Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 13.08.2025

Drogi Klemensie…
Tak bardzo chcieliśmy, żebyś został z nami jeszcze choć trochę. Walczyłeś dzielnie, dzień po dniu, znosząc kolejne badania, kroplówki i zabiegi. Lekarze robili, co mogli. Były momenty nadziei – chwile, kiedy jadłeś samodzielnie, kiedy Twoje oczy znów błyszczały. Wierzyliśmy, że to początek powrotu.
Ale choroba była silniejsza. Po udarze zacząłeś tracić kontakt z otoczeniem… kręciłeś się w kółko, jakbyś szukał drogi, której my już nie mogliśmy Ci pokazać. Odszedłeś cicho. Zostawiłeś po sobie pustkę w sercu swojej opiekunki i w naszych sercach.
Dziękujemy Ci, Klemensie, że mogliśmy Cię poznać i towarzyszyć w Twojej ostatniej podróży.
Biegnij teraz wolny, zdrowy i szczęśliwy. A tam, gdzie jesteś, na pewno wiesz, że o Tobie nie zapomnimy.
Do zobaczenia, przyjacielu.

Przekaż darowiznę z hasłem KLEMENS na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ KLEMENSA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

KLEMENS
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 23.07.2025

Mamy dobre wieści! Po długim okresie, w którym całkowicie odmawiał jedzenia i konieczne było założenie sondy do przełyku, kociak zaczął samodzielnie przyjmować niewielkie ilości pokarmu. To dobry znak i ważny krok w stronę zdrowia. Klemens wciąż pozostaje pod opieką weterynaryjną. Nadal jest nawadniany, monitorowany i wymaga wsparcia. Problemy z oddawaniem moczu utrzymują się – cewnik nadal jest potrzebny. Jego opiekunka, pani Lodzia, jest cały czas przy nim i wspiera go, jak tylko może. To trudny czas dla nich obojga, ale pojawiły się pierwsze oznaki poprawy. Wierzymy, że to właśnie miłość pomaga dojść mu do siebie. To jest jeden duch w dwóch ciałach. Widząc radość w oczach Pani Lodzi, rośnie serce. Ona jest bardzo wdzięczna, twierdzi, że ratujemy nie tylko Klemensa, ale też ją. Niestety nie jest to jeszcze czas na fanfary i wiwaty, ale jesteśmy dobrej myśli. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i prosimy o dalsze trzymanie kciuków. Każda dobra myśl ma znaczenie.

Aktualizacja 14.07.2025

Stan Klemensa niestety się pogorszył. Zaczął całkowicie odmawiać jedzenia – jego organizm nie był w stanie samodzielnie przyjmować pokarmu, dlatego lekarze zdecydowali się na chirurgiczne założenie rurki do przełyku. Dzięki niej możliwe jest podawanie mu odpowiednio zbilansowanego pożywienia, które ma go wzmocnić i pomóc mu przetrwać ten trudny czas.
Dodatkowo Klemens nie był w stanie samodzielnie oddawać moczu – konieczne było założenie cewnika. Cały czas jest intensywnie nawadniany, monitorowany i otoczony troską zespołu weterynaryjnego, który robi wszystko, co w jego mocy oraz ma duże wsparcie ze strony swojej właścicielki.
Pani Lodzia modli się o cud. My też w niego wierzymy. Bo Klemens to nie tylko kot – to przyjaciel, powiernik i jedyna bliska istota dla starszej, samotnej kobiety. Prosimy – trzymajcie za niego kciuki. Każda dobra myśl, każde wsparcie ma teraz ogromne znaczenie.

JEGO HISTORIA

Staruszka i kot Klemens – oni są dla siebie całym światem. To nie tylko kobieta i zwierzę, to dwie dusze splecione nierozerwalną więzią, która przetrwała już wiele lat, burz i cichych chwil. Ona – samotna, z małą, skromną emeryturą, która ledwo starcza na podstawowe potrzeby, i on – jej jedyny towarzysz, przyjaciel i nadzieja na lepsze jutro.
Kiedy Pani Lodzia zwróciła się do nas z prośbą o pomoc dla Klemensa, serce nam stanęło. Jak moglibyśmy przejść obojętnie obok takiego wołania o ratunek? Patrząc w ich oczy – oczy pełne miłości, troski i niewypowiedzianego bólu – i czuliśmy, jak pęka nam serce. Klemens to nie jest zwykły kot. To cały jej świat. To jedyny, kto wciąż trzyma ją przy życiu i daje sens codzienności. Dziś Klemens jest w lecznicy. Jego stan jest ciężki, słabnie z każdym oddechem, traci siły i nie chce jeść.

Drgawki odbierają mu spokój i radość. Badania, które zostały wykonane, nie dają jasnej odpowiedzi – diagnostyka musi być kontynuowana, rozszerzona, by znaleźć właściwą drogę leczenia. Niestety, nie dysponujemy na to środkami finansowymi.
Dlatego, z całego serca, błagamy Was o pomoc – w imieniu Pani Lodzi i jej ukochanego Klemensa. Nie pozwólmy, by brak pieniędzy złamał tę piękną więź i odebrał im jeszcze choć trochę wspólnego czasu. Klemens ma szansę wrócić do zdrowia, by znów leżeć u boku swojej opiekunki, ogrzewać ją swoją obecnością i być dla niej światłem w tych trudnych chwilach.
Potrzebna jest specjalistyczna opieka weterynaryjna i dalsza diagnostyka. Prosimy – otwórzmy serca i pomóżmy im walczyć o życie i miłość, która jest ich całym światem. Dajmy im szansę na przeżycie jeszcze wiele, wspólnych wiosen.