Aktualizacja 04.12.2025
Cześć ludzie! Tu Balu!
Mam dla Was ważne wieści… Lekarze zdjęli mi już tę całą konstrukcję z łapki! Uff, powiem Wam szczerze — wkurzająca była jak nie wiem co. Ale wiem też, że dzięki niej mogę teraz biegać, skakać i normalnie funkcjonować. Bardzo mi pomogła. Ba! Można powiedzieć, że uratowała moje psie życie.
Cieszę się jednak ogromnie, że wreszcie jestem wolny i już jej nie mam!
Ale to nie koniec nowości. Dzisiaj chcę Wam powiedzieć coś jeszcze bardziej wyjątkowego…
Mam swój domek i swoją rodzinkę!
Trafiłem do super domu, w którym mam absolutnie wszystko, o czym pies może marzyć:
miłość, bezpieczeństwo, troskę i zawsze pełną miseczkę.

Wiecie co? Nawet pozwalają mi leżeć na łóżku! I nikt mnie nie przegania, bo przecież jestem u siebie.
Jestem tak szczęśliwy, że sam w to nie mogę uwierzyć. Nie sądziłem, że życie przyniesie mi jeszcze tyle dobra.
To wszystko w dużej mierze dzięki Wam.
Bo to, że jestem super i uroczy — wiadomo! — ale to Wy daliście mi szansę na leczenie, które zmieniło moje życie.
Z całego psiego serduszka dziękuję każdemu z Was.
Ślę do Was merdanie ogonka i gorące pozdrowienia.
Wasz Balu 🐾💛
Przekaż darowiznę z hasłem BALU na konto:
RATUJĘ BALU
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 28.10.2025
Nasz dzielny senior zaczyna powoli wychodzić na pierwsze spacerki. Każdy krok to ogromny postęp – widać, że łapka coraz lepiej reaguje na leczenie, a Balu odzyskuje siły.
Już niedługo trafi do domu tymczasowego, gdzie będzie mógł spokojnie kontynuować rekonwalescencję w ciepłym i bezpiecznym miejscu. A my będziemy szukać dla niego kochającego domu na stałe – miejsca, w którym już nigdy nie zazna bólu i samotności.
Prosimy, trzymajcie kciuki za Balu – dzięki Wam ma szansę na szczęśliwe życie.

Aktualizacja 16.10.2025
Dzięki Waszemu wsparciu udało się przeprowadzić operację jego łapki. Wszystko przebiegło zgodnie z planem.
Założono specjalne urządzenie, które Balu będzie musiał nosić przez długi czas, aby łapka mogła się prawidłowo zrosnąć i odzyskać pełną sprawność.
Prosimy nie zapominajcie o nim i trzymajcie za niego kciuki. 💛

JEGO HISTORIA
W małej wiosce znaleziono psa. Przybłęda, jakich wiele. Z pozoru zwykła historia – zagubiony, głodny, spragniony. Ale Balu nie potrzebował tylko miski z jedzeniem i kropli wody. Potrzebował ratunku.
Leżał nieruchomo pod ławką, jakby stracił już nadzieję. Nie reagował. Najprawdopodobniej potrącił go samochód. Jego łapa była złamana i niesprawna… A on – sam, cichy, pozostawiony na pastwę losu – cierpiał w milczeniu. Nie wiemy, ile tam leżał. Nie wiemy, czy sam się doczołgał, czy ktoś go tam porzucił. Jedno jest pewne – Balu bardzo potrzebuje pomocy.
Na szczęście ktoś nie przeszedł obok niego obojętnie. Znalazły się dobre serca, które zadzwoniły po naszych zaprzyjaźnionych wolontariuszy. Ci ruszyli na miejsce, zabezpieczyli psa i przewieźli do kliniki. Lekarze oznajmili to, czego tak bardzo się obawialiśmy – złamana łapa, cierpienie trwające na pewno nie od dziś, a przed nim długa droga leczenia.
Balu musi przejść operację. Potrzebne są badania, między innymi na dirofilariozę i inne choroby, które często dotykają bezdomne psy, a on dodatkowo jest w grupie wysokiego ryzyka, ponieważ jest psim seniorem. Przed nim pobyt w klinice, leki, rekonwalescencja. Sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tych kosztów.
Może gdyby zwierzęta potrafiły mówić, Balu opowiedziałby nam swoją historię – o bólu, o samotności, o tęsknocie za ciepłem i bezpieczeństwem. Ale on milczy. Dlatego dziś my jesteśmy jego głosem.
W imieniu Balu prosimy Was – pomóżcie mu stanąć na czterech łapach. Każda złotówka, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie. To właśnie dzięki Wam możemy dać mu szansę na życie bez bólu, na nowe, lepsze jutro.