💔 Bronia najpierw straciła dom. Teraz nie pozwólmy by straciła życia

Aktualizacja 22.07.2026
Żegnaj, Broniu… 💔
Nie tak miała wyglądać Twoja historia…
Miała być jeszcze szansa, jeszcze chwila spokoju, jeszcze moment, w którym poczujesz, że ktoś o Ciebie walczy. Kiedy trafiłaś pod skrzydła Fundacji, chcieliśmy dać Ci to, na co każde zwierzę zasługuje - troskę, bezpieczeństwo i pomoc.
Niestety los napisał dla Ciebie inny scenariusz…
Dziś żegnamy Cię z ogromnym smutkiem. Odeszłaś cicho, otoczona opieką i ludźmi, którzy do końca wierzyli, że uda się Ci pomóc.
Choć Twoja droga z nami była krótka, zostawiłaś po sobie ślad. Każde życie ma znaczenie. Każde spojrzenie, każda łapka, każde istnienie zasługuje na pamięć.
Broniu… przykro nam, że nie mogliśmy dać Ci więcej czasu. Że nie mogłaś poznać jeszcze wielu dobrych chwil, które na Ciebie czekały.
Biegaj już bez bólu i cierpienia. 🌈
Mamy nadzieję, że tam, gdzie jesteś, jest ciepło, spokojnie i bezpiecznie.
Żegnaj, mała Kruszynko. Nigdy nie będziesz tylko kolejną historią. ❤️
HistoriaPrzekaż darowiznę z hasłem PUCHATEK na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Historia

Najbardziej boli nie choroba. Najbardziej boli, kiedy zostaje się samemu. 💔🐾
Przez dwanaście lat była przekonana, że ma swój dom na zawsze. Że dom, który znała przez dwanaście lat, będzie jej domem już zawsze. Że każdego kolejnego dnia obudzi się dokładnie tam, gdzie czuła się bezpiecznie.
Niestety…
Pewnego dnia wszystko, co znała, przestało istnieć. Bronia została sama. Starsze zwierzęta nie rozumieją ludzkich decyzji. Nie wiedzą, dlaczego nagle znikają ludzie, którzy byli całym ich światem. Nie potrafią zrozumieć, dlaczego nikt po nie nie wraca.
One po prostu czekają.
Wypatrują.
I wierzą, że to jeszcze nie koniec.
Bronia również czekała.
Nikt nie wrócił.
Na jej drodze pojawili się jednak ludzie, którzy nie potrafili odwrócić wzroku od starszej, samotnej kotki. Dali jej schronienie i bezpieczeństwo. Zadbali o badania, wizyty u lekarzy i z ogromną cierpliwością próbowali odzyskać nie tylko jej zdrowie, ale przede wszystkim zaufanie do człowieka.
Nie było łatwo.
Bronia bardzo słabo jadła. Próbowano różnych karm i sposobów, aby zachęcić ją do jedzenia. Dwukrotnie wykonywano kolejne badania, by upewnić się, że nic nie zostało przeoczone. Otrzymywała kroplówki wzmacniające i witaminowe. Wszyscy mieli nadzieję, że z każdym kolejnym dniem będzie coraz lepiej.
Największym sukcesem nie były jednak wyniki badań. Największym sukcesem było to, że Bronia zaczęła otwierać swoje serce. Coraz częściej podchodziła. Coraz spokojniej patrzyła na człowieka. Jakby po kawałku uczyła się, że nie każdy odchodzi.
I właśnie wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Jej stan gwałtownie się pogorszył.
Pojawiła się żółtaczka. Badania wykazały krytycznie niski poziom krwinek. Bronia natychmiast trafiła do lecznicy. Lekarze rozpoczęli dramatyczną walkę o jej życie. Konieczna była pilna transfuzja krwi. Dziś trwa walka o każdą kolejną godzinę, o każdy kolejny dzień i o nadzieję, że organizm znajdzie w sobie siłę, by jeszcze raz zawalczyć.
Patrząc na nią, trudno nie zadać sobie jednego pytania…
Czy naprawdę po tym wszystkim miałaby przegrać tylko dlatego, że jest seniorką?
Czy dwanaście lat życia sprawia, że zasługuje na mniejszą pomoc? My wierzymy, że nie. Bo miłość nie ma wieku. Tak samo jak młode zwierzęta zasługują na bieganie za piłeczką, gonienie motyli i beztroskie dni, tak starsze zwierzęta zasługują na ciepłe posłanie, pełną miskę, najlepsze leczenie i człowieka, który zostanie przy nich do końca.
Nie ma od tego żadnych wyjątków.
Fundacja Kubusia Puchatka postanowiła objąć Bronię pomocą i zrobić wszystko, aby otrzymała szansę na życie. Chcemy zapewnić jej wszystko, czego teraz najbardziej potrzebuje – specjalistyczne leczenie, kolejne badania, leki, transfuzje, wysokiej jakości karmę i bezpieczną przyszłość.
Nadaliśmy jej imię Bronia.
Bo od tej chwili chcemy stanąć w jej obronie.
I zrobić wszystko, aby już nigdy nie musiała walczyć sama.
Ale nie uda się to bez Was.
To właśnie dzięki ludziom o wielkich sercach możemy ratować kolejne porzucone i cierpiące zwierzęta. Dzięki Waszemu wsparciu możemy powiedzieć: „Walczymy dalej.” Nawet wtedy, gdy koszty leczenia są ogromne.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają znaczenie.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
To dzięki Wam kolejne zwierzęta dostają drugą szansę. Dzięki Wam możemy zrobić więcej, pomóc większej liczbie potrzebujących i ocalić kolejne życia.
Pomóżmy Broni uwierzyć, że człowiek potrafi nie tylko odejść… ale przede wszystkim zostać. ❤️🐾

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.