Forest ma już za sobą leczenie. Teraz czeka na swój dom

Aktualizacja 18.04.2025
Dzięki Waszemu wsparciu i ogromnej trosce lekarzy, Forest przeszedł ważny etap leczenia – w znieczuleniu ogólnym usunięto wszystkie zgniłe zęby, które sprawiały mu ogromny ból. Za jednym razem został też wykastrowany.
Dziś czuje się dużo lepiej. W końcu może odpocząć bez bólu, jeść bez cierpienia i zasypiać spokojnie, bez strachu. Obecnie przebywa w domku tymczasowym, gdzie jest otoczony troską, ciepłem i spokojem. Tam nabiera sił.
Forest rozgląda się za swoim wymarzonym, stałym domem. Domem, w którym nie zazna już nigdy zdrady ani samotności.
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
JEGO HISTORIA

Forest ma 10 lat. Dziesięć lat życia, które miało być spokojne i pełne miłości, ale los napisał dla niego inny scenariusz. Zdradzony… Odrzucony… Kiedy jego właściciel odszedł, Forest został sam. Mały, bezbronny, zagubiony. Biegł, szukał, węszył – jakby wciąż miał nadzieję, że znajdzie drogę do domu. Ale domu już nie było. Świat wokół niego pędził, ludzie mijali go obojętnie.
Byłby tylko cieniem na chodniku, kolejnym zapomnianym losem, gdyby nie dobry człowiek, który dostrzegł w nim coś więcej – wołanie o pomoc. Wziął Foresta na ręce i od razu poczuł, że ten mały pies niesie ze sobą wielki bagaż cierpienia. Choroba zdążyła już odcisnąć na nim swoje piętno – przegniłe dziąsła, okropny ból, straszny zapach z pyszczka, który nie dawał mu spokoju, smutne oczy proszące o ulgę. Po przewiezieniu do kliniki wszystko stało się jasne – Forest walczył nie tylko z samotnością, ale i z wyniszczającymi go chorobami. Niedożywienie, zarobaczenie, problemy z serduszkiem… Każda diagnoza była kolejnym ciosem. Nie mogliśmy go zostawić. Nie mogliśmy pozwolić, by jego historia skończyła się w bólu i zapomnieniu.
Teraz liczy się czas. Jego organizm jest osłabiony, ale jak najszybciej musi zostać ustabilizowane jego serce, by dać mu szansę na ratujący życie zabieg stomatologiczny. Każdy dzień zwłoki to większe cierpienie, a my nie chcemy, by Forest czuł się samotny i odrzucony jeszcze raz.
Już raz został zdradzony. Nie pozwólmy, by stało się to ponownie. Pokażmy mu, że ludzie potrafią kochać i walczyć o tych, którzy nie potrafią mówić.
Bardzo prosimy Was o pomoc. Pomóżcie nam przywrócić Forestowi zdrowie, godność i nadzieję. Bo jego historia nie musi kończyć się smutkiem – może zacząć się od nowa, dzięki Wam.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.