Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Są takie historie, które rozdzierają serce na kawałki. Takie, przy których człowiek stoi bezradny i zadaje sobie pytanie: dlaczego właśnie ona? Bianka jest jedną z tych historii.

Kiedy patrzy się w jej oczy, nie widzi się choroby. Nie widzi się cierpienia. Nie widzi się rachunków, kosztów leczenia, rehabilitacji ani wszystkich tych liczb, które tak brutalnie potrafią decydować o życiu. Widać tylko psa. Cudowną, łagodną, dobrą istotę, która nikomu nie zrobiła krzywdy, a mimo to los postanowił wystawić ją na najcięższą próbę.

Nagle zaczęła kuleć. Potem pojawił się ból. Pisk przy każdym ruchu. Strach. Diagnoza była jak cios. Guz, który sprawiał Biance potworny ból.

Na ten moment jeszcze nie wiemy, czy jest złośliwy. Wiemy jednak jedno – czasu nie było. Jedyną szansą, by zatrzymać chorobę, by nie pozwolić jej rozsiać się po organizmie, była amputacja.

I tak Bianka straciła łapkę. Tak po prostu. W jednej chwili jej świat już nigdy nie miał być taki sam. 

Ale wiecie co? Ona nadal patrzy na ludzi z ufnością. Nadal merda ogonem. Nadal chce żyć. Bo psy nie rozpamiętują tego, co straciły. One walczą o to, co jeszcze mogą dostać. A Bianka dostała szansę. Szansę na życie.

Patrząc na nią po operacji, leżącą zmęczoną, obolałą, z ogromną raną i jeszcze większą niewiadomą przed sobą, mieliśmy łzy w oczach. Bo każdy, kto pomaga zwierzętom, zna ten okrutny dylemat. Ratować ją? Czy za te same pieniądze uratować kilka innych istnień? To są pytania, których nikt nie powinien musieć zadawać.

Ale kiedy spojrzeliśmy w jej oczy, nie potrafiliśmy powiedzieć: „Przepraszamy, jesteś za droga”. Nie potrafiliśmy odwrócić wzroku. Nie potrafiliśmy zostawić jej samej. Dlatego podjęliśmy decyzję. Walczymy. O nią. O jej przyszłość. O jej życie.

Przed Bianką długa droga. Rehabilitacja. Kontrole. Powrót do sił i nauka życia na trzech łapkach. Ale dziś największym przeciwnikiem nie jest już ból po operacji. Dziś największym przeciwnikiem jest niepewność.

Podczas amputacji zostały pobrane próbki guza oraz kości do badań histopatologicznych. Teraz czeka nas ponad miesiąc oczekiwania na wyniki. Ponad miesiąc życia pomiędzy nadzieją a strachem. Ponad miesiąc zadawania sobie pytań, na które nikt jeszcze nie zna odpowiedzi.

Czy guz był złośliwy? Czy udało się zatrzymać chorobę na czas? Czy przed Bianką będzie tylko rehabilitacja i powrót do normalnego życia, czy też czeka ją dalsza, trudna walka o zdrowie? Dziś nikt nie potrafi odpowiedzieć na te pytania.

Ten najbliższy miesiąc będzie miesiącem rozdawania kart przez los. Miesiącem, który zdecyduje, z jakim przeciwnikiem przyjdzie nam walczyć dalej. Miesiącem ogromnej niepewności, ale jednocześnie ogromnej nadziei.

Dlatego już teraz zbieramy środki na wszystko, co przed nią. Na rehabilitację, specjalistyczną karmę, suplementację, wizyty kontrolne, leki, diagnostykę oraz ewentualne dalsze leczenie, jeśli wyniki okażą się niepokojące. Chcemy być gotowi na każdy scenariusz, bo kiedy nadejdzie czas walki, nie chcemy zastanawiać się, czy mamy środki, by jej pomóc.

Chcemy mieć pewność, że niezależnie od tego, jaką kartę przyniesie nam los, Bianka nie zostanie z tym sama.

Ale my już dziś widzimy coś więcej. Widzimy dzień, w którym będzie biegała na trzech łapkach tak, jakby nigdy nic się nie wydarzyło. Widzimy dzień, w którym jej śnieżnobiałe futerko znów będzie lśniło. Widzimy dzień, w którym ktoś spojrzy na nią i powie: „To właśnie na ciebie czekałem całe życie”. Widzimy dom. Miłość. Bezpieczeństwo. Przyszłość.

Dzisiaj Bianka nie ma jeszcze nic z tych rzeczy. Ma tylko nas. I Was.

Dlatego z całego serca prosimy o pomoc dla tej niezwykłej dziewczynki. Każda złotówka, każde udostępnienie, każde dobre słowo przybliża ją do życia, na które tak bardzo zasługuje.

Bo choć straciła łapkę, nie straciła najważniejszego. Nadziei. A dopóki jest nadzieja, dopóty warto walczyć.

Pomóżmy Biance wygrać najważniejszą walkę jej życia ❤️ 🐾

Bo czasem, żeby żyć, trzeba coś stracić. A czasem wystarczy, że ludzie o wielkich sercach pomogą odzyskać wszystko to, co los próbował odebrać 🤍❤️ 🐾

Przekaż darowiznę z hasłem BIANKA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ BIANKĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

BIANKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ