Aktualizacja 07.12.2023
Kochani, niestety Bazyliszek odszedł. Zebraliśmy środki na operację bardzo szybko, klinika zgodziła się wcześniej na rozliczenie ratalne i przystąpili do szybkiego działania. Niestety Bazyliszek nie wybudził się po operacji. Nie dało się nic zrobić, sytuacja pogorszyła się w jednej chwili i maluszek usnął na zawsze…
Nie wiemy co powiedzieć, jak zawsze w tak trudnych sytuacjach. Dziękujemy Wszystkim, którzy dołączyli do jego ratunku. Niestety los chciał inaczej. Żegnaj Bazyliszku, do zobaczenia gdzieś, kiedyś…

Przekaż darowiznę z hasłem BAZYLISZEK na konto:
5 grudnia 2023
Szanowni Państwo, chcielibyśmy opowiedzieć Wam historię Bazyliszka i prosić o wsparcie dla tego cudownego psiaka. Został on znaleziony przez kobietę, która gdy go zobaczyła od razu się w nim zakochała. Został porzucony, jest on w typie rasy owczarka podhalańskiego, przychodzi na myśl dlaczego ktoś postanowił pozbyć się tak pięknego psa. Na początku został zabrany przez nią do kliniki weterynaryjnej, żeby sprawdzić czy nie ma czipa i po prostu się nie zgubił.
Okazało się, że nie jest w żaden sposób oznaczony, postanowiła więc podarować mu kochający dom. Poprosiła lekarza o kompleksowe przebadanie psiaka i na nurtujące pytanie, które pojawiło się na początku, szybko przyszła odpowiedź. Bazyliszek ma wadę serca, wymaga pilnej operacji, w przeciwnym razie nie dożyje już przyszłych świąt…
Weterynarz powiedział, że został mu miesiąc lub maksymalnie dwa życia. Zrozpaczona kobieta, zapytała czy może jakoś pomóc Bazyliszkowi. Jedną drogą jest operacja, która musi zostać wykonana niezwłocznie, niestety jest bardzo kosztowna. Psiak jest jeszcze młody, dla niego świat jest piękny i dobry, obecnie nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby, nie ma żadnych objawów, jednak wyniki badań mówią co innego…
Ta niewidoczna na pierwszy rzut oka choroba, w niedługim czasie może pozbawić go życia. Bazyliszek jest bardzo kochanym pieskiem i pełnym energii, chce się bawić i spędzać jak najwięcej czasu ze swoją opiekunką, a jej pęka serce, gdy patrzy w jego pełne radości i zaufania oczy…Stał się dla niej przyjacielem i uznała, że nie może go zawieźć i zrobi wszystko, aby mu pomóc. Nie pozwólmy, aby ten błysk w jego oczach zgasł… Kobiety nie stać na tak drogą operację, a nawet nie ma czasu, aby odłożyć tak dużą sumę pieniędzy, ponieważ czas nieubłagalnie goni…
Bardzo Was prosimy o pomoc, inaczej Bazyliszek odejdzie i pozostawi po sobie ogromną pustkę.
Razem możemy sprawić, aby ten uroczy szczeniak mógł wieść długie i dostanie życie, w kochającym domu. Potrzebuje jedynie naszego wsparcia, pomoc finansowa jak i udostępnienia są dla nas bezcenne. Bazyliszek to jeszcze dziecko, nie pozwólmy mu tak szybko skończyć ziemskiej wędrówki.
Pomagam Bazyliszkowi
882 088 834




