Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 17.11.2023

Przychodzimy do Was ze smutną informacją…Figa dzielnie walczyła o każdy dzień, ale niestety się poddała. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby ocalić jej życie, jednak los napisał dla niej inny scenariusz. Podczas kolejnych badań, okazało się, że sunia miała mechaniczne zapalenie jelit. Na co dzień, towarzyszył jej potworny głód, psinka, aby przetrwać jadła cokolwiek co znalazła na ulicy. Niestety, bardzo źle to wpłynęło na jej organizm i doprowadziło do krytycznego stanu, nie dała rady się pozbierać.

Zabrakło jej siły, gdy walczyliśmy o lepszy rozdział w jej życiu. Wierzymy, że biega teraz gdzieś, za tęczowym mostem, już bez bólu, cierpienia i pustego brzuszka. Do zobaczenia mała bohaterko.

Przekaż darowiznę z hasłem FIGA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

13 listopad 2023

Nazywam się Figa, jestem suczką, która przyszła na świat w najgorszym możliwym czasie i miejscu – w kraju pogrążonym w wojnie. Życie tutaj jest nieprzewidywalne i pełne strachu. Każdy dzień przynosi nowe niebezpieczeństwa, a najstraszniejsze są momenty, gdy rozlegają się alarmy.

Ludzie panikują, szukają schronienia, nie zwracają uwagi na nic poza sobą, panuje jeden wielki chaos. Pewnego dnia, kiedy syreny znowu zaczęły wyć, schemat się powtórzył. Ja też bardzo chciałam się skryć, już same dźwięki, były dla mnie nie do zniesienia. Nad głową latały dziwne obiekty, okropnie hałasowały. Serce mi biło z przerażenia, nie wiedziałam co robić. Moim jednym celem, było znalezienie bezpiecznej przystani, spanikowałam, biegłam przed siebie, z resztą jak wszyscy. Niestety tym razem nie udało mi się uciec, wpadłam pod samochód, kierowca nawet się nie zatrzymał, aby mi pomóc. Poczułam przeszywający ból, było mi ciężko wykonywać jakikolwiek ruch. Siły wystarczyło mi, aby przeczołgać się na pobocze, nie chciałam znajdować się na twardym betonie i znalazłam sobie miejsce w trawie.

Leżałam tak momentu, aż wszystko ucichło, niebo stało się jasne, zapanował spokój. Ludzie zaczęli opuszczać swoje kryjówki i ku mojemu zdziwieniu, jednak ktoś się mną zainteresował. Dostałam ciepły kocyk, już było lepiej, ale nadal tak bardzo bolało. Wzięli mnie i zabrali w inne miejsce, nie wiedziałam, gdzie jadę, byłam zestresowana.

Okazało się, że przewieźli mnie do weterynarza, jakie miałam szczęście, że akurat na nich trafiłam. Lekarz w magiczny sposób ukoił mój ból, poczułam się trochę lepiej. Zrobili mi zdjęcie RTG i coś mówili, o jakiejś operacji. Z tego co usłyszałam, uznali, że jest niezbędna, abym mogła powrócić do zdrowia. Po zabiegu, będę musiała jeszcze z nimi zostać, ale to dobrze, dbają o mnie i w końcu czuję się bezpieczna. Będę potrzebowała długiej rehabilitacji, istotna będzie też wysokiej jakości karma, aby dostarczyła mi ważnych witamin oraz minerałów. Będę potrzebowała sporo czasu na odpoczynek, aby mój organizm mógł się zregenerować, po tych trudnych chwilach. To wszystko bardzo dużo kosztuje, a ja nie mam nic, oprócz wdzięczności i miłości, którą mogę ofiarować każdemu, kto zechce mi pomóc.

Proszę nie zostawiajcie mnie w tej sytuacji, ja bardzo chcę żyć, bawić się, skakać i spędzać czas z cudownymi ludźmi, którym mój los nie jest obojętny. Jeśli możecie, powiedźcie też swoim znajomym i ludziom o dobrych sercach, że bardzo potrzebuję wsparcia. Czy zasługuję na Waszą pomoc?

Pomagam Fidze

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

FIGA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ