziej radykalne rozwiązanie.
A Króliczek?
Króliczek jest po prostu małym kociakiem.
Nie wie, czym jest diagnoza. Nie rozumie, dlaczego lekarze tak uważnie oglądają jego łapkę. Nie wie, dlaczego boli ani dlaczego jego pierwsze tygodnie życia zamiast ciepła i bezpieczeństwa przyniosły strach, upadek i klinikę.
Wie tylko, że chce jeść, spać, być blisko człowieka i dorastać.
Obaj bracia dostali szansę, ale Króliczek będzie potrzebował szczególnej pomocy. Przed nim kwarantanna, leczenie, szczepienia, regularne kontrole, badania, leki, odpowiednie żywienie i stała opieka weterynaryjna. Jego łapka musi być pilnowana bardzo uważnie, bo od najbliższych tygodni zależy naprawdę dużo.
Dlatego bardzo prosimy Was o pomoc dla Króliczka i jego brata.
Dla jednego to szansa na spokojne dojście do zdrowia po porzuceniu i pchłach, które odebrały mu siły. Dla drugiego to walka o życie bez bólu i o przyszłość, w której jeden tragiczny moment nie przekreśli całego jego dzieciństwa.
Pomóżcie nam dać im leczenie, bezpieczeństwo i czas.
Bo Króliczek nie potrzebuje wiele.
Potrzebuje tylko szansy, żeby zamiast pamiętać upadek, mógł kiedyś znać już tylko pełną miseczkę, ciepłe posłanie i człowieka, który go nie zostawi. ❤️🐾

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Przekaż darowiznę z hasłem KRÓLICZEK na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.