Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 14.10.2025

Miauu, miauu – tu Fruzia i Rózia! 😺😸💛

Przesyłamy wam wieści z naszego nowego, kochanego domku! Nasze oczka się już zagoiły, czujemy się wspaniale 😻 i codziennie mamy mnóstwo radości 🐾. Zabawa trwa bez końca, a pełna miseczka to nasz mały rytuał szczęścia. Dziękujemy Wam z całego kociego serduszka – dzięki Wam możemy być tu, w miejscu pełnym miłości ❤️. Ślemy mnóstwo mruczących buziaków!💛🐾💫

Wasze dzielne dziewczyny,
Fruzia i Rózia 💕🐾

Przekaż darowiznę z hasłem FRUZIA I RÓZIA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ FRUZIĘ I RÓZIĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

KOTECZKI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 05.09.2025

Kochani, mamy dla Was wspaniałe wieści o naszych maleńkich wojowniczkach – Fruzi i Rózi. 💕
Ich rany po operacji goją się naprawdę pięknie, a szwy zostały już zdjęte. Dziewczynki czują się dobrze, powoli nabierają sił i każdego dnia pokazują nam, jak ogromną wolę życia mają w sobie.
Jeszcze niedawno drżeliśmy o ich los, a dziś możemy z radością napisać, że krok po kroku wracają do zdrowia. To Wasze wsparcie sprawiło, że te dwie kocie siostrzyczki dostały szansę na życie bez bólu i cierpienia. ❤️
Dziękujemy Wam z całego serca za każdą wpłatę, za każde dobre słowo i za to, że jesteście z nami i z nimi. Dzięki Wam Fruzia i Rózia mogą odkrywać świat, który – mamy nadzieję – już zawsze będzie dla nich pełen miłości i ciepła.

ICH HISTORIA

Te dwa maleńkie kocie życia zostały znalezione… same.
Bez mamy, bez ciepła, bez bezpieczeństwa.
Głodne, brudne, wychudzone, odwodnione, niedożywione.
Całe w pchłach, w kleszczach, zarobaczone…
Ale to nie wszystko.
Najgorsze było to, co nasi zaprzyjaźnieni wolontariusze zobaczyli, gdy podeszli bliżej.
To nie były dwa słodkie kociaki z bajki.
To były maleństwa, którym los odebrał dzieciństwo.
Każde z nich miało jedno oczko… dosłownie na wierzchu.
Widok, który rozdzierał serce i odbierał oddech.
Te kocie dziewczynki powinny w tej chwili wtulać się w mamę, biegać po zakamarkach ciepłego domu, gonić za sznurkiem…
A one walczyły o życie.
Natychmiast trafiły do kliniki, nas poproszono o pomoc.
Były w stanie krytycznym.

Lekarz powiedział, że zniszczonych przez wirus oczu nie da się już uratować. Zostały zoperowane w trybie natychmiastowym. Niestety pieniądze na ten zabieg musieliśmy wyciągnąć ze „skarpetki”, w której mieliśmy uzbierane na innego zwierzaka, który jeszcze chwilę mógł poczekać… Niestety jak to w życiu często bywa, trzeba przelać z jednej szklanki do drugiej. One tak bardzo cierpiały, nie chcieliśmy dokładać im tego potwornego bólu i tracić czasu.
Teraz walczymy o drugie oczka, mamy nadzieję, że się uda, że leki, które na tą chwilę dostają, zwalczą tego strasznego wirusa.
Dlatego prosimy Was z całego serca: pomóżcie nam zawalczyć o te dwie maleńkie istotki.
Musimy zostawić je w klinice pod opieką weterynaryjną.
Po za tym kociaki potrzebują:
-leków
-suplementów
-mleka modyfikowanego, bo te kocie dzieci nie jedzą jeszcze pokarmu dla dorosłych zwierząt.
I przede wszystkim, musimy zwrócić do skarpety, która była innego zwierzaka.
Chcemy zawalczyć o to, by chociaż jednym oczkiem mogły zobaczyć, że świat potrafi być piękny, a człowiek — dobry.
Bez Was nie damy rady.
Pomóżmy im uwierzyć, że życie może być inne.
Że po deszczowych dniach i burzy może wyjść słońce.