Na skraju miasta błąkał się kociak o niezwykłej, lwie urodzie — dumny, piękny, z puszystym futerkiem i oczami, w których tliło się życie mimo bólu. Nazwaliśmy go Aslanem, bo ma w sobie coś z lwa — odwagę, siłę i godność.
Z daleka wyglądał dobrze, nawet dostojnie. Ale kiedy jeden z naszych wolontariuszy podszedł bliżej, serce ścisnęło się z bólu. Jego futerko dawało złudne wrażenie, kotek był bardzo zaniedbany, jego sierść, kiedyś pewnie była miękka i puszysta, a teraz jest posklejana, pełna kołtunów i brudu. Każdy dotyk ujawniał, jak bardzo cierpiał i jak długo nikt o niego nie dbał. Jedno oczko było bardzo opuchnięte, wyciekała z niego ropa. Każde mrugnięcie sprawiało mu ogromny ból… Aslan został zabrany do kliniki. Okazało się, że kotek ma odwróconą powieką i rzęsy rosnące do środka. Lekarze nie mieli wątpliwości — konieczna jest operacja. Bez niej, oko będzie stale ropieć, a ból nie ustąpi.
Aslan jest skrajnie wychudzony, odwodniony i osłabiony. Z futerka wystają chude żeberka, a pod palcami czuć tylko kości i skórę. Pod kołtunami na skórze porobiły się rany i odparzenia.
Widać było, że życie na ulicy nie dało mu żadnej szansy na odpoczynek czy ciepło — tylko głód, chłód i ciągły strach. Ma pasożyty, anemię, całe jego ciało mówi, jak bardzo jest zaniedbany.
Dziś Aslan przebywa pod całodobową opieką w klinice. Dostaje kroplówki, leki, pełnowartościową karmę i ciepło, którego tak długo mu brakowało.
Kiedy tylko jego organizm się wzmocni, przejdzie operację oczka — by już nigdy nie cierpieć.
Prosimy Was, ludzi o dobrych sercach — pomóżcie Aslanowi.
Każda złotówka to dla niego szansa na życie bez bólu, na spokojny sen i na to, by z małego, zranionego kociaka znów mógł stać się dumnym, zdrowym lwem.
Pomóżcie mu odzyskać wzrok, siły i wiarę w to, że świat potrafi być dobry. ❤️
Przekaż darowiznę z hasłem ASLAN na konto:
RATUJĘ ASLANA
882 088 834