Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 24.10.2025

Halo, halo, kochani! ✨
Pamiętacie te kocie sierotki, które tak bardzo Was potrzebowały? A wśród nich był jeden Szary, który wymagał trochę więcej wsparcia… i oczywiście je dostał – od ludzi o wielkim sercu! Tak, to właśnie o Was mowa! Teraz ten sam Szary kotek nadaje do Was z nowinkami! Przyszedłem się pokazać i pochwalić, jaki już jestem duży, piękny i szczęśliwy! 🐾 A przede wszystkim – chcę Wam powiedzieć, że znalazłem swoje miejsce na ziemi, tak samo jak moje rodzeństwo. Mieszkam teraz z moją cudowną rodzinką i czuję się kochany każdego dnia.
Powiem Wam jedno – warto było przejść przez wszystko, żeby trafić właśnie tu, gdzie jestem! ✨

Wasz waleczny Szary kiciuś 💪🐱🧡

Przekaż darowiznę z hasłem KOCIE SIEROTKI na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ KOCIE SIEROTKI

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

KOCIAKI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 09.09.2025

Rude kociaki mają się wspaniale! 🐾 Zostały już wypisane z kliniki i przebywają teraz w domu tymczasowym, gdzie mogą cieszyć się zdrowiem, radością i bezpieczeństwem. To ogromny sukces i znak, że ich walka o życie została wygrana – widać, że rosną w siłę i nabierają energii każdego dnia.
Niestety, Szary wciąż pozostaje w klinice pod czujnym okiem lekarzy. Dopiero zaczął jeść samodzielnie, jest bardzo chudy i słaby, ale otrzymuje profesjonalną opiekę i leczenie. Robimy wszystko, żeby jak najszybciej odzyskał siły i mógł dołączyć do rodzeństwa.
Dziękujemy za Wasze wsparcie – dzięki Wam te maluchy mają szansę na zdrowe i bezpieczne życie oraz na znalezienie kochającego domu, w którym już nigdy nie zaznają krzywdy.

Aktualizacja 27.08.2025

Rude kociaki powoli rosną w siłę – już same jedzą i utrzymują prawidłową temperaturę. To ogromny krok w ich walce o życie i znak, że leczenie przynosi efekty.
Niestety, Szary wciąż nie je samodzielnie. Dodatkowo stwierdzono u niego grzybicę, dlatego został odizolowany od rodzeństwa i jest pod stałą opieką lekarzy. Jego leczenie trwa i robimy wszystko, by także on jak najszybciej odzyskał siły i wrócił do rodzeństwa.
Dziękujemy za każde wsparcie – Wasza pomoc daje tym maluchom szansę na zdrowe, bezpieczne życie i na znalezienie kochającego domu, w którym już nigdy nie doświadczą krzywdy.

ICH HISTORIA

Kocia rodzina została znaleziona w kartonie, wyrzucona jak niepotrzebny przedmiot. Tak jak wielu ludzi potrafi wyrzucać niepotrzebne graty domowe na poboczach, tak tym razem uczynili z kartonem pełnym kotów, słabych, bezbronnych i chorych.
Chore, słabe, zdane na powolne umieranie. Ktoś bezduszny skazał je na cierpienie, ale na szczęście trafiły na ludzi o dobrych sercach – większych niż tych, którzy je wyrzucili.
Natychmiast trafiły do kliniki. Lekarze walczyli o życie całej rodziny… Niestety, mama kotków była już skrajnie wycieńczona.
Choroba i trud opieki nad maluszkami zabrały jej resztki sił.
Odeszła, zanim mogła zobaczyć, że jej dzieci są bezpieczne.
Badania wykazały, że wszystkie kociaki mają kalciwirusa – groźnego wirusa, który w tak młodym wieku może być śmiertelny.
Teraz każde z nich walczy o życie, a lekarze robią wszystko, by uratować te maleństwa.
Patrząc na ich malutkie ciałka, które z trudem łapią oddech, trudno powstrzymać łzy. 

One nie rozumieją, dlaczego mama już ich nie ogrzeje, dlaczego zamiast spać przy jej boku, leżą w klatce pod kroplówką. Rozumieją tylko jedno – że jest im zimno, smutno i źle.
Potrzebujemy Waszej pomocy.
Bez Was nie damy rady opłacić kosztów leczenia, leków, hospitalizacji, mleka modyfikowanego. Każda złotówka to szansa, że te kociaki przeżyją i będą mogły kiedyś znaleźć kochający dom, w którym już nikt ich nie skrzywdzi.
Nie pozwólmy, by ich historia skończyła się jak historia ich mamy.