💔 KTOŚ WYRZUCIŁ GO DO LASU. TERAZ KLEKS WALCZY O ŻYCIE.

Ktoś wyrzucił do lasu trzy małe szczeniaki. Po prostu. Jak niepotrzebne rzeczy. Przeżyją albo nie. Ich problem.
Tylko że to nie jest ich problem. To jest problem ludzi. Ludzi, którzy nie sterylizują swoich zwierząt, pozwalają im rozmnażać się bez kontroli, a kiedy pojawia się niechciany miot, rozwiązaniem staje się karton, rów, las albo pobocze. I później pytamy: skąd bierze się tyle bezdomnych zwierząt? Właśnie stąd.
Nie znikają dlatego, że ktoś wyrzucił je daleko od domu i odwrócił głowę. Za ogromną częścią ich nieszczęścia stoi człowiek — jego decyzje, ich brak i nieodpowiedzialność. Wiemy, że to nie jest artykuł o sterylizacji. Mamy opowiedzieć Wam o Kleksie. Ale czasami bezradność i bezsilność są silniejsze od nas.
Bo ile razy można ratować skutki czegoś, czemu można było zapobiec? Na szczęście pojawiła się nasza wolontariuszka.
Nie jest fundacją. Nie ma wielkich pieniędzy ani zaplecza. Ma za to coś, czego zabrakło człowiekowi, który zostawił te szczeniaki w lesie - poczucie odpowiedzialności za żywe stworzenie. Zabrała całą trójkę pod opiekę. Dała im schronienie, odrobaczyła i zaczęła szukać dla nich rodzin. Wydawało się, że najgorsze zostało za nimi. Aż pewnego dnia wszystko się zmieniło. Jeszcze dzień wcześniej Kleks biegał i bawił się jak zwykły szczeniak. Kilka godzin później leżał rozgrzany, bez sił i z trudem oddychał.
Natychmiast trafił do kliniki.
Test w kierunku zapalenia jelit był ujemny. Ale wyniki krwi były dramatyczne.
Hemoglobina: 30 przy normie 150–190.
Płytki krwi: 12 przy normie 250–500.
Kolejny test dał odpowiedź.
BABESZJOZA.
Kleszcz. Jedno ukąszenie. Choroba zaczęła w błyskawicznym tempie niszczyć czerwone krwinki Kleksa. Został podłączony do kroplówek. Rozpoczęło się intensywne leczenie. I jest w tym coś potwornie niesprawiedliwego. Najpierw człowiek skazał go na las.
Kiedy dostał szansę — dopadła go ciężka choroba.
Teraz nie chcemy już rozliczać świata. Teraz chcemy ratować Kleksa.
Potrzebuje leczenia, leków, badań, suplementów i pobytu w klinice. Musimy również zabezpieczyć jego dwóch braci, żeby za chwilę nie pisać kolejnej takiej historii. I prosimy Was jeszcze o jedno. Jesień nie oznacza końca kleszczy. To nie jest czas na „urlop” od zabezpieczania psa.
Nie trzeba godzinami chodzić po lesie. To może spotkać Twojego psa, psa Twojej mamy, sąsiada czy przyjaciela — każdego czworonoga, którego ktoś kocha i na którego czeka w domu.
Dzisiaj jest to nasz Kleks. Jutro może to być czyjś Pimpek, Kokos czy Misia. Zabezpieczajcie swoje zwierzęta. A nam pomóżcie zawalczyć o tego małego chłopaka i jego braci. ❤️
Kleks został już raz pozostawiony sam sobie.
Drugi raz na to nie pozwolimy.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Przekaż darowiznę z hasłem KLEKS na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.