Aktualizacja 08.12.2025
Kochani, kilka dni temu informowaliśmy Was, że Imbirek przeszedł operację i że wszystko idzie w dobrym kierunku. Bardzo chcieliśmy wierzyć, że najtrudniejsze ma już za sobą… Niestety — za szybko się cieszyliśmy.
U naszego dzielnego kocurka pojawiły się powikłania pooperacyjne. Jego płuca są opuchnięte, a stan Imbirka nagle się pogorszył. Weterynarze robią wszystko, co w ich mocy — walczą o jego życie i nie opuszczają go ani na chwilę. Imbirek jest teraz pod stałą, intensywną opieką.
To ogromnie wrażliwy chłopak, który już tyle przeszedł…
Prosimy, bądźcie teraz z nim. Trzymajcie za niego kciuki, dobre myśli i serca. 💛🐾
Wasze wsparcie i obecność znaczą dla niego więcej, niż możemy opisać.
Przekaż darowiznę z hasłem IMBIR na konto:
RATUJĘ IMBIRA
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 04.12.2025
Imbir jest już po podwójnym zabiegu, usunięcia zębów oraz oczu. Kociak czuje się ogólnie dobrze — je z dużym apetytem, a nawet trochę przybrał na wadze.
Mimo tego, że nie widzi, Imbirek radzi sobie zaskakująco dobrze: sam znajduje miskę z wodą i kuwetę.
Teraz przed Imbirem nauka życia i funkcjonowania w ociemniałym świecie. Jego zachowanie jednak nie zmieniło się — to nadal bardzo towarzyski, czuły kocurek, który szuka kontaktu z człowiekiem i uwielbia bliskość.
Jak to u bezdomniaków bywa, wystąpiły problemy skórne, z uszami. Został wykonany ponowny wymaz na patogeny. Czekamy na wyniki.
Prosimy, trzymajcie mocno kciuki za naszego dzielnego chłopaka.💛🐾

Aktualizacja 13.11.2025
Dalsza diagnostyka wykazała, że Imbir ma białaczkę. Dodatkowo wyszły bardzo duże problemy z oczami. Niestety diagnozy okazały się poważniejsze niż się spodziewaliśmy. Dodatkowo nałożyły się problemy z zębami, które będą musiały zostać usunięte. Następnie rozpocznie leczenie farmakologiczne, które pozwoli wzmocnić jego organizm i przygotować go do kolejnego etapu — operacji oczu.
Nasz wrażliwy kocurek nadal potrzebuje Waszej pomocy. 💛 Każde wsparcie — finansowe, udostępnienia, dobre słowo — przybliża go do zdrowia i bezpieczeństwa. Dziękujemy z całego serca za dotychczasową pomoc i prosimy, bądźcie z nami również teraz, gdy Imbirek staje przed tą najtrudniejszą próbą.
JEGO HISTORIA
W krzakach, wśród chłodu i jesiennej szarości, ktoś bardzo mały próbował przetrwać. Zmarznięty, skulony, cichy, jakby już dawno stracił nadzieję, że ktoś go zauważy. To był Imbir — kocurek, którego życie powoli gasło w gęstwinie mokrych gałęzi. Wolontariusze znaleźli go przypadkiem. Siedział bez ruchu, wychudzony, zrezygnowany… Na pierwszy rzut oka było widać, że potrzebuje pomocy. Był na pograniczu życia i śmierci, nawet nie uciekał, po pierwsze nie miał siły, a po drugie problemy ze wzrokiem powodowały to, że był zdezorientowany. Daliśmy mu na imię Imbir, aby rozgrzać jego serducho, żeby zatliło się w nim ciepło i nadzieja.
W klinice okazało się, że Imbirek prawie nic nie widzi, co potwierdziły badania, które przyniosły jeszcze więcej smutku — atrofia oczu. Atrofia jest to zanik tkanki, którą trzeba będzie usunąć. U Imbira również wystąpiły problemy w jamie ustnej, zęby są w tak złym stanie, że większość wymaga ekstrakcji. Jak długo cierpiał w ciszy? Tego nie wiemy. Imbirek nie jest kocim seniorem, jest w kwiecie wieku, a jego organizm jest wycieńczony – niedożywiony, odwodniony, zapchlony, z osłabioną odpornością, jakby sam los wystawił go na najtrudniejszą próbę życia w bezdomności.

Jednak gdzieś w środku wciąż drzemie w nim młody koci duch, który chciałby jeszcze poczuć pełny brzuszek i dotyk ciepłych dłoni kochającego człowieka. Ale zanim to się stanie, czeka go wyboista droga — stabilizacja jego stanu zdrowia oraz operacje oczu i ekstrakcja zębów. Po tym wszystkim, będzie to życie bez bólu i cierpienia.
Chcemy dać mu tę szansę. Chcemy rozgrzać jego serce jak herbata z imbirem w chłodny, jesienny wieczór — powoli, delikatnie, z czułością. Imbirek jest bardzo wrażliwym kotem, który zasługuje na miłość i ratunek.
💛 Z całego serca prosimy Was o wsparcie dla niego.
Bez Was nie damy rady. Potrzebne są środki na jego pobyt w klinice, opiekę weterynaryjną, operacje, suplementy i dobrą karmę, by mógł odzyskać siły i nadzieję.
Niech ta jesień nie będzie dla niego końcem, lecz początkiem nowego, ciepłego życia — w którym nie ma już bólu ani samotności.