Aktualizacja 23.10.2024
Kochani, z ogromną radością chcemy Was poinformować, że Kazik przesyła serdeczne pozdrowienia ze swojego nowego domu adopcyjnego! To dzięki Waszemu wsparciu i zaangażowaniu udało się go uratować i zapewnić odpowiednią opiekę. Choć walka była trudna, a Kazik przeszedł przez wiele bólu, dziś może cieszyć się ciepłem i troską, której tak bardzo potrzebował.
Dziękujemy każdemu z Was za pomoc – każda wpłata, dobre słowo i udostępnienie zbiórki miały ogromne znaczenie. Kazik jest teraz bezpieczny i szczęśliwy, a to wszystko dzięki Wam!

Przekaż darowiznę z hasłem KAZIO na konto:
RATUJĘ KAZIKA
882 088 834Wyślij SMS o treści
JEGO HISTORIA
Kolejny dzień, kiedy nie ma co jeść, kolejna noc przepełniona chłodem i mrokiem ulic. Kazik bardzo by chciał zawołać mamę, ale ból mu na to nie pozwala. Nie rozumie, co się dzieje a jego delikatne ciałko powoli słabnie. Zamiast kocich, dziecięcych zabaw walczy w samotności, aby wbrew zbliżającej się śmierci przeżyć kolejny dzień.
Gdy Kazik został znaleziony, cierpiał z powodu ogromnego ropnia, który powodował wysoką gorączkę. Weterynarz uznał, iż ryzyko infekcji bezpośrednio zagraża jego życiu. Podejmując ratującą życie decyzję, mimo niestabilnego stanu, wykonał operację pod pełną narkozą. Organizm Kazika z trudem wytrzymał zabieg, ale była to jedyna możliwa droga, aby ocalić jego życie.
Niestety na tym nie kończy się jego historia. Lekarze w dalszym ciągu próbują ustabilizować jego stan, ale jest to zadanie trudne i kosztowne. Kazik potrzebuje ciągłej opieki lekarzy, dalszego leczenia i zmiany opatrunków.

Pokryliśmy koszty operacji, ale to było wszystko co mogliśmy sami zrobić. Nie mamy środków na dalsze leczenie Kazika i ogromnie potrzebujemy Waszej pomocy. Każdy dzień w klinice to ogromne koszty, ale kociak tylko tam ma szansę na przeżycie.
Prosimy, pomóżcie nam go ocalić. Każda złotówka jest na wagę złota dla tego biedaczka.