Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 31.07.2025 

Cześć tu Fredi!
Mam dla Was wspaniałe wieści – jestem w domu tymczasowym i jestem tu naprawdę szczęśliwy! Ludzie, którzy się mną opiekują, są super! Dbają o mnie, jakby znali mnie od zawsze. Wciąż jeździmy razem na kontrolne wizyty do lekarza, ale wiecie co? Nie boję się, bo nie jestem w tym wszystkim sam. Biegam, skaczę jak zdrowy pies – serio! Mam swój własny ogród, w którym mogę szaleć do woli, a na dodatek chodzimy na długie spacery, bo potrzebuję dużo ruchu i uwielbiam odkrywać nowe zapachy.
Mam też psiego kumpla, takiego małego, ale bardzo w porządku. Trzymamy się razem, ale jakby co – nikt mu przy mnie nie podskoczy! 😎 A najlepsze? Jak ładnie poproszę, to dostaję pyszne smaczki. Życie jest super! Z całego psiego serca dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i pomogli mi stanąć na cztery łapy. To dzięki Wam mogę dziś cieszyć się beztroską, bezpieczeństwem i miłością.
Wasz Fredi ❤️

Przekaż darowiznę z hasłem FREDI na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ FREDIEGO

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

FREDI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 17.06.2025 

Ktoś z Was szuka ogrodnika? A może profesjonalnego łapacza much? Fredi poleca się do usług!
Zobaczcie tylko, jak pięknie goją się jego rany! Po dwóch bardzo poważnych operacjach Fredi wraca do zdrowia z niesamowitą siłą i energią. Skóra się regeneruje, ból już dawno odszedł w zapomnienie, a każdy dzień przynosi coraz więcej uśmiechu i psiej radości.
To nie jest już ten sam pies, którego poznaliśmy – skrzywdzony, wycofany, cierpiący. Dziś Fredi biega, cieszy się spacerami, lgnie do ludzi i zaraża wszystkich swoją wdzięcznością. Ma świetny apetyt, kocha pieszczoty i coraz częściej pokazuje swoją wesołą, beztroską naturę.
Dzięki Wam udało się spłacić jego dług za leczenie – jesteście niesamowici i z całego serca dziękujemy za okazane zaufanie. Ale to jeszcze nie koniec tej drogi. Fredi wciąż potrzebuje specjalistycznej opieki, leków i wsparcia, by móc w pełni wrócić do zdrowia.
Prosimy – bądźcie z nim dalej. Ten dzielny chłopak zasługuje na najlepsze życie, a z Wami u boku na pewno je odzyska. ❤️

Aktualizacja 30.05.2025 

Po dwóch bardzo poważnych operacjach rany Frediego goją się pięknie. Proces leczenia przebiega zgodnie z planem, a każdy kolejny dzień przynosi poprawę. Skóra się regeneruje, ból odszedł w zapomnienie, a Fredi odzyskuje siły i radość życia.
To wspaniały psiak – spokojny, przyjacielski, wdzięczny za każdy gest czułości. Ma świetny apetyt i bardzo lgnie do ludzi. Leczenie leczeniem, ale Fredi jak każdy psiak potrzebuje czasu spędzonego na powietrzu, zaczął już wychodzić na spacery!
Dzięki Wam udało się spłacić dług, jesteście cudowni i wspaniali, dziękujemy za zaufanie.
Prosimy – bądźcie z Fredim dalej. On nadal potrzebuje leczenia i troskliwej opieki.

JEGO HISTORIA

Jakiś czas temu los postawił na naszej drodze psa, którego widok odebrał nam mowę. Fredi – cichy, skulony, wyczerpany, z ogromną raną, którą nosił już od dłuższego czasu.
Bez sił, bez nadziei, bez przyszłości.
Zdecydowaliśmy, że nie zrobimy zbiórki od razu. Zbyt wiele razy słyszeliśmy komentarze, że się nad zwierzętami znęcamy, że zwierzętom w takim stanie powinniśmy ulżyć i je uśpić, że pokazujemy zbyt dużo cierpienia.
Dlatego tym razem postanowiliśmy działać w ciszy.
W spokoju, z pełnym zaufaniem do lekarzy, z nadzieją w sercu i wiarą, że kiedy nadejdzie odpowiedni moment – podzielimy się z Wami tą historią. Historią, która skończy się dobrze.
Dziś ten moment nadszedł.
Fredi przeszedł dwie bardzo poważne operacje.
Pierwsza – trwająca ponad 3,5 godziny – miała na celu dokładne oczyszczenie rany. Rzeczywistość okazała się znacznie gorsza, niż przypuszczaliśmy.

Druga operacja – plastyczna – była niezwykle skomplikowana, ale zakończyła się sukcesem. Fredi cierpliwie znosił kolejne zabiegi, jakby wiedział, że to jego jedyna szansa. Jakby ufał, że ratujemy mu życie.
Dziś wiemy jedno – podjęliśmy słuszną decyzję. Choć kosztowała nas wiele stresu, nieprzespanych nocy i… ogromny dług w klinice, nie żałujemy ani przez chwilę. Gdybyśmy musieli zrobić to jeszcze raz– zrobilibyśmy to jeszcze raz. Bo wierzymy, że każdy zwierzak zasługuje na życie, a oczy Frediego mówią wszystko – „Dziękuję!”
Ale teraz potrzebujemy Was. Z całego serca prosimy – pomóżcie nam spłacić dług, który zaciągnęliśmy, by ratować Frediego. Musimy pokryć nie tylko koszt operacji, ale też dalszego leczenia stacjonarnego i pobytu w domu tymczasowym.
Nie było tu znęcania. Była decyzja o ratowaniu życia. Była walka o każdy dzień. I jest Fredi – żywy, spokojny, bez bólu, z nadzieją w oczach.
Prosimy – nie zostawiajcie nas z tym samych.
Musimy spłacić ten dług dla wszystkich potrzebujących zwierząt, jeśli tego nie zrobimy, w przyszłości nie będziemy mogli pomóc Pimpkowi, Basi i Kazikowi…
Z całego serca dziękujemy całemu personalowi medycznemu za tak wspaniałą opiekę nad naszym, cudownym, wspaniałym i wyrozumiałym Fredim.