Aktualizacja 18.09.2025
Kochana Adelko,
Twoja historia poruszyła serca tak wielu osób. Byłaś dzielną, niezwykłą mamą, która mimo cierpienia i choroby walczyła nie tylko o siebie, ale przede wszystkim o swoje dzieci. Dzięki ludziom o wielkich sercach dostałaś szansę, by poczuć, czym jest miłość, bezpieczeństwo i dom.
Znalazłaś swoje miejsce na ziemi – cudowną rodzinę, która przyjęła Ciebie i Twoją kocią gromadkę, otaczając Was troską i ciepłem. Byłaś szczęśliwa. Widać to było w Twoich oczach, w spokoju, jaki wreszcie zagościł w Twoim sercu.
Przed Tobą miał być jeszcze jeden krok – rutynowy zabieg sterylizacji, który przechodzą wszystkie nasze podopieczne. Nigdy nie spodziewaliśmy się, że właśnie wtedy nadejdzie chwila rozstania. Podczas zabiegu Twoje serduszko przestało bić. Lekarze walczyli, by Cię uratować, ale tym razem się nie udało.
Gdybyśmy mogli cofnąć czas… gdybyśmy wiedzieli… Ale wiemy jedno – odeszłaś kochana, otoczona troską, z poczuciem, że jesteś ważna i że Twoje życie miało sens.

Adelko, na zawsze zostaniesz w naszych sercach. Dziękujemy Ci za wszystko, czego nas nauczyłaś – o sile, macierzyństwie, miłości i odwadze.
Do zobaczenia po drugiej stronie, kochana koteczko.
Przekaż darowiznę z hasłem ADELKA na konto:
RATUJĘ ADELKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 08.07.2025
Chciałam Wam powiedzieć, że u mnie wszystko w porządku. Naprawdę! Czuję się dobrze, jestem spokojna i… szczęśliwa. Bo mam już swój dom! A właściwie – nasz dom, bo cała moja kocia gromadka jest ze mną. Mamy tutaj ciszę, spokój i możemy robić, co chcemy – no, prawie wszystko, bo wiecie… ktoś musi pilnować tych moich urwisów, żeby za bardzo nie szalały. Ja się tym zajmuję. W końcu jestem mamą z sercem większym niż cały świat. Moi nowi ludzie są cudowni. Kochają nas, troszczą się o nas i dają nam wszystko, czego potrzebujemy. Dziękuję im z całego kociego serca za to, że nas wybrali. I dziękuję też Wam – wszystkim, którzy mnie wspieraliście, trzymaliście za mnie kciuki i pomagaliście, kiedy byłam chora i słaba. To dzięki Wam jestem dziś tam, gdzie jestem. Żyję. Kocham. I jestem kochana.
Z mruczącym pozdrowieniem,
Wasza Adelka


Aktualizacja 05.06.2025
Adelka znów nas zaskoczyła – tym razem swoją niezwykłą, matczyną miłością. Do jej gromadki dołączył nowy maluch – znaleziony na ulicy, samotny, zziębnięty i przerażony.
Mimo że sama wciąż wraca do zdrowia, Adelka bez wahania przyjęła kociaka jak własne dziecko – tuli go, pielęgnuje, daje mu bezpieczeństwo, jakiego nigdy wcześniej nie zaznał. To niezwykłe, jak wiele serca ma ta dzielna kotka.
Dzięki Wam Adelka żyje, opiekuje się swoimi dziećmi i teraz ratuje kolejnego malca. Wciąż jednak potrzebujemy wsparcia – na jedzenie, leki i dalsze leczenie.
Dziękujemy, że jesteście z nami – to dzięki Wam dzieją się takie cuda.

Aktualizacja 07.05.2025
Nasza kochana Adelka czuje się coraz lepiej! Choć nadal pozostaje pod czujnym okiem lekarzy, jej stan się stabilizuje i z dnia na dzień odzyskuje siły. Dzięki wsparciu, jakie od Was otrzymała, Adelka może w spokoju cieszyć się macierzyństwem – a opiekuje się swoimi maluszkami naprawdę wzorowo.
Kociaki rosną zdrowe i pełne energii, a ich mama z czułością i oddaniem dba o każdy ich ruch. To wielka radość widzieć taką przemianę – od chorej, wyniszczonej kotki, która trafiła do nas w dramatycznym stanie, do świadomej i silnej mamy, która każdego dnia walczy o siebie i swoje dzieci.
Przed Adelką jeszcze jeden ważny krok – powoli przygotowuje się do zabiegu sterylizacji. To będzie kolejny etap na jej drodze.
Dziękujemy, że wciąż jesteście z nią i wspieracie Adelkę w tej niezwykłej walce o lepsze życie. Wasza pomoc to realna zmiana – to właśnie dzięki niej możemy zapewnić jej to, co najlepsze.
Aktualizacja 15.04.2025
Nasza dzielna Adelka urodziła! Mimo że jej stan zdrowia wciąż budzi niepokój lekarzy i nadal pozostaje pod stałą opieką weterynaryjną, poród przebiegł bez komplikacji.
Adelka okazała się wspaniałą, troskliwą i uważną mamą – z czułością opiekuje się swoimi maluszkami, które są zdrowe i bardzo aktywne. To prawdziwy cud, biorąc pod uwagę, w jakim stanie do nas trafiła. Patrząc w jeszcze ślepe oczka maluchów, nie mogliśmy podjąć decyzji, jakiej wiele z Was od nas oczekiwało. Wciąż jednak potrzebujemy Waszego wsparcia. Leczenie Adelki trwa. Jej organizm jest osłabiony, a powikłania zdrowotne wymagają dalszej diagnostyki, specjalistycznej opieki i odpowiedniego żywienia dla kociej, karmiącej mamy. Robimy wszystko, by mogła dojść do siebie i cieszyć się macierzyństwem bez bólu i lęku.
Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dzięki Wam Adelka dostała szansę na życie – teraz walczymy o jej pełny powrót do zdrowia i bezpieczeństwo jej dzieci. Dziękujemy, że jesteście z nami.
JEJ HISTORIA
Nasz wolontariusz zauważył ją przypadkiem. Kręciła się w pobliżu, szukając jedzenia, jakby była jednym z tych tysięcy bezdomnych kocurów, które codziennie walczą o przetrwanie. Ale ona wracała. Każdego dnia pojawiała się w tym samym miejscu, cicho miaucząc, prosząc o pomoc. Zauważył, że była bardzo chuda, jej język zwisał na zewnątrz, a ślina spływała po pyszczku. Coś było nie tak…
Po wielu próbach udało się ją złapać, poprosił nas o pomoc i zabrał Adelkę do kliniki. Tam wyszło na jaw, jak dramatyczna jest jej sytuacja – to nie kocur, a ciężarna kotka, w dodatku w bardzo złym stanie. Zdjęcie RTG wykazało poważny stan zapalny, dodatkowo coś jeszcze dzieję się z jej płucami, ale należy wykonać więcej badań. Adelka jest słaba, wyczerpana, a mimo to w jej ciele bije więcej niż jedno serce… Została w klinice – musimy walczyć o nią i o jej dzieci. Wizyta i badania już pochłonęły wiele środków, a przed nami kolejne badania, całodobowa opieka, wysokiej jakości jedzenie i suplementy, które pomogą jej wrócić do sił.
Błagamy o pomoc – każda złotówka to szansa na życie dla niej i dla maleństw, które nosi pod sercem. Nie pozwólmy, by przegrała tę walkę…
