Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 13.01.2026

Cześć Kochani ludzie!
To my – braciszek i siostrzyczka 🐾
Przychodzimy do Was z najwspanialszą wiadomością na świecie! Jesteśmy już całkowicie zdrowi! Naprawdę! Choroba jest już tylko wspomnieniem, a my mamy mnóstwo sił do biegania, zabawy i psot. Ale to jeszcze nie wszystko… MAMY DOM! 🏡
I to nie byle jaki! Ciocie z fundacji nas nie rozdzieliły – trafiliśmy razem, do jednego wspólnego domku. Wyobrażacie to sobie? Od początku byliśmy nierozłączni i bardzo baliśmy się, że ktoś nas rozdzieli… Na szczęście nie musimy się już tym martwić.
Mamy cudowną rodzinkę, która daje nam mnóstwo miłości, głasków i pysznych smaczków. Jest bezpiecznie, ciepło i radośnie. Razem szalejemy, biegamy, bawimy się i uczymy świata. W końcu mamy życie, na jakie zasługuje każde psie dziecko. A to wszystko stało się możliwe dzięki Wam.
Dzięki Waszym dobrym sercom, wsparciu, pomocy i wierze w nas. Bez Was nie byłoby tego szczęśliwego zakończenia.
Z całych naszych małych, psich serduszek – DZIĘKUJEMY 🐶💛
Hau, hau i wielkie merdanie ogonkami
braciszek i siostrzyczka 🐾

Przekaż darowiznę z hasłem BRACISZEK I SIOSTRZYCZKA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ BRACISZKA I SIOSTRZYCZKĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

BRACISZEK I SIOSTRZYCZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

Aktualizacja 27.12.2025

Nasze dzielne rodzeństwo powoli odzyskuje siły.
Najtrudniejsze chwile mają już prawdopodobnie za sobą, wciąż są bacznie obserwowane, nie chcemy zbyt wcześnie się cieszyć, żeby nie zapeszyć.
Maluszki dochodzą do siebie po wyczerpującej walce z chorobą – powoli jedzą, są troszkę bardziej aktywne, to daje nadzieję.
Dziękujemy Wam z całego serca za każde wsparcie, dobre myśli i pomoc, która pozwala im mieć szansę na spokojne i szczęśliwe życie.

Aktualizacja 17.11.2025

Niestety, w weekend wirus uaktywnił się także u braciszka. Teraz oboje – i siostrzyczka, i braciszek – wymagają intensywnej opieki. Lekarze walczą o ich życie, podając kroplówki, leki i dbając o ich nawodnienie oraz odżywienie.
Prosimy Was z całego serca o wsparcie dla dwojga dzielnych maluszków. Każda złotówka to szansa, że oboje przetrwają i będą mogły dorastać w bezpiecznym, kochającym domu. 🐾
Dziękujemy za każdą pomoc i za to, że jesteście z nimi w tej trudnej walce.

ICH HISTORIA

Dwa szczeniaki znalezione na zimnej ulicy — zmarznięte, skulone, trzęsące się z głodu i strachu.
Szukające mamy, której nigdzie nie było…
Szukające ciepła, którego dawno nie zaznały…
Szukające człowieka, którego tak bardzo pragnęły.
Patrzyły na świat oczami pełnymi krzywdy i samotności, a jednocześnie — gdy tylko zobaczyły wyciągniętą dłoń — ich ogonki drżały z nadziei.
Nawet po tym wszystkim, co je spotkało, potrafiły zaufać.
Potrafiły pokochać.
Zostały zabrane do kliniki.
I wtedy okazało się, że stan dziewczynki jest o wiele gorszy niż jej brata.
Zaczęła wymiotować… A z jej maleńkiego ciałka wychodziła ogromna ilość robaków.

Nie potrafiła już stać na nóżkach, jej oczka zrobiły się przyćmione, a całe jej malutkie ciało mówiło jedno — „Pomóżcie mi…”
Test na zapalenie jelit okazał się pozytywny.
Podłączono ją do kroplówki.
Jej braciszek także jest w grupie ryzyka.
Na razie nie ma objawów, ale jak to przy tej przebiegłej chorobie, niewiadomo, co będzie za godzinę, za dwie…
Oboje są tak mali, tak delikatni… a jednocześnie tak bardzo chcą żyć.
Obydwoje wymagają teraz całodobowej opieki, ciągłego monitoringu.
A sunia potrzebuje dodatkowo nawodnienia, leków, kroplówek.
Na tą chwilę obydwoje muszą zostać dobrze odżywieni i należy podawać im dobrej jakości suplementy, aby ich ciałka zaczęły wreszcie walczyć, a nie poddawać się chorobie.
Dlatego prosimy Was z całego serca…
Pomóżcie. Temu psiemu rodzeństwu, które nie zasłużyło na taki los.
Tym dwóm małym serduszkom, które jeszcze wczoraj marzły na ulicy, a dziś walczą o przyszłość, którą może im podarować każdy z nas.
Każda złotówka to dla nich szansa.
Szansa na życie, którego tak bardzo chcą.
Szansa na dom, w którym już nigdy nie będą samotne.
Dziękujemy za każdą pomoc.
W ich imieniu — i w ich obronie.