Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 23.10.2024

Kochani, z ogromną radością chcemy Was poinformować, że Kazik przesyła serdeczne pozdrowienia ze swojego nowego domu adopcyjnego! To dzięki Waszemu wsparciu i zaangażowaniu udało się go uratować i zapewnić odpowiednią opiekę. Choć walka była trudna, a Kazik przeszedł przez wiele bólu, dziś może cieszyć się ciepłem i troską, której tak bardzo potrzebował.

Dziękujemy każdemu z Was za pomoc – każda wpłata, dobre słowo i udostępnienie zbiórki miały ogromne znaczenie. Kazik jest teraz bezpieczny i szczęśliwy, a to wszystko dzięki Wam!

Przekaż darowiznę z hasłem KAZIO na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ KAZIKA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

KAZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEGO HISTORIA

Kolejny dzień, kiedy nie ma co jeść, kolejna noc przepełniona chłodem i mrokiem ulic. Kazik bardzo by chciał zawołać mamę, ale ból mu na to nie pozwala. Nie rozumie, co się dzieje a jego delikatne ciałko powoli słabnie. Zamiast kocich, dziecięcych zabaw walczy w samotności, aby wbrew zbliżającej się śmierci przeżyć kolejny dzień.

Gdy Kazik został znaleziony, cierpiał z powodu ogromnego ropnia, który powodował wysoką gorączkę. Weterynarz uznał, iż ryzyko infekcji bezpośrednio zagraża jego życiu. Podejmując ratującą życie decyzję, mimo niestabilnego stanu, wykonał operację pod pełną narkozą. Organizm Kazika z trudem wytrzymał zabieg, ale była to jedyna możliwa droga, aby ocalić jego życie.

Niestety na tym nie kończy się jego historia. Lekarze w dalszym ciągu próbują ustabilizować jego stan, ale jest to zadanie trudne i kosztowne. Kazik potrzebuje ciągłej opieki lekarzy, dalszego leczenia i zmiany opatrunków. 

Pokryliśmy koszty operacji, ale to było wszystko co mogliśmy sami zrobić. Nie mamy środków na dalsze leczenie Kazika i ogromnie potrzebujemy Waszej pomocy. Każdy dzień w klinice to ogromne koszty, ale kociak tylko tam ma szansę na przeżycie.

Prosimy, pomóżcie nam go ocalić. Każda złotówka jest na wagę złota dla tego biedaczka.