Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 02.09.2024

Moi drodzy, dzięki Waszej pomocy udało się ustabilizować stan Coco!

Walka o zdrowie i życie kotki nie była prosta. Lekarze bardzo długo starali się pokonać duszności, które ją dręczyły i nie pozwalały jej złapać oddechu w normalny sposób. Całe szczęście udało się. 

Póki co Coco pozostaje jeszcze w klinice pod opieką lekarzy, jednak zagrożenie życia już minęło. Teraz pozostaje tylko kwestia jej rekonwalescencji, jednak wszystko wskazuje na to, że będzie z nią dobrze.

Bardzo dziękujemy Wam za wszystko co zrobiliście dla tej małej koteczki. Jesteśmy wdzięczni za uratowanie jej życia. 

Dagmara

Przekaż darowiznę z hasłem COCO na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ COCO

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

COCO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEJ HISTORIA

Gdy Coco trafiła do zaprzyjaźnionej z nami kliniki nie mogła nawet wziąć oddechu. Kotka zmaga się z wysoką gorączką, wodobrzuszem i dusznościami. Potrzebna jest dalsza diagnostyka i pilne leczenie.

Szanowni Państwo, Coco trafiła do naszej zaprzyjaźnionej lecznicy w opłakanym stanie. Koteczka walczyła o każdy oddech, duszność była bardzo nasilona. Jej maleńkie, wycieńczone ciałko przelewało się przez ręce. Nie było chwili do stracenia, weterynarze musieli działać jak najszybciej. Kto wie, co by było za godzinę lub dwie…

Lekarze w pocie czoła robili wszystko co mogli, aby uporać się z dusznością. Udało się i Coco w końcu mogła wziąć normalny oddech. Po wstępnej diagnostyce okazało się, że kotka zmaga się z wysoką gorączką oraz rozwinęło się u niej wodobrzusze. Duszność niestety nawróciła i Coco kolejny raz musiała otrzymać leki, aby się z tym uporać.

Serdeczni przyjaciele, póki co możemy walczyć, tylko z objawami, lekarze cały czas szukają przyczyny problemu, jednak do tego potrzebny jest czas, ciągła obserwacja oraz szereg specjalistycznych badań. A to wszystko niestety bardzo dużo kosztuje…

Nie mamy jak teraz za to wszystko zapłacić i tak udało się już pokryć koszty wstępnej diagnostyki, jednak to wciąż za mało… Kicia musi cały czas przebywać w klinice weterynaryjnej. Duszność w każdej chwili może nawrócić, do tego Coco odmawia jedzenia, jest bardzo apatyczna i wycieńczona.

Przyjaciele, z Waszą pomocą możemy ją ocalić! Bardzo prosimy o choćby najmniejsze, najbardziej symboliczne wpłaty czy udostępnienia! W takiej sytuacji każda złotówka jest na wagę złota. Prosimy nie odwracajcie się od tej malutkiej, niewinnej istotki. Ona i tak zbyt długo była zdana sama na siebie…