Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 17.04.2026

Gustaw wciąż przebywa w klinice pod troskliwą opieką lekarzy. Przeszedł zabieg kastracji oraz został zaszczepiony.

Niestety stan zapalny oka był bardzo mocny i nie było możliwości go uratowania. Lekarze podjęli bardzo trudną decyzję. Jedyną szansą na zmniejszenie ciągłego, nawracającego bólu było usunięcie oka. Gustaw dzielnie zniósł enukleację. Był to kolejny etap walki o jego zdrowie, ale tylko w ten sposób można było dać mu szansę ulżyć w cierpieniu.

Teraz Gustaw jednym okiem z nadzieją patrzy w przyszłość.

To dzięki Wam miał szansę przejść zabieg i otrzymać wszystko, czego teraz potrzebuje. Prosimy, pozostańcie z nim dalej. My na pewno będziemy informować Was na bieżąco o jego stanie zdrowia. Trzymajcie za niego mocno kciuki!

Przekaż darowiznę z hasłem GUSTAW na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ GUSTAWA

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

GUSTAW
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEGO HISTORIA

Gustaw — elegancki, dostojny… wyrzucony jak śmieć

Przez lata musiał być czyimś dumnym kotem.
Piękny, zadbany, elegancki.

Taki, którego się głaszcze, podziwia, kocha.

Gustaw.

Imię, które idealnie do niego pasuje. Bo nawet dziś, mimo wszystkiego, co przeszedł… wciąż ma w sobie coś szlachetnego. Coś, czego nie da się odebrać.

A jednak ktoś go porzucił.

Najprawdopodobniej wtedy, kiedy zachorował.
Kiedy przestał być „idealny”.
Kiedy zaczął wymagać opieki.

Został potraktowany jak rzecz.
Jak problem.
Jak śmieć.

Trafił na ulicę — świat, którego nie znał. Świat bez zasad, bez bezpieczeństwa, bez człowieka.
Kot domowy nie ma „instrukcji przetrwania”. Nie wie, gdzie szukać jedzenia. Nie rozumie zagrożeń. Każdy dzień to dla niego walka, której nie powinien nigdy toczyć.

To podwójny dramat.

I właśnie taki dramat spotkał Gustawa.

Został znaleziony, jak błąkał się samotnie w pobliżu parkingu samochodowego.
Zdezorientowany. Bezradny. Sam.

Kiedy trafił do lecznicy, prawda okazała się jeszcze bardziej bolesna.

Gustaw nie widzi.

Jest całkowicie ślepy.

Jedno oczko jest już w tak złym stanie, że praktycznie zanikło — konieczna będzie jego enukleacja (usunięcie oka).
Drugie również jest poważnie uszkodzone.

Dodatkowo zmaga się z herpeswirusem, który wyniszcza jego organizm i powoduje kolejne komplikacje zdrowotne.
Na ten moment trwa intensywne leczenie, które ma go ustabilizować i przygotować do dalszych decyzji medycznych.

To nie jest szybka droga.

To długi, trudny proces.
Pełen badań, leczenia, konsultacji i walki o każdy kolejny krok.

Gustaw przebywa teraz w klinice, gdzie ma zapewnioną całodobową opiekę lekarzy.
To jego jedyna szansa.

Ale ta szansa ma swoją cenę.

Koszty hospitalizacji rosną z każdym dniem.
Do tego dochodzą leki, diagnostyka, przyszła operacja, specjalistyczna karma, suplementy i codzienna pielęgnacja.

Nie damy rady bez Was.

Bardzo prosimy — pomóżcie Gustawowi.

On już stracił wszystko:
dom, bezpieczeństwo, wzrok…
ale nie stracił życia.

I nie stracił godności.

Pomóżmy mu ją zachować.
Pomóżmy mu stanąć na łapach — nawet jeśli świat już zawsze będzie dla niego ciemnością.

Bo ślepy kot też może być szczęśliwy.
Potrzebuje tylko jednego: człowieka, który go nie zostawi.

Każda wpłata to realna pomoc.
Każde udostępnienie to szansa, że ktoś go zauważy.
Każdy gest ma znaczenie.

Prosimy — bądźcie dla niego tym człowiekiem, którego kiedyś stracił.

💔 Gustaw zasługuje na drugą szansę.