Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

Króliczek i jego brat. Dwa małe życia, które zaczęły się od strachu 🐾

Aktualizacja 13.09.2026

A Niestety mamy kolejną trudną wiadomość w sprawie Króliczka.

Do problemów z łapką dołączył kaliciwirus. To oznacza, że maluch potrzebuje teraz nie tylko dalszej obserwacji po urazie, ale także leczenia infekcji i pełnej izolacji.

To dla nas naprawdę bardzo bolesny moment. Psychicznie, fizycznie i finansowo.

Króliczek przez wcześniejszy stan zdrowia, uraz i podawane leki nie mógł zostać od razu zaszczepiony przeciwko wszystkim chorobom wirusowym. I właśnie takie sytuacje są jednymi z najtrudniejszych w ratowaniu zwierząt. Z jednej strony trzeba działać natychmiast, leczyć, stabilizować, walczyć o życie i zdrowie. Z drugiej strony wiemy, że niezaszczepione zwierzę, nawet przy ogromnej ostrożności, jest bardziej narażone na infekcje.

Czasami po prostu nie ma możliwości zaszczepienia od razu. Organizm jest za słaby, leczenie trwa, lekarze muszą najpierw opanować to, co dzieje się tu i teraz.

A potem przychodzi taki moment jak ten.

Kaliciwirus to nie jest coś, co możemy zignorować albo przeczekać. Króliczek musi być leczony i izolowany, żeby nie narażać pozostałych podopiecznych. Nie możemy tej izolacji skrócić, odpuścić ani zrobić połowicznie.

To oznacza dodatkową opiekę, ostrożność, zabezpieczenia, pilnowanie procedur i ogrom pracy każdego dnia. Do kosztów leczenia łapki dochodzą kolejne wydatki: leki, suplementy, wizyty u weterynarzy, środki zabezpieczające, indywidualna opieka i wszystko, czego Króliczek potrzebuje, żeby bezpiecznie przejść przez chorobę.

Na szczęście Króliczek jest pod opieką, dostaje leki i walczy. A my razem z nim. Tylko ta walka naprawdę dużo nas kosztuje — emocjonalnie, organizacyjnie i finansowo.

Dlatego bardzo prosimy Was o pomoc. Króliczek dostał szansę, ale teraz potrzebuje czasu, leczenia, izolacji i spokojnej opieki. Pomóżcie nam przejść z nim przez ten kolejny trudny etap. ❤️🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem KRÓLICZEK na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści KRÓLICZEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuKRÓLICZEK
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Poznaj historię

KRÓLICZEK - Zdjęcie 1

Będąc w mieście, zobaczyliśmy grupę ludzi stojących przy małych kociakach. Ktoś lamentował, ktoś debatował, ktoś próbował zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.

Zatrzymaliśmy się, żeby sprawdzić, co się dzieje.

Wtedy zobaczyliśmy Króliczka i jego brata.

Dwa małe kociaki leżały w okolicy supermarketu. Przestraszone, zagubione, bez mamy i bez żadnej ochrony, próbowały wdrapać się komuś na samochód. Nie wiemy, czy szukały ciepła, schronienia, czy po prostu w panice chciały uciec z miejsca, w którym nagle się znalazły.

W pewnym momencie auto ruszyło.

Jeden z braci zdołał zeskoczyć. Drugi, Króliczek, spadł bardzo niefortunnie.

Maluch leżał i krzyczał z bólu.

Nie dało się przejść obok.

Oba kociaki zostały zabezpieczone i odstawione do lecznicy. Brat Króliczka na szczęście nie miał poważnych obrażeń, ale był cały pokryty pchłami i również wymagał badania, leczenia oraz opieki.

Z Króliczkiem sytuacja była dużo poważniejsza.

Na początku podejrzewano złamanie miednicy. Był ból, strach i ogromna niepewność, czy tak mały organizm poradzi sobie z tym, co się wydarzyło. Potrzebne było prześwietlenie i konsultacja w klinice, w której mógł obejrzeć go chirurg.

Badania pokazały, że miednica na szczęście jest cała. Uraz dotyczy jednak przedniej łapy. Ostateczna diagnoza to uszkodzenie/stłuczenie więzadła barkowego.

Niestety lekarze nie mają dobrych wiadomości dotyczących pełnej sprawności tej łapki. Króliczek najprawdopodobniej nie będzie już używał jej tak, jak zdrowy kot.

Na ten moment najważniejsza jest obserwacja i spokojne leczenie. Lekarze chcą dać łapce czas i kontrolować, jak będzie się zachowywała w najbliższych tygodniach. Będą sprawdzać, czy nie pojawiają się zmiany, które mogłyby zagrozić zdrowiu Króliczka.

Bardzo chcielibyśmy uniknąć najtrudniejszych decyzji. Dlatego teraz liczy się każda kontrola, każda doba obserwacji i każda szansa na to, żeby łapka mogła pozostać na swoim miejscu. Dopiero jeśli pojawiłyby się poważne powikłania, lekarze będą musieli rozważyć bardziej radykalne rozwiązanie.

A Króliczek?

Króliczek jest po prostu małym kociakiem.

Nie wie, czym jest diagnoza. Nie rozumie, dlaczego lekarze tak uważnie oglądają jego łapkę. Nie wie, dlaczego boli ani dlaczego jego pierwsze tygodnie życia zamiast ciepła i bezpieczeństwa przyniosły strach, upadek i klinikę.

Wie tylko, że chce jeść, spać, być blisko człowieka i dorastać.

Obaj bracia dostali szansę, ale Króliczek będzie potrzebował szczególnej pomocy. Przed nim kwarantanna, leczenie, szczepienia, regularne kontrole, badania, leki, odpowiednie żywienie i stała opieka weterynaryjna. Jego łapka musi być pilnowana bardzo uważnie, bo od najbliższych tygodni zależy naprawdę dużo.

Dlatego bardzo prosimy Was o pomoc dla Króliczka i jego brata.

Dla jednego to szansa na spokojne dojście do zdrowia po porzuceniu i pchłach, które odebrały mu siły. Dla drugiego to walka o życie bez bólu i o przyszłość, w której jeden tragiczny moment nie przekreśli całego jego dzieciństwa.

Pomóżcie nam dać im leczenie, bezpieczeństwo i czas.

Bo Króliczek nie potrzebuje wiele.

Potrzebuje tylko szansy, żeby zamiast pamiętać upadek, mógł kiedyś znać już tylko pełną miseczkę, ciepłe posłanie i człowieka, który go nie zostawi. ❤️🐾

Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.